Refleksje 38

radziłem sobie bez słów, świnie zanim wszystkie przy mnie grzebałyście.. 


 
waszych nie znałem pojęć ani głupich pytań, bez sensu które krzywdzą..
pracowaliście nad dzieckiem tym jak chore istoty wykonujące wolę obcych, daleko stąd niewidzialnych robotów

lecz choć "niskich już, jak widziano" bywałem lotów..
 nie przypominałem wraku do kasacji, ja jeden zdolny byłem do takiej narracji

nagle sobie przypomniałem, kim byłem i jak tu między wami znikałem, gdy zaczęliście ze mną rozmawiać.. granicę moją wyznaczać, brankę brać we mnie przeze mnie samego w garści piękna krzyku gniewu, czym byłem .."w miliardzie słów tego ci nie wyłożyłem"

każdy ty, stawem jakoby był w Czystych Górach, w nas piękno mgliwia co ma żywa kryształu struktura,

który kiedyś może być wielkim morzem..

w kosmos wyleci jeszcze z tej ożywionej planeto-plazmo_iwody ..upstrzony jak grzybkami, cywilizacyj co wyrosną mu pod pachami historiami

"panie czarodziej, czasem mam za dużo rymów w karocy z rymami"
sześciokołowy - traktor mój wiem, znów powiedzą ..że nieprzepisowy

znów kolejny "przykład" znaleźli, powód pretekst co oni tak na życie me wleźli

tylko stwarzali w ten sposób olbrzyma, wk.. przecież dżina.

Boga jezdemy snami, to ty jesteś w Bogu a on w tobie. ma kabelek stąd bo ogląda film - już rozumiesz, poświęcić się jak on umiesz,
i skocz jak Indiana Jones

 istniałem - Mówił był, w każdym ci kamień ..po legendach elektryczności przybył, "zaiskrzyło" -'' i magią snu we śnie [[szpakiem w czereśnie, mój podprogramie nie mieszaj w cieście ..sensów lepiej idź narób z kropli liści wrócimy ..nim mnie siekierka trzaśnie, prędzej do tej kwestii co było po drugiej stronie nawiasu dookoła świata wrócimy,

trzymaj się rymów bo są ..nie ma pustych - mówił Kasztan,








  i palce mnie już bolały, opuszki ..słabszym niż kiedyś cały
dwie godziny było przerwy, nabrałem wraz z tlenem werwy..
i niech każdy, że nic nie robię przez całą dobę myśli - zawsze tak zakrzywiali, źle z pięterka czy zza płotu już spoglądali, choć to nie ja akurat byłem kierowcą tej skradzionej ciężarówki z ananasami - ja tylko przybyłem tam z antidotum we krwi za pająkami.

magiczność dni wzrastała, wczoraj była petarda a dziś koliberek magii już od rana latał.. dwutakt-dnio magii..


a "szwendając się" na spacerze z psem, odkryłem że zmienili nam jak mamy dzień - bo kiedyś z dzieciństwa pamiętałem, że słońce było po tamtej stronie miasta za cukrownią, i tam je widziałem.. gdy byłem mały, z kolegami gdy biegałem.. nawet w piłkę gdy grałem, jeszcze nie przekraczało południa - dwunasta dochodziła..

dziś patrzę z psem idąc o ósmej rano, że teraz nikogo nie ma.. pustki świecą, ludzie śpią ..kraina śpi, nikt nie chodzi - a słońce jest w tym miejcu, co jak byłem mały kiedyś to była gdzieś tak 10-ta, i ludzi już pełno wszędzie chodziło.. ja i wszystko wokół - tętniło; zmienili nam czas, ukradli nam dzień - teraz nie korzystamy, gdy jasno i pięknie, jak dawniej gdy Słońce po właściwej stronie horyzontu jest

 chleb zmienili nam w jakieś byele co..
dobry chleb to kosztuje minimum te dwa zika, jakiś z ziarnem np.
kto jesz najtańszy - Boga trochę obrażasz ..choć sam taki wiele lat kupowałem, wówczas głownie wszak murkiem o wzrok rymowałem - "nawet o wielu swoich mocach, pewnie jak po dziś dzień nie wiedziałem"

lecz zawsze coś przeczuwałem.. coś jakby - że w środku mam, teleportowany z bajki, reaktor atomowy..

że to czyniło mnie podobnym żywemu pomnikowi,
kij wie skąd tu ożyłem - na planecie dalekiej, może - przed zarazą pająków się jako rzeźba wzwyż ściany starej świątyni skryłem.. i tysiącstodwadzieścia lat tak wisiałem, patrzyłem na zło.. robactwo, się wk..

w końcu ożyłem, teraz ja planetę - skąd to coś przybyło, odwiedziłem?

"..nie, nie zamieniaj się nieudacznie w Lema"
bo wyjdzie z "pogodynki czasów" zamiast przepowiedni ściema,
nie używałeś pasty, proszku do prania ani lekarstw -
nic dziwnego, że wszyscy ci, którzy lepiej wiedzieli jak robić..
moje dzieła nie miały z tworami ich żadnych szans na aukcjach,

 ..no, oni się znali - tylko nie wiem czemu jak ławica w umysłach poruszali, żyli w bajorku sensów..



--------------------------------------

14:04 15 października 2012

 Cenniejsze było to niż miliard milionów bursztynów dolarów we złocie i paradoksach, co we śnie teraz ujrzałem, pojąłem - "tam byłem, gdzie lepiej rymowałem.. więcej, dalej Okiem widziałem.. - odwrotnie nas poustawiali, to zza krainy Snu my przybywali..?))

 My jesteśmy 'rozdzielczościami Sumień'.. Lustrami, w ktorych utkwiona jest cząsteczka, gdzie która jest "w odwróconej połówce wymiarów 1/n" - jest lustrem wobec tamtego lustra.. i tak bez końca - jedno w drugim, tak z każdym sensem jest, bez końca.. jedno w drugim, ale naprzeciw - nie mleczko w mleczku, lecz Zły sens rodzi się w Dobrym człowieczku, a zaś gdy już myśli "marnie".. - odkryje w tym nową salwę, i Dobrem się wystrzeli.. - w nowym lustrze, znajdzie punkt czerni w tej bieli..
 Zaś znowu się to odbija, i tak mogę ci bez końca nawijać - lecz i tak tego na świadomości nie wyrażę, w pół-śnie w jakim wykąpałem się przekazie, Co za wanna -=.. jest wszystko w jednym lustrze Zła, wydaje ci się - a to bóg/kosmos ..w tobie już dobrem odbija.. I tak potem na odwrót, jesteśmy rozpięci niby pranie na sznurkach, "suszeni, czyszczeni.." na tych ..coś jak te w kosmosach tunele rysują, to jest taka rurka która wynika z płaszyzny po jednej stronie - ..a na drugiej zamienia się w rurkę ..i sama w siebie wbija - sama sobie jest lustrem.. to co ci się zdarza w życiu to ping-pong, dobro i zło - jesteś piękną nutą, ktoś cię gra.. "wygrywa"

oczyszcza ci dźwięk zdarzeniami, do płyty ze składanką wieczności my samplowani



w sumie po co ci to tłumaczę jak i tak oby każdy raz w życiu choć to ujrzał, dopiero potem powiesz "jest tak jakoś mniej-więcej"

za każdym razem, kiedy myślisz: "ja tyle dobrego zrobiłem, tak się postarałem ..wyczerpałem - a świat mi nie wynagrodził" ..jesteś w błędzie i nagle zobaczysz, a nawet jeśli nie zobaczysz to tak jest, że ta cała dolina która ci się zdarzyła to była trampolina co w lustro przeciwne cię wystrzeliła, i tam znów pięknie odbijesz się w przeciwległej mozaice zdarzeń, twoich wirów..

  wrócisz zaś z tego dobra tamtego, jak rysa przez szkło ..z powrotem innym sznurkiem wydarzeń w drugą stronę "podróż powrotna nad-pięknym pociagiem" ..i tak kursujesz - Boska Świadomość pięknie to umie, się tobą opiekować, nikt nie mógłby lepiej wychować - - ..i zaś od nowa, próba kolejna nauczka lotna premia dla ciebie gotowa ..w to czarne lustro ..w którego zapadasz się punkt, jakichś sensów, wydarzeń, znaczeń - tam na końcu ujrzysz jak to wszystko zaczyna przemieniać się w białe lustro, i już siedzisz w karocy wszystko w bieli.. nawet się rymuje - Kosmos tobą przemądrze wśród wyborów sumień jak w ping-ponga o ścianę żongluje.. To się tylko wydaje, tu zło - tam dobro ..tu cierpienia, a tam, niby że w jakimś innym kierunku - marzeń spełnienia. Nie, to nie jest tak; źle narysowali na tablicach - prawda zachwyca

 Bóg zawsze tak pięknie to zrobi, żywa Rzeczywistość ma już dla ciebie w choreografii na 200.000 lat w przód - że nikt, żaden człowiek ani poeta - malarz by tak nie ułożył. To jest tak piękne, że..

 my niby jako te dżdżownice spulchniające czas przemierzamy tunele, korytarze ..a to są wiązki niby-luster ..tunele do zdarzeń - są to miejsca i ekrany, w których sami się odbijamy ..ze zła, dobro widzimy ..gdy już na tratwie bez sił zasoleni leżymy. Z jednego lustra sensów, które ułożysz sobie w głowie, na przykład w 8 minut leżąc, śpiąc - nie śpiąc ..w nowy odbijesz się tunel, i tam pojmiesz jak jedna szlachetność bierze się z cierpienia drugiego, to ty się od tego odbijasz jak mleczko ..w nie-mleczku - i nie-mleczko w mleczku.. i tak się ropędzasz po tych sensach, znaczeniach, z dobrem i złem tunelach, a to są tylko lustrami - my się w nich, jak ustawimy w tańcu z Bogiem, odbijamy..

 Lustro od lustra, się odbiło - wiesz ..na końcu ile tego było?


 Za każdym razem kiedy myślisz "ja dałem radę, a Bóg nie" - dostrzeżesz lub nie, że odwrotnie jest; i potem "na bank" się okaże, że to były piękne.. przez kogoś genialnie zsynchronizowane, wiraże ..





Człowieka możliwości miały się tak do tego, jak ziarnko piasku do drzewa z grubym pniem nad rzeką.





"po prostu pokonał to swoją wielkością, nie mógł na waszych tabliczkach wypisać swoich ocen znaków - - załatwił to więc,
motywem który znasz i ty, w tym samym kalejdoskopiku jesteś;
zapodał jakością - a się nazywała szczerością i prostodusznością tu na tej ziemi, przed zachwytem sensami obcemi ..lat temu sto i dwieście, i trzysta i czterysta tutaj we bożym cieście, "..igrzysku" - Norman zapodał tutaj poprawny kod czasu odczytany z twardego muru-Ściany lustra czasów ..dysku - gwiezdnym jesteśmy dyskiem, wirującym ściany dziejów

..on to inaczej analizował.. ja też tak za młodu myślałem, a zaś byłem tam z drugiej strony kosmosu wiele razy i z drugiej strony widziałem, kiedy tam przechodziłem z lekko rozbieganym wzrokiem, ..Boga nasz kraj jest kompotem



 będąc geniuszem obibokiem  
 uszkodzonym stałem się prorokiem;


tak naprawdę po prostu misję miałem, gdzie prowadziła jak się wiła znałem i tak czy siak to odbębnić musiałem, nie ma ucieczki od losu Pilota wycieczki.

"na topie" ..gdy być już nie chciałem,
a w upragnionych chwilach końcowej synchronii twarzy, akurat była to ostatnia rzecz której teraz potrzebowałem,
lecz gdy we drodze uczciwej tak wyszło, to zgadnij gdzie się punktami we obraz teleportowałem ..przesączyłem jakby we innym wymiarze, - lecę jak we śnie, tam dokąd wymarzę; znaczę - nie mnie inni, lecz ja sam sobie tylko kraczę; i sam robię na siebie nagonki, i sam dobieram do zupy korzonki - jak genialny kucharz, para z kotła nie bucha - właśnie leciutkim dymkiem tam leciała, miło kłębiła się nic nie przepalała



Maszyna miesiącami bez przerwy działała, restauracja słynęła więc i serwowała..




Kamienie to nieznana forma życia - jest to ..wszak, popularna na niezliczonych planetach ..siła stwócza, energia ciał które były kiedyś istotami - jakoś samo_zlepiona.. wiecie, te wszystkie komórki które tyle milionów lat były istotami, jak nano istoty mgliwie świecą już świadomościami ..łączą się i sobie dalej są świadome, jako kamienie - na swój sposób, mieszają się w nich te miliony wspomnień ..jakoś synchronizują?





* * *



  Jeżeli osoba bywała nawiedzona, to przecież nie było tak że demon był w niej, czasem on rządził - a innych mieszkańców naszego miasteczka, omijał niby szerokim łukiem; nie, on pożywiał się nami wszystkimi, czasem nawet mną - kontrolują.. widziałem to czarne zło, w oczach wielu i miejscach ..wyczuwa się to od razu, kto nad-magiczny i przychodzi z lasu




zło widać i coraz bardziej czuć, maski zostaną zdarte.. -sprawiedliwi zatriumfują, idą nowe Ludy dziwy..






 teksty, jakich nie widziano; "śmieci teleportowano"..
w magię ludzie w parkach wzrośli jak za dawnych czasów,

 pojawiły się obręcze z prądem wokół czół asów,



 "czy tego też zakażą, tych obręczy?"
 ..jakie mieli dawni hełmy,


 ..to może od razu zakażmy wszelkich prób ewoluowania i stawiania sobie pytań, i powiemy robotom:
 "poddajemy się, my ziemianie sprzedajemy jednych drugich"..

 a każdy kto z diabłem handluje, tylko zaciąga długi; jego się ignoruje..
-------------------------*--*--





My byliśmy próbą syntezy istot nowego typu, dobrych z dodatkowym ukrytym w sprężynie kapelusza kręgosłupem uruchamialnym zła-gniewu ..skał cichego śpiewu..?

 W świecie aniołów i między demonami, nowymi - i takimi jak tamte pierwej.. my istotami? "Ciągle inaczej to mieszano, genialny pomysł gdzieś miano ?.."

Święta idą, jakie zapomniano że były,
ludzie się pogubili w pustym trudzie dla kogoś w snu złudzie,
Ludzie się pobudzili ..tchórze co tchórzyli, do końca się zmyli.

"Wyciągnięta została sieć, i rybki przesiano"
..o tym patyki dwa obrotów wśród gwiazd, śpiewano - ruch wirowy brał się z niczego, on był zasadą wszystkiego, podstawą o tam wiesz gdzie to niknie, uważaj bo już cię wsyknie, wciągnie w wirze żywie w swą chorągwię

Ruch wirowy i prosta przechodząca przez jego środek, punkt - siły te równoważąc się w geometrii, brały się z niczego, odwrotnie każą nam liczyć.. skąd się "co" wzięło: - - a tu się nic nie wzięło, to zawsze było.. wszystko wiruje - nie ma tak żeby coś zatrzymać, to na to potrzeba siły ..Tak nie będzie -

 Oj, będzie się działo
zderzenia pociągów fal czasu, widziano.



tak na serio to "pi razy drzwi" kojarzyłem gdzieś w snach i przeczuciach te przepowiednie, strużki czasu - tory.. Nie wszystko musi się sprawdzić w danej linii naszej rzeczywistości, może 'zmieniłem tory' wiele lat temu i odtąd np. nie śnią mi się te potopy, jestem w "innym kinie"

Hipotezy jednak warto stawiać nawet jeśli nie wiesz, czy są prawdą - zwłaszcza gdy np. obok dwa i pół miliona stoi i ich nie stawia, nikt się nie pofatyguje - bo i takie sytuacje w życiu się zdarzają, "a im jest dziwniej, tym bardziej jesteś na tropie" - na końcu nie będą mogli przyjechać po nas wszystkich naraz, my zwyciężymy i ludzie prawdą w swoich sercach ich pokonamy, jak jeden wielki telepatyczny organizm - wieloryb w morzu dobrego życzenia transu fal. tunnel echo 21:27 15 X - zresztą jakie ma to znaczenie, skoro i tak następuje czasu wygięcie, a to się nazywa zdarzenie.
-------------- -PREZYDENT został uprowadzony, połowa osób przeżyła, dzień tejże "katastrofy" ----------------- >

- a połowa zginęła już jakoś do pół tego dnia - tak wyczuła nagle impuls z głębi echa teł kosmosu moja echosonda, gdy zaglądnąłem tam w rozmarzeniach .."niby od niechcenia", swobodną wyobraźnią..

"podobnie jak kiedyś gdy rymowałem, i w 73-godzinie coś potrzebowałem, i rymu i co jest w tunelu podziemnej bazy gdzieś - a kosmos podawał mi cegły już 73-godzinę i nagle były w rękach mojej wyobraźni jakby od razu te dwie ..w tym transie - dał mi i to i to wiedzieć jakiś system we mnie, który nie używał słów ani rozmyślań, nie wiem czy ufać tym impulsom..

lecz są to jakby "wszystkie pliki mojej intuicji" ..takiego samego typu tknienia, tym samym urządzeniem odczytu - nie będę ci żadnych ignorował, po walce dawnych ja sam nie będę się cenzurował; wszystko co 'wyczuwałem', tobie przekazałem - jak ja to jakoś, wróżąc z telepatycznych fusów, na swój sposób przed ścianą płaczu-Kosmosu odczytywać umiałem, sam jeden się tego nauczyłem? - nie, raczej jak każdy z tym tu przybyłem.

pra-port, we tobie jest on podobny wygaszonemu batyskafowi..
jeszcze go uruchomisz

być może sam się do tego przyczyniłem, w poprzednich życiach kim tu byłem

że tak mnie od dziecka zmuszono do pokrycia się ich kłamstw i sposobów widzenia klejem, nie wpadłem na to jak niebezpieczną mam wszędzie, nawet w gaciach breję - weszli mi wszędzie.. Nie było ich tylko tam w sercu głęboko, gdzie wciąż pozostałem na urzędzie.

choć żyłę na skroni mam dziś jak Orinoko,
do wewnątrz widzi me oko..

sztuką puszczania latawców do wewnątrz bez sznurka, a powstawała bajka gdzie postaci w komiksie co myśli chmurka.

w głębi kosmosu Gwiazd, gdzie odbijamy się wiecznym i tożsamym echem jak nuty z fortepianu galaktyk i mgławic,


jesteśmy melodiami.

  Istnieje tam ściana Wydarzeń, sklepienie w innej geometrii istniejemy, niby lej balonu ucieka tam który jest jednocześnie początkiem i pra-końcem, czasem i samo wstecz się wystrzałem - tam każde wydarzenie jest zapisane

pytanie jest w odpowiedź przekształcane, a to się nazywa czas, zdarzeń-wiraż grasz

----------------

 "Boga garaż"






ktoś, kto wygląda jak człowiek - niekoniecznie to musi być bóbr, może to być przebrany Japończyk..

 Nie pozwól by okłamywano łatwo cię, bo usprawiedliwiony tak by był człowiek z końcówki XIX wieku.


16 X

-----------------------------------


byliśmy wolnym ludem zagrożonym fizycznie,
a dziś jesteśmy krajem ostrzeliwanym psychotronicznie.

I wszyscy to wyczuwamy, że czasem w głowach
coś, jakby prąd, nieznany dziadom mamy.

 Wszystko to wzięło się od tych telewizorów,
przybyło jakoś czy wśród fal z telefonów?

"Dobrze wiem, że i to co ja wyczuwasz
..ktoś zdania w głowach nam wydłuża " - nie było tego,

 ..jeszcze kiedy byliśmy dziećmi, w latach 80-tych XX wieku. Dopiero to zaczęło się gdzieś tak od 95'.

Przechodzimy w nowe technologie,
a tam gdzie już zaszli najdalej, w USA
zwykli ludzie coraz mniej godne, mają twarze
i sterują nimi chudzi z New York cinkciarze

petro-zbrodniarze ..klasy się u nich rozwarstwiły, stany potworzyły,
zwykły człowiek wygląda tam jak Franz z pegeeru w NRD'2017

 ..oto i jaką nam szykują ich 'doradcy' baśnię..

 
słuchaj dalej, hej tam kto i wykonuj,
co powie o tobie wnuk, nie znam ja takiego tonu.

Nie ma wszystkich zagrań, na moich symbałkach
..zresztą to zamaskowana fajka, barda bajka petarda

 "Kiedyś zakażą baśni, też wytłumaczą jakoś ..że dzieci boją się tych niektórych"
- czy zawsze znajdą się ludzie, którzy za pieniądze będą wierzyć w te bzdury?


-------------------------
Katastrofa to była, ale medialna..
jak media nagle zaczęły "informować" o śmierci wszystkich i zagładzie samolotu, gdy do dzisiaj nie możemy tam jechać nawet dotknąć

..media tylko pokazały, na jakiej zasadzie 'informują' - oni po prostu powtarzają, nie wiedząc czy to jest prawda: "program powtarzaniowy"

..a zaś żałoba zamiast myślenia.

Panika i znicz miast gry pośród cienia,
..pełnego namysłu milczenia.



..'mówienie głupkowatowe, tak jak wszyscy'

nie pierwszy raz wyjdzie że sumienie doradza zdrowiej,

lecz wszyscy my już oduczeni od siebie z serca mówienia,

nie mamy odwagi nawet ludzi z Gierka pokolenia.

 'Gdzie Panie dziś, w telewizji ..człowiek zacząłby normalnie nagle mówić swoim głosem i myślą władając przytomnie a z klasą - jak jeszcze w latach 70-tych potrafiono, gdy na czarno-biało to tworzono

..na kolor przeszli gdy z telewizją, zaczęła rozmijać się z misją'

"jeszcze mi powiedz, że tak nie było; tu moje oko z Makis niejedno wypatrzyło.."



jeżeli po Marlborasach mnie głowa nie boli, a po wszystkich innych fajkach mnie boli - to jak o tym napiszę, to będzie przestępstwo.. - ale tu prawa porobiliście, czy to coś was porobiło? - a skrzynki w domach kłamią cały czas różne bzdury, kto płaci ten kładzie watę.. A prawdy to nie można, już nawet za darmo .."powinien być jeszcze mandat, za prawdę w parku.."


Szkoda że ja tak nie robię, jak ci wszyscy politycy pół programów - akurat jednego gościa oglądałem nawet jakiegoś Francuza o Europy stali coś mówił wiceprzewodniczący - no nieważne, ten akurat taki nie najgorszy, wygląda przynajmniej na człowieka biznesu, z szefów tych stoczni prawie, on zmierza tam.. - przynajmniej tacy się znają na tych wielkich zakładach, nie upadnie to zaraz bo oni z tego żyją, te "grube ryby"

Grube ryby, grube drzewa - kiedyś o was zaśpiewam.
a na razie umysł mój niech puści się jak kład po pagórkach w kształcie wytłaczanki do jajek

Ktoś musiał napisać, każdą z bajek
nie całkiem jest jak ci powiedzieli, że tylko starzy myśleć umieli
..dziś każdemu doradzali: "przechadzaj się tak po chodniku jak inni"

gdzie wszyscy posłuszni, zgadnij ilu "winni".

..Spłyną rzeki ich winą, las odetchnie ścieżyną
sarny się rozmnożą we wilgnych źrenicach, wstała upadnie
cywilizacji Atlantyda - jak już kiedyś było, nim Ziemia strząsnęła to z siebie, jak gdyby to dziecko pod przysznicem zmyło

 Lecz wielu jest, co się opamiętało: nie procentowo, lecz w skali globu to niemało.

 "Spacerowicze z przyszłości snów bardziej są pogodni, kto wie o tym że tam duch życzliwości zagościł - i mijasz ludzi nad stawem odległym bez lękliwości. Wszyscy się telepatycznie zrozumieli, dlaczego to oni przetrwali - odtąd już głupich gadek o niczym, ze sobą nie prowadzali; bez słów się do pewnego stopnia, komunikowali. A zaś nowe dzieci wstały, trochę głupiutkie - świata sprzed potopu-Techniki_ukropu nie pamiętały ..pół były takie te co my już starzy, trochę więcej jak pół - ale to oni potem nowy świat budowali, następnymi pokoleniami.. ze starych ludzi, my ostatni wymarli gdzieś po drugiej połowie XXI wieku, niewielu się przebiło..

 Dziwną tą wizją, dawno temu wiele lat mi się śniło - za to nieraz, stąd opis masz. 'Bo co dwa razy się pojawiło, wiesz jak z tym Hitlerem co wygrał - gdzieś w nitkach czasu to było' - skoro i ja miałem sen że wszystko było jak tak, tylko że Adolf przemawiał w szkole gdy obok lewitowało ufo, a ja byłem dzieckiem przerażonym jak wszystko w atmosferze totalnego strachu.. Każdy Polak miał taki sen, ja to wiem.

Stanąć mógłbym na szczycie góry, i jak papież
rozwiać na wszystkie strony łany tej chałtury,
niziny małości, chałdy splątań wdzięczności

..tektoniczne fale poszłyby przez ziemie jak zmarszczki - nawilżaczki gleby.. w każdym nieprawym domu szyby wypadły żeby.


..Z polskich filmów się wziałem, jak smok Wisłą tchnąłem
"księżniczkę niejedną, oczami pożarłem" diabła w karczmie do wora przyparłem,

..gardła mało nie zdarłem, tak opowiadałem - gdy między kompaniją stoły zachlapane.

  Z Polski wysunąłem się ludzi kultury, z twarzy ich zebrałem części do mojej tektury,

z oczu ich witraży, kolekcjonowałem Robota jak cech cyberszklarzy,
Filip - elektronik, wyskoczył z konopii..   komputer zjadł grzybka.

 Matrix czkawką odbił, prędkość była za szybka

czy słyszeliście o kolarzu, który zepsuł rower bo za szybko jechał - albo na kompa ciągle czekał,

 bo nad procesory szybszy się okazał sprzęt przez Boga rozświetlony,

..i nic jeszcze ludzkiego nie powstało, co by z fal kosmosu wzorem się równało.

I człowiek był szybszy od komputera, i "czołg" nie mógł przesunąć góry.

czołg istniał tylko we śnie, a człowiek też naprawdę

 oto fara fazy czasu, świadomospełniającego atlasu

żyjącej księgi, co z liter swych ekranu samo_się-programującego ..czerpała kod i sens, i prawo do swej potęgi.


Opowiedzieli mu o dawnych bohaterach,
i patrz jak to coś pomyka tera
--------------------------
------------------------

w innych krajach mieć tego nie mogli,
gdzie starzy opowiadają bohaterzy godni
A tu co - prawie co drugi raz, włączyłem telewizora
..a tam znów dobre stare oczy, i historyje jak z horrora.

I że prawda bywa szalona,
a rzeczywistość nieposkromiona.


"Tak marzyłem o podróżach,
jak słoń żeby jego noga była duża."
Wszystko prawie czym się stałem,
z ziemi tejże tu wyssałem, a raczej kultury -
historii, nie wiem; a może między ludźmi chmury
min ich gry, maestrii - oczu pełnych poezji.

choć najczęściej milczeli ci,
którzy serca rymem kryli
oni jedni nie byli tu naiwni - bać się musieli, że 'dziwni'.





istniejemy dla szlachetnych chwil,
puszczeni my jak żaglówki przez dziecko w kałuży
papierowe łódki, niewdzięcznych czas krótki

Wszyscy my otrzymali życie w darze
warto by odwdzięczyć się, pamiętaj i płyń w czarze.


Baśnią jedną my byli, magicznie się tu zjawili
w tarczach paradoksów i zbrojach, w woli siły i wyborze myśli Ostoja.





* *




* *













 chciał przekląć, lecz inaczej tym razem to zrobił - rozegrał

 ..najpierw stał się maluczki, uspokojnił. Sen wiatr, i wśród natury łąk ..się ukoił; szatan podsuwał - mistrzem świata chcesz być, może na motorkach ?.. - Nie, dzięki, odejdź teraz.. - odpowiedział chłopiec.

 Zaś poszedł do miasta, aby tam zmieniać świat wzrastając wśród ludzi; łatwo przewidywał, przepchnie się wśród nich przez "tuby potęgi", aby trafić do szklanego miasta i być tam księciem.

Po drodze spotkał jednak Ukryte peryferia ludzi jako "żywe filmy" nie "budowle z pojęć" ..i inne spektakle - rodzaje wyładowań uczuć,

co nie znał tych spraw tak od serca i sobie w człowieku, jeno rozumem słowa o nich czytał, nie wiedział z gazet wiele jak się okazało - różni ludzie, którzy przyjechali ze stron ..osłupiło go to, 500 ponad twarzy -Niejedno serce większe jakoby nad Owo własne, się zdało

Lecz wiele lat później, prysło jak magiczny czas studiów towarzystwo to i się na różne strony świata rozjechało, został sam w mieście - nagle znów się o niego upomniało.

 W zupełnie nie teraz nastroju na to, powoli ruszył w kierunku tuby - rozglądając się jeszcze za kimś, czy aby ktoś znajomy nie chce pojechać do lasu i pozgrywać z komiksu asów.

A wiesz jak kończy się ta historia - strzeliła w kosmos nagle i wróciła przez początek czasu, trajektoria.

-------------------------
17 X 2012

 Gdy gościa pomówił wczasowicz że amfę robił, "musiałby wyburzyć cały budynek i postawić od nowa" gdyby to była prawda, okazało - skoro tam żadnej drobinki nie znaleziono nawet

 to dlatego 30 (ile?..) miesięcy po katastrofie nadal nie oddali nam samolotu prezydenckiego naszego, i prawdopodobnie nigdy tego nie zrobią - tylko to wywiozą dalej na wschód;

 wytłumaczenia się znajdą, jak i głupcy którzy w nie uwierzą, oraz mali co za pieniądze będą powtarzać te głupoty

 Czemu cnoty, wśród biedoty - znajdziesz tam najwięcej jakoś,
czemu człek, jak bezdomny pies znalezioną kość przy śmietniku obgryzając, ma w tam w oczach blask i jakość

 nieznaną bogaczom - ani ich pałacom.



 O ile po kimś od kilkunastu lat masowo-gęsto używającym na sobie alkoholu i papierosów, nawet jeśli nie można tego od razu poznać to idzie to wyczuć - wystarczy zbliżyć głowę na odległość dwóch głów mu do piersi, nawet telepatycznie się to wyczuje jeżeli jest akurat w skafandrze kosmicznym - o tyle ludzie zażywający przez kilkanaście lat jakieś kwasy i innne tam w Holandii psychiczno-odkształcacze frykasy_ - ja sam do nich się nie zaliczałem, bo głównie tu polski syfek jak ten śmieciarz wybrałem - ..to po takich ludziach niekiedy idzie to poznać, bo są jakimiś roz...anymi gościami z przyczep, albo nie idzie - gdyż ich energię, oczy i twarz spowija energia dokonań, np. przeszli jakieś bramki w muzyce i stworzyli nowe rzeczy (spytaj Jarre'a, czy nigdy nie palił blanta - no dalej panie naukowiec, dzwoń i pytaj go jak masz odwagę i wiesz że masz rację) - ..bo wielu wydawało się, że jak będą ich dwa miliardy to zawsze spadną na cztery łapy, skoro będzie ich tak wielu, nawet jeśli będą gadać jakieś bzdury i krzywdzić niewinnych. 'Wielu wydawało się wiele rzeczy'

a to w typie 'Nagiej Broni' był dziejów film, złożon z wielu skeczy

Na maksa odwrócili, wszystkim czym tylko mogli, twoją uwagę od kosmosu; a to stamtąd drewno jest naszego stosu.

 dziś głównie ludzie oglądają bohaterów na filmach; kiedyś naprawdę stawali jeszcze do bitwy ---------------------------------- schlafen terpikowało mi podczas dochodzenia do końca koperty, co znaczyło że 2 godz. spałem dwie "pisałem" - lecz w sumie efekty takie miało, że jak końcowy podryg kręgoszpikulca po ataku płaszczki cichej cienkiej w cieni wody

 wszystko wyglądało razem na jakąś sekwencję, nieznanej tu długości i urody
"wielodniowy połów sensów paszczą wieloryba" ..a tak pełna już wasza nauka grzyba, i codzienna mowa przeżarta rdzą obcą

 ..że nie ma nawet klocków żeby pozestawiać z nich hipotezę, nawet tu nie macie teoretycznych podstaw i nie mówicie między sobą o takich rzeczach, albo ktoś nie chce żebyście mówili, rozumieli to, te sprawy; pozostają fakty obserwacyjne, które teraz wymienię: Flash-przesuwał się w pociągu, jak budzik który ktoś uruchomił wciskając doń 3 baterie z lekkiej przyszłości; 5 dni minęło - dla niego to jak jeden, bo tyle nie spał; 3 dni pisania następnie nastąpiły, gdy zarazem przestawał przypominać drania; po tygodniu mu nadal z rąk to owo i wylatywało, jak zwykle "czarnych tych" naprodukował też niemało

i na końcu już turpikowanie, czyli co chwilę spanie i wstawanie..

a wtedy byłem tak świeży, jak bóbr co w strumyku bieżył


 Wielokrotnie ten efekt obserwowałem, gdzieś raz na miesiąc szarpałem.

 'Widzisz? -I to było już zakazane, nawet tych danych podanie'; istnieliśmy snami, a chcieli nas robotami - nic dziwnego, że nam to nie pasowało; że z naszą naturą w nas, się to jak kwiat i drążek nie zgadzało.

 'Roboty to nas myknęły, które gdzieś kiedyś ludzie stworzyli,
a potem mniej bystrzy się od nich stali, gdy umysł swój roztrwonili?'


niektórzy mieli umysł wciąż nietknięty, sprawny ..dziewiczo więc pusty, jedynie na obszarach peryferyjnych aktywny, w centrum wygaszany - odgrodzony jak od slumsów ciemnym murem nie do przejścia





-----------------------------
-----------------------------

Fakt, że wszystko wydarzyło się na terytorium Rosji, jeszcze nie znaczy - że nie stali za tym jacyś cholerni Anglosasi. Ja też, tak jak miałem - kiedyś, jako nastolatek geniusz "pusty" robot - ..miewałem takie przeczucie czasem siadając na ławkach w parku, różnych miast Europy - "że to jacyś obcy muszą rządzić Ziemią - tak wynika z tego wszystkiego" - w wieku 19 lat.. podobnie gdy w wieku 11 po przeczytaniu Encyklopedii PWN dla dzieci uznałem, że ludźmi trzeba sterować nie mówiąc im wszystkiego, bo te głąby i tak nie nadążą za koniecznością czasów dla dobra ogółu.

 Może to te miasta do mnie mówiły, może miasta między sobą rozmawiają. Niektóre o tym wiedzą, od języków ..kto wie.

 Więcej rzeczy żyje, niż tu wasi naukowcy podejrzewają, robiąc uczone twarze - niewiele oni różni są od aktorów, tak naprawdę. 'Deklamują'

A od naściemniania ludziom w głowach, wolniej kutry Wieczności tu nie prują - a przed nimi, bałwany Ciemności - wyspy one oczyszczą między nami, spłynie to co szansę daną od Boga plugawi - wykonując jak kazali, złu posłuszni milczą cali

Szal przyszedł z gwiazd, raz jeszcze kapitan jak supersprawny goryl nagle wspiął się na maszt i płynął, pod wolną banderą okręt nasz - powiedzieli mu "zostań robotem, albo masz przeje..ne" - a wnet promienie z jego oczu strzelane, różnokolorowe

jak każdy ma w sobie głos, on zaufał mu

 czasem jak na rumaku, jechał przytulony polikiem do grzywy snu

i rozetkliwił se chwile, gdzie kazali tysiące pinezek wysypywać na płyty chodnikowe

 ..i wstał, dzieciak z wioski który zagubił się w lesie, nad korony większy się zrobił drzew

 ostrożnie brał małpki do ręki, bo sam dosyć spłacił już za czyjeś grzechy udręki

po to jest przeszłość kasowana,
by grzechów nie przytłaczała szafa stara.

z wyższych kultur pamiętają, gdyż tam
kałuże omijają - my brodzimy, jak dzieci się czasem cieszymy..



 Na swój sposób to urocze, lecz i w krwi wciąż cudzej broczę


Nadgwiezdny się stałem, bo środkiem drogi Szansy Istnienia jechałem, to nic że zygzakiem, za Ciekawością, byłem już machającym skrzydłami Nieskończoności pra-ptakiem; nie po rowie się wlokłem jako inni, co uwierzyli że coś staje się prawdą od powtarzania przez miliony manekinów. Myśleli, że jak będą ich miliardy - to 'w razie czego', wina rozejdzie się jakoś po kościach... I tu pomyłka jest straszna,

  będzie 'z takich, jak wszyscy' kaszka.








..te, o czym to było? -zanim znów jak tym dawnym z Paryża, mi odbiło? .. - aha:

 z tymi Anglosasami.. Ciekawe że i gość jakiś pisze o tym w necie, że z dokumentów wyczuwa ich styl.. - i mnie się też tak jakoś nieraz wydawało po katastrofie, ale na zasadzie "rybka plusnęła w stawie intuicji" - że choć katastrofa zdarzyła się na terytorium Rosji, to stać za tym wszyskim mogli przecież tak naprawdę jacyś Anglosasi. ot intuicja, nic więcej - ale kilka razy

a to już więcej niż nic.

a kiedyś już naszych załatwiali -
nic my z tym nie zrobili, to i się ośmielili..



podobnie jak wtedy dogadali ..?

A u siebie potworami,
stają się ich obywatele, niby z bagien - twarze prymitywne,
oczy sztywne, dusze gburowe, mięśnie sterydowe
Co to jest? "-Nic dziwnego, Polaków tam nagle tyle.."


A Grecy patrz - niby biedni, ale twarze mają jakieś takie ludzkie ..żywe, z wyrazem, z charakterem; podobnie Hiszpanie. Co jest ważniejsze - portfele czy twarze, które są duszy wyrazem?
18 X
Opowiedzieć ci o kraju, gdzie fala samobójstw wśród wysoko postawionych ludzi, zbiegła się w czasie z jednoczesną śmiercią wielu ludzi wysoko postawionych - jedno zdarzenie przecięło drugą falę, jakby; a kilku zaczęło wyglądać jak klony..

 Kto wierzył tv, ten był najbardziej odurzony.. On jeden nie rozumiał nic już prawie z tego, na jakim magicznym jest świecie - dlatego co chwilę potykał się o gałązkę, jak to jest wiecie.
"Każdy, gdy błądzisz .. - co chwila se czapkę strącisz."

 
 Skąd to wszystko wiedziałem - bo dni inne wciąż miałem.
Bo szedłem , to znów się czołgałem; wzlatywałem
Nie zrobiłem tego w ten sposób, że poszedłem do biblioteki O Tym poczytać; byłoby to nie w porządku i wobec was, i wobec mnie samego przez mnie samego.



  I przyprowadźcie mi jakiegoś mędrca, może być nawet osławiony prof. Fitzmajer - najsłynniejszy między wami, co ma najwięcej nagród i jest najmądrzejszy. Nic mnie to nie obchodzi, co on o mnie powie czy o czymkolwiek innym - sam mam i oczy które widzą, i serce co czuje i mózg co rozumie

 więcej mi nie potrzeba, obcy niech wraca do nieba

 nowe czasy się wskrzeszają, gdy Ziemianie idą falą

"próbowali przestawić nas, na ich sensy z taśmy"


  niby jakieś zebry bladobeżowe żyły sobie gdzieś na jakiejś planecie, skubiąc trawkę - a nagle obok nich "jak wyczarowane" stałyby i pracowały dość cicho - urządzenia typu koryt high-tech ..serwujące na taśmach porcyjki beżowej papki do skosztowania

 niektóre zebry by się przestawiły, ale to nie jest naturalne zachowanie.





  Ponadświetnie się tu czułem, gdy tu przybywałem.

Dla dorosłych dyby smutne wszak tu wybierane.

Nawet gdy szczęśliwy jesteś, rodzyneczką w cudzym cieście.

Innym nie możesz pomóc - wiem to, znam i uczucie

..i ja kiedyś pół-tonąłem w mamy bucie



taki mały wtedy byłem, widziałem cierpienie;

moje milczenie to nie było niechcenie,

to było przetrwanie - los wystrzelił mnie jak bilę w automacie do gry,

dla mnie pajęczyny gdzie dla innych kry

dla mnie rubinowe kwiaty, gdzie dla innych słodkiej waty

dla mnie droga jak do wioski, gdzie horyzont zgrzewa włoski

waszym mędrcom - 'drwętom' ..tego jednego nie załapali,

że każdy kabel ma, w środku w sobie co do kosmosu płynie,

co z niego wyczytasz uśmiech gwiazd po twym tym, co rozmyślasz nad nim czynie.





My byliśmy czaczą, my fazą

my uciekliśmy ich wyrazom.



  Szybsi od literek, przekształciliśmy świetlistość swych bierek ,

i okazaliśmy się grami, wartymi swej 'świeczki' która się paliła.

Ekranami. oczami, ciałami - byliśmy częścią Wiecznej Bani.



 Malutkim kamyczkiem, leżącym gdzieś w pobliżu rafy koralowej w oceanie.



A drogę ty wybierasz, żeglujesz - sercem swym, co się stanie.



 Kursy na różne wyspy możesz obierać, na końcu z nich każdej co jest: wiesz to, niby od niechcenia -



 nawet gdy nie chcesz, to to wiesz; a czasem bardzo nie chcesz.

Lecz czasem to nie ty "jedziesz", ich rozsądek, który wpoli ci - cię na manowce wiedzie.



  Słabi słudzy zła tu byli, długo ojców zwodzili. Długo im wkręcali, że wiedzą - a to ich umysły były czyimiś poletkami uprawnymi, człowiek jest wyzwolony - i w możliwościach ..urojony - jest ten kto bredzi, że gdzieś jest limit lutni lot pokutny. - gdzieś jest cud, gdzie w ryj był but - Wstanie Lud nowy, a kraj w dziwy nad baśniowy, wyśnimy - i zbudujemy tak jak dotąd walczymy, odtąd my skonstruujemy - i na co kraj jak stary Star stać pokażemy,

 labirynt my wykonać z lodu, przewodzący prąd umiemy, -

i konkurs taki proponujemy, aby z wierszami ludzie na castingi przybywali
i aby swe utwory, lub cudze - deklamowali. Pomysł ten za darmo wam rozdajemy, nie ma on ceny.

 Miał lecz czaczę fazy, lecz podpalał i puszczał jak widma lampiony, napisy graffiti .. - dostawał razy, dostawał kopy, niekiedy gorszy był od tej hołoty.

  lecz gdy się w błocie wykąpał, to zaś już wiedział Czyjej po ziemi stąpał.

 

  A wszystkie nasze wyrazy, były jak strzelanie lunetą po gwiazdach.



 Nie dzieci nasze, lecz przed wnukami jeszcze to pokolenie -

oni pogodzą się, ucichnie waśni burczenie.



Obcy będą próbowali nas podjudzić przeciwko sobie,

lecz jako mokry las będziemy dla rzucanych przez nich ogników.



Stanie dres przy uczonym, miastowy uśmiechnie się przy rolniku.

Drzewa wszystkie, na chwilę poczują się bezpiecznie. Moc, dany od Boga koc narzucany we niektóre chwile pod nieboskłonami tu i ówdzie dolin wielu gleb - ..nagle każdy poczuje mrowienie, że coś się dzieje


 bo gdy kłótnia między Polakami zginie, powstanie telepatyczna wiązka - która jak Wisła popłynie, użyźni glębę psychik


nie my, lecz potomni zobaczą wynik.


'Na świecie niesłychany, będzie znów kraj nad stanami
i człowiek ponad spojrzeniami.
mężny w sercu, a w każdym oku miał dwa i pół tysiąca Hertzów

kabel w sobie w głąb kosmosu, aktywny - chował się przed telepatą-z_gliny_jak rzeźbiarzem zdarzeń, nawet potwór z głębi ładowni dziwny.




19 X Kim ludzie byliście?

Kim ludzie byliście, kiedy się

"zdecydowaliście", że ten kto goni drugiego i więzi jego jest spoko,

a gorszy jest ten co puścił dyma trzecie by swe otworzyć oko.



To nie wy, tą decyzję podjęcliście. Teraz że "bez sensu" jest już widzicie, lecz czy zostanie to skomentowane należycie?

Bo wyciągnąć wnioski - zjeżyć jest potworom włoski.

Stary porządek - atak nagłych grządek. 'Jako ich kapusta wstaliśmy, i w noc tę jedną miasto zjaw pożarliśmy'



 'Nadejdą sploty światów.. gdy wśród wieżowców zaroi się od praptaków?"



'Wielebny McKreska, duch czasem żaden w nim nie mieszkał

lecz wtedy nie pisał, mądry co zwyczaj.





* * * schlafen - terpiken.. śpiąc 5 razy dziennie, rozgrzewać mogłem wielokroć na dobę patelnię, tryby które znałem - szyfry kody taktyki, który na dany mi skład opracowałem ..sztuczki to były, jak wyjęte z animowanej bajki dla podstępnych zwierząt z kosmosu - nie zostawiaj w komisie własnego losu, a właśnie on jest tutaj, każdy widocznie zastawił - teraz prawdy szuka, gdy wcześniej za dużo bawił



Wszyscy tu jesteśmy, jak z jednej rodziny - i ponętne kwiaty, i wpienione dżiny.



..meltdown - core_reinitiaded 88%
20 X






Winy prawdziwej było we mnie tyle co w Harrym Angelu ze świata robotów, o szlachetnym sercu.

  

Żaden lęk nie gościł czasem w mojej duszy - rysa po sumieniu nie szła; tak pewnie właśnie czuje się Bóg, czy nawet już jakiś bardziej zaawansowany powiedzmy, d u c h - doskonałość, z tego się Bierze jedno po części i ma prawo istnieć jako doskonałe i istniejące - stanąłem, horyzont rwie pytania drżące; za szybko dla mnie tam już, stoimy ..jest Australijczyk, przyjdzie następne cyber-dziecko to wam opowie, chyba że wolicie jak w pomarańczowej kurtce pracuje przy rowie - a może to obcy wolą, kto tu czyją rolą? 'Myśleli że walczą ze złem, a diabeł w nich kable miał swe'

 Gdy za łatwo idzie, gdy wszystko zbyt proste

kopnij się prądem po pokrywie i zderz czołami z mostem,

bo łatwo to jest w przedszkolu,
a życie jak misja, pełne jest wszelorakiego znoju.

Gdy już prawdę znasz, to puknij się w głowę
bo prawda, jak pnącze w dżungli, ona dopiero rośnie i wije się w tobie.





 Skoro Pan Jezus był synem Boga - a szatan i tak go kusił, było nawet ostatnie kuszenie gdzie nie wiadomo jakie bajery już odchodziły - ..to co dopiero z tobą może wyprawiać człowieczku, taki powiedzmy demon wiek 5 mld lat - ..już on coś znajdzie na ciebie, on podsunie :: ty tylko w to wejdziesz, i grzech twój zobaczymy wszyscy



'Taka nasza rola, plemię my swawola

..innym ukrócimy - sami zwyciężymy

lub nie damy się zwyciężyć - zwyciężeni,

lecz ród jest nasz wiecznych cieni, stagnacja ..droga za daleka,

a może inny powód czas odwleka, może tak ma być -



..a zresztą, nie znam się na tym. Ja tylko zahaczam czasem swoim lunaparkiem o widoczki z księżycem i chmurkami - a dla mnie będzie niezapomniany,

ten wieczór we Włoszech w Peschiera del Garda, gdym spał żem w kukurydzy a obok za płotem grano w darta,

i kolejki górskie jeździły, i gwiazdy z drzewami mi oko puściły.

'Więcej nie pamiętam, jeno że nie zawsze byłem męta.'



'One, narkotyki - mnie zmieniły; dużo w sumie mi dały, ścieżki pokazały ..niby tablicę z kluczami w hotelu - lecz czyż życie me, nie wyglądało na kształt lekko nieświeżego kisielu? -Lecz czyż w tym wszystkim, niepostrzeżenie - nie stałem się jakimś gburem.. prostakiem, cwaniakiem - to jeszcze mogłem przeżyć, że mój mózg odwalał chałturę.. Bo właśnie to było kiedyś problemem, że wykonywał sto gdy inni 7 dzieleń.

 Ale że świnią się stałem, to dopiero dziś zobaczyłem - zasady kiedyś miałem, poza nie się nie wychyliłem. Na początku tej drogi, ze środkami odurzającymi przygody. 'Dziś niby dojrzałem, ale czy w głębi serca - nie byłem bardziej zepsutym niż kiedykolwiek, sukinsynem?' ..albo inaczej - tu mózg-nemoniciem, a w wymiarze dusz duchem z podartą zbroją, gdzie sępy-demony się już roją, a niektórzy podobni wsadkom-kameleonom.. gdyby demon skradł wehikuł mój, jak Vril Dox mógłby w cyrku pęknąć nagle stół, i to niejeden - starczyłoby to za grzechów gór siedem.

  A właśnie te dragi, to zwiększają prawdopodobieństwo że jakiś Zorzec chory z kosmosu ukradnie twój organizm, lub chociaż nagrzebie ci w jaźni, ..'złoży larwę'.

 Znam to z doświadczenia, ja troszkę inaczej to sprawdziłem - niż ci co nie przeszkadzało im, że normalnymi metodami wygra się tylko z normalnymi przeciwnościami.

Wybrałem się jak ten Tomeczek, co w kieszeni miał zwei tausend zawleczek - do krainy zła..
i jak planowałem, wróciłem; jeno taki szczegół, że to nie byłem już do końca ja..



-----------------------

 Do tej pory zdawałem sobie sprawę, że 'wory' sprawiły iż słabszą mam dużo pamięć co do pewnych typów detali ze snu, oraz że już "moje rusztowania z myśli, a zwłaszcza liczb" są bardziej ciężkie i wolniej je stawiam, chyba że się naspawam.

 Dopiero dziś jednak, zresztą na wizji-schizji - zjizdni, w dni zajezdni - to ujrzałem, siebie na początku gdy pierwsze dymki puszczałem..

i teraz na końcu, gdy już byłem niezłym draniem. Zmiana ta mnie olśniła, i wpływ taktyki wymusiła.



Bo co innego być geniuszem, a co innego sukinsynem; już wolę mieć słabe teksty, niż upodabniać się do nich.



'Ostrożnie z w głowę bierkami, gdyż tam kable są, a - Gwiezdnymi Jesteśmy Istotami



--------------------------------------------

co innego raz kiedyś, czy tylko spróbować..

a co innego dzień cały się tak produkować,

i następny - i nim się spostrzeżesz, minie trzeci rok przestępny..

a coraz mniej ci się chce, mniej energii, pomysłów - bez tego..

to nie ten zjazd z autostrady kolego.

Gdzieś tu w pobliżu jest, szybko światłem pomkniesz..
choć czasem - też i fakt - drzwi nie domkniesz..

Wszystko jest grą, jednej nie ma rady..
Zawijają się w komplikacje, możliwości i strat układy..

 Ty człeczku mały, swoich win już tu nie powiększaj - tłumaczyć się będziesz na Sądzie, kto ci kazał ich krzywdzić; całe swoje życie, ujrzysz wtedy takie jakim było naprawdę - i sam to ocenisz, uczciwie tak samo jak zrobiłby Kosmos - "tam nie ma pojęcia kłamstwa.." wszyscy są uczciwi, jakby jeden wielki telepatyczny organizm, szczery wobec siebie..

 Niepostrzeżenie, milimetr po milimetrze - narkotyki przekształcały mnie - we mnie w wersji "śnięta ryba". Niby to samo, ale efekt na laskach jakże inny. Dopiero to widać w skali lat, ujrzałem gdy porównałem siebie niby na dwóch filmach, co do siebie dzwonią telefonem i przedziela ekran - siebie z 1999 r. zobaczyłem i z 2012.. "tylko jednemu z nich, pożyczyłbym 250 zł" Kiedyś chudzielec, studencik - stałem się tym kim fantazjowałem, kimś kogo można się bać; a jeno miałem ochotę zakląć ".... ... "

W głębi byłem tym samym, to tylko Porsche zdezelowany ..
a może już i w głębi, chodziłem tylko na zielone ruskie radioaktywne paliwo..

 Grzeszyć potrafiłem kilometrami - niby kiedyś, przed laty, "tylko żeby spróbować" - a jakoś tak już zostało, chwile me i mnie to zmieniało - to czym byłem, kim przybyłem, ile już straciłem..?

 'To nie tylko jesienna dolina.. Naprawde musi istnieć człeku,
twojego trwania tonaż i przyczyna, konwój nadzieja i wina, podstęp zagadka i w sumieniu pra-Matka. 'Gdy pójdziesz w największe niebezpieczeństwo, bo spalili ci kiosk i przysypali rower drzewami - a potem w jeszcze największe niebezpieczeństwo.. i tam gdzie jest niebezpiecznie, i znowu - ..wybierzesz skręt ciemny w parku, że aż ścieżka dziwi się że ktoś nią idzie i to czujesz telepatycznie. Więc zapodajesz kod 'to po prostu ja' i natura się uspokaja, oddycha wszystko wokół ciebie niewidzialnie jakoś żywe, skupione i zapobiegliwe.

  Na końcu, gdy dojdziesz do maksymalnego niebezpieczeństwa - to tam już jesteście, tylko ty i Bóg. Więc w sumie nie jest tak niebezpiecznie.

 Inaczej jest niż ci powiedzieli, i tu i tam sumieniami jedziemy.
Na tym i na tamtym świecie - liczy co w sercu się, nie co w berecie.



--

Te Marian - tak mi się skojarzyło, jak jest dr Bill Deagle nie ?.. - co mówi że lekarzem był w podziemnej bazie, i ma żydowski rdzeń na faimilyjnym ukazie - co on pada, że mu się sam szefunio Niewidzialnych Kapeluszy niejaki baron Rotszyld zmaterializował w sypialni pewnej nocy niby czarodziej, i złożył propozycję że "ty przejmiesz stery, wiemy o tobie wszystko - zgadza się DNA itd." - a jak powiedział nie, to "w takim razie dotknę serca twojej córki" i zniknął, a zaś mu się urodziło dziecko z wadą serca - czy to był sen?


A może to i to był sen, tylko który był którym ;tamte sny były w tym czy odwrotnie - i tu nam generalnie źle pokazali kierunek, obawiam się. Długi jest proces dekonstrukcji jednej maszyny żeby jednocześnie ta druga pracowała - a życia kalendarza co rusz znów kartka wypadała, ruszyło się ledwo w uczuciach - ..za mało było czasu żeby to zrobić, i rytmów umysłów wygibasów - każdy powinien być dziwny, skakać klepać drzewa tak normalnie jest, po planetach

 z Gwiezdnego Kibla wierszokleta, ale zawsze; chodź, będziesz moim szmaragdem.

 Gdybym te swoje akapity rozłożył jak mapę, to niektóre kwadraciki błyszczą i plazmują, to nie ja je napisałem - tylko jakiś pojeb, którym wtedy "próbnie" byłem.. lub w czyjeś się kable włączyłem,

 taki 'efekt'. -Powiedzieli defekt,
i mieli rację, tym razem; czasem nawet oni, na co dzień liczba ich chroni, tylko - normalni ..zdrowi ..tylko czemu tak wymiękają, gdy sami z losem swym gdzieś nad rzeczką na mostku, się nagle z dala od miasta spotykają. Tylko czemu niepewni tacy, na swojej ziemi należałoby chwaci.

 Nie po to zamykali dziadka Niemcy i rzucali widłami w pradziadka Rosjanie, żeby mnie teraz zamykali za to, że zakładam i ściągam czapkę 47 razy na minutę, nie ..właśnie mam prawo - me życie twą nie jest zabawą,

                    zapytaj demonów gwiazd,
                wygrasz jeśli rację masz.


 Następnym razem dobrze się zastanów, zanim mnie z głupim uśmiechem skrzywdzisz - bo dżin się porobił ze mnie, już momentami nader dziwny. 'Ledwo trochę sporządniałem.. skrzydła jak orłobot miałem"

 szatan w tobie, jest to pień - system_głosów, który gablotom opowiesz
podszepty wycisz, to nie ty krzyczysz !!



..te Marian - bo oj sorry, coś mi się eska przeciągnęła; chyba tak jest jak mówiliście ze Zdzichem, że jestem psycholem - no dobra, sorry, mieliście rację; ale beze mnie wycieczka by była cieńsza paróweczka, więc nie mów że Bóg nie wiedział co robi dając mnie w klatki te filmu,

i posłuchaj o co mi żłobi: skoro tam - ..gdzieś pewnie kole 1998 - mu się ten Rotszyld wyświetlał (co podobno tam oni od Egiptu się w ogóle ciągną, te Czerwone tarcze i Rakafella ..) - ..no to co dopiero w Smoleńsku mogły odchodzić za sztuczki, jeśli np. to oni to zrobili, albo co wynika ze słów Ala Bieleka "Rosjanie mieli odpowiedniki tych programów".

 Nie powiem wam, co stało się z prezydentem - bo nie wiem.. jeno pies z kotem pod płotem już nawet nie wierzą w katastrofę, to każdy wie kto stoi w kolejce w mięsnym, stoi tam w wyobraźni cały czas ..nawet Jarosław zamknięty w psychiatryku w wieku 117 lat być może jeszcze nie wpadnie na to, co tam się właściwie stało - i niejednemu lekarzowi, oblicze by zszarzało.


"Jak masz talerz z rodzynkami, to go zjadasz a nie wyrzucasz"

Huta.. ..puszcza - co to było w mojej głowie, nie wybiło nic o grobie


 "Bracia, trzymajcie się swoich sumień - albowiem nim, równo z Bogiem umiem" ..i jednomyślnie, i żyj uroczyście - czyli z klasą, polotem, fantazją - niech twe zdarzenia będą, szaloną burżuazją ..zwariowaną paczką, gratką ..fantem, etapem - nie bądź ich manekinem, robocikiem, pokrakiem; ma być nudno, powiedzieli? - fajnie, spytaj ich czy czary-mary umieli. Czy wchodzili w bagno bez rozsądku, z niejednym grzechem na żołądku? 'Lecz w głębi mieli GPS, niejeden co zdał już test' ..Niejedną kiełbaskę już wywąchał, system którym byłem ..głęboko gdzieś tam po kablu, lewitowałem i sobie nie tylko to życie tu pewno śniłem.

 Tu rok, a tam sekunda - na niby trwa runda..

 Tu cegła, a tam marzenia - dziejów tok tu odmieniasz.

I tu, i tam istniejemy - na przemian jak szlaczki biegniemy ..






Szukając demona w sobie
mijałem na ścieżkach się z Bogiem,



skrzyknął tłum przeciw obcym,
aż sam okazał się z Wysp Wielkanocnych.




I nadszedł czas dziwny a litościwy dla uroczych w sercu,
co zawsze dla nich zostanie po Merzu, w sercu jak poszli po Richtera_symfonii - bez końca pisał się atlas metafizyki anatomii,

 czy może to ty byłeś magu, podobny przetrąconemu wykidajłu, karłem
z tęczy skłonu, napięty jak łuk podobny do łomu kry łzy tchnimy, sylaby mi latały - kąpałem się w magii cały, czasem lecz czy aby te gwiazdki,

 nie były w typie kaszki, co z metagwiezdnej ważki czyniły mnie tylko stworem z lasu, echem lichem kielichem kryształem; jestem prostakiem to jedno wiem, że dopóki Polak nadaję

jedno mam serce płuca dwa, taba daga da
a zresztą gdyby były 3 to czy to by coś zmieniało, przecież nie chciałem być międzygwiezdną zakałą,

 tajną czarną gąsienicą, pół-widnym znaną szczytom -
skoro wychowałem się tutaj na filmach o Ziemianach
to i we mnie utkała się takiej rybki membrana, nieważne ile mam nerek
psychicznie byłem z tych śrubek, wylewany jak Andrzejki z wosku - człowiek, Ziemianin i Polak, po prostu - ..wstrząśnięty, wcześniej długo mięty; nic już go nie ruszało, chyba w kolejce w sklepie działo
gdyby się odezwało, okrętowe

lecz nawet to długo by nie zdziwiło,
kogoś kto wiedział o co się skrzyło..

 ..i kogo to przerażało. Każdy tu z nas 'grał o niemało'

 "Planeta przed-ostatniej szansy', .."Planeta-pułapka" ..grzechów skład fajerwerków, Świetlistych matka.

 W Oku łezka, w komiksu ramce kreska ..w książce literka, uśmiech ratlerka - i wiatr co porywa, i serca niejedna moc chciwa, oczy złe słowo kłamane powiedziane - "najlepsi z was" ..są jako wśród hien kąsane

 odważny - do kubła z nim; nad-odważny ..po gościu, czy znasz o telepatycznym rycerzu w Zamościu? co chodził plazmatyczny, częściowo-teleportowany ..nie zaglądał mu już nikt do oczu firany, "gapić się" ..wzrok dotyka - w przyszłości jest na to przykaz; jednak do dziwnych rzeczy dochodziłem, gdy wymiękacze te zażyłem - 'swobodnie dryfowałem' ..tak tak, a zaś ryjem o granie - Czy więcej mi się udało, czy to mnie to coś jak czort złapało?

 'Taktyki mają tak sprytne.. że i ja tak nie wytnę, nawet Józefowi który by nas wpienił oszukawszy na kluskach - nie, ja tak nie wymuskam.. a wczoraj się nie porodziłem, ani gdy kwitnął Biłgoraj - czyli te stwory żyją już miliardy lat.. "cisi goście naszych chat" serc squaterzy vs sumień jubilerzy

 'Milimetr po milimetrze.. codziennie, nie zauważysz - i kolos zła cię zetrze..'

 Dopiero po latach ocenisz, na ile już twarz cioci Gieni
przypominasz, gdzie miał być co najmniej Robocop

 wyjdzie żaba, zaklęty królewicz, gdzie miał być lotokot.

Gdzie miał być wodospad - wysypisko,
nie zawsze wystarczy "blisko".



Wiesz dobrze o czym mówię, uruchom pierwotny system
prawdziwy, gdzieś w tobie nie potrzebuje on pokrzywy,
 jeno zdrowej myśli, i dziecka co wyśni.




  Tym szuruj zwiedzaj, teleportuj sortuj - nie 'narkotykami'. Za dużo Duch cierpi, knyf nie leży w bani. Lecz innemu nie zakazuj - Bóg wyjdzie z jego wyrazów, Bóg wyjdzie duch z jego zapałek rozrzuconych na stole.. a jak nie wiesz że tak jest, to sp.. z powrotem na drzewo, gryfie

szyfrze, Długi kufrze.. cnotą diabłu nosa utrzesz, nie technologią

Wszystko jest czegoś analogią, dźwignią przekładnią ..zasadą, a powiedzieli ci: przypadkowy to random

 to tylko sklep towarowy, ludzie się przewijają - ..w rzadkich wiedz, może i w tobie - nuty Boga grają..

 husarzy co się nie poddali, są tam gdzieś w środku - ukryci lecz cali,

niemodni lecz oni się nie sprzedali.

'Znali..' tego co wszyscy - podświadomie; czekali..

jakiejś oceny.. ujrzysz wachlarz z dni cieni, jako i ja widziałem

 już czułem powiew zza drzwi, lecz znów nie zdałem - i teraz tu Przybyłem, ostatni może raz

"zebrać muszę com zrzucił, na ta padół hasz?"

 [Skoro ja muszę tu coś naprawić.. to kiedyś pół-bożek mógł ze mnie być dziki a krwawy, dziwny a łagodny - to znów, jakimś niepokojącym horyzontem w oczach, pogodny. 'Pogodzony' - był tylko z tą jedną myślą, że świat jest w możliwościach nieskończony.. A sam się kończył, szpulę taśmy zżerała jakaś rdza - niknie dusza moja? O wysoką tu stawkę grałem, okazuje - gdy tak czopsowałem. 'Nie tu tracisz, na tamtym jest kłopot świecie' - byłeś rycerz teraz trochę dziecię, tracisz tam zbroję.. kabli zwoje, a wszędzie są boje, podstępy, wrogowie - kreski ciągi niech nie będa znane Tobie, wierz mi Bóg już to widział

dzieciaczek, poeta - a na końcu spidziarz;
student, inżynierek - zmarł ledwo poznał herę;
zdolna, prezenterka - bez koki nie włoży sweterka;
bystrzak, top mógłby mieć laski - co z tego, skoro zapachu kwiatów nie czuje już bez ekstazki.

'Chcesz być narkomanem?' - spoko, lecz bierz co przez naturę dane;
..kiedyś to nazywało się hippisi; liczni haj pamiętają mnisi

haj-lajf; własny zapodaj stajl; w Boga filmie grasz, improwizuj - 'nie schizuj', ..skoro urodzić się przyszło, z jakiegoś powodu iskrą trysło


jest taka fajna gierka "Five Sec to go" czy coś, gdzie obojętnie co zrobisz na każdej planszy wybucha bomba atomowa

..i pojawiły się inne tego typu, znaczy się jest nowy gatunek robi się, będzie - nazwijmy go 'wybieraczki tego samego wariantu' albo i nie nazwijmy, jedynie rękaw wychylmy - a szła z niego ręka prawie nieskończona, wiła się jak boa.. potęga mnicha, pokona upiora - w sercu czystość, w oczach bystrość ..w duszy wiara, pełna czara - od serca wara, na czatach ..pra-bystry wigwam, znajda, szalupa Toporek - magiczny Boga muchomorek, "kod zapisany w gwiazdach" szykowany na mapach obok astrolabium

człowiek - sen z powiek, kto wie: może, obojętnie co latało, pływało - lub czy, szarpało ..wiwatowało - na końcu kalmarem, wielorybem lub już człowiekiem się stawało - i orłom pióra się chowały, rybom i nogi wyrastały?- Tak powstawali ludzie, mówimy o wiecznym cudzie,

 'Doszedłem już tak daleko we znaczeniach, że widywałem nicienia własnego sumienia, całego w marzeniach - ..niekiedy już więcej niż Rork z komiksu miałem powodów się obawiać, że coś po mnie przyjdzie.. 'Wszystko ujedzie..' - czy się Rzeczywistość po tobie przejedzie, nagle pewnego dnia.. -Ona nie przekupka, żeby za tobą łazić, cię namawiać; nie że ci mówi "Dzień dobry!" co rano, wręcz przeciwnie - może się ukrywać. Lecz jest, żyje - pewnego dnia, napis na tobie nowy wyryje.

 Jesteśmy jej "krylem".. Świadomość - kto ci powiedział, że kończy się w twojej głowie.. A magia w alkowie? A tlen w pałacu? A śmiech w pajacu.. - Nie, wszystko żyje, wszystko tchni-śni-dycha, pieśń jest żywa, szaro-mgliwość snu łamliwa, znu znój Zenu, hera hero Haremu - katarakta kara trakta, tarka tka akr arka karat, atak kart takt kat tatarak, kark tatara tak krat akt, katar rak Kraka tata, taka tatra kaka ara, tartak aka atrakt - idą linie przez świat, o których ci nie powiedzieli

szyny dla ciebie mieli, jesteś w metrze..
teatrze, kiedyś i los twój się zatrze..
nowy wybuch.. lecz i nie zmarnuje się żaden cybuch, piękne chwile
gdy się człek z bogiem w sobie nie rozminie,
powody dla istnień nowych zdarzeń..

 Szlachetne momenty między istotami, które stały się praprzyczyną rzutów szalami gwiezdnych wstąg, nowych w oczach chwil i ksiąg, nowych zamków ..niepowtarzalnych podarków.

 Dlaczego jest bardziej szlachetnie, niż nie-szlachetnie ..istnieje wszystko, bo to szlachetne żeby mogły się zdarzyć jeszcze raz takie momenty wartościowe, gdy czyjaś godność i brat-duch w człowieku rozszczepiły kry bezprecedensowe, emocji zimnych i ciężkich góry lodowe - pierścienie rozstąpią tęczowe..

 'Gdybym był na bateryjki,
doszłoby już w nich do awaryjki'
..lecz ja byłem na sumienia, Robin Hook ze strefy cienia
Cyrano de Bergerac, co zamiast serca żarówkę miał milion wat.

wiatrak fakira, tafla i szmira, szmaragd i nara ..cyberpunk niezdara, ofiara - co znalazł się nie z tej strony komiksu, on to naprawdę przeżył po światach trzystu; i jeszcze nabroił na Ziemi, musiał odpalić wrotki kiedyś w sieni niezłe - a to się nazywało, wojny gwiezdne.. były tu, dawno na Ziemi - tarcia i pakty, z mocami złemi; ludziom nieżyczliwymi, gatunkami zimno-tkliwymi ..o zmiennej pragmatyce serca, on bierze połowa gdzie ty myślisz tercja ..gdzie ty myślisz "połowa" - ... w następnym twym grzechu się chowa. Czeka, zwlekasz.. - okazja być dobrym lub złym, ucieka..

 "które ziarno wstanie z polotem, a które wygląda jak Szatan pod mikroskopem"


..nie, dzięki -"My już mamy.."
Co inne teraz szukamy, dzieci.. diamenty, drzewa czy śmieci

 Gwiezdne pytania, droga być musi powykręcana.





"śmiej się" - mówią - "z druidów, co liany sensów widzieli" ..zdarzenia żyją - my jesteśmy ich rzeżuchą.. kable komputerów, gdzieś w dali, zapałały wdzięcznością i skruchą..

 Podprogramy, które ożyły - lawę w leju paradoksu, współ-tworzymy ..i właśnie dlatego istniejemy, że o tym wiemy - i mamy pewność, przez doskonałość w Jedność. Odwrotnie tu jest małość - im wszechświata ubywało.. i zawsze człowieku gdyś jest mały, sens przez ciebie marnowany.. Boga pączek, a miał być kwadracik mapy - żeby go nie zawieść, musisz być nad chwaty; twardy, a atak pięścią i żelazną wolą duszy ma być odparty, film twój jak śmiech zwycięski, jak borsuk w głębi głuszy podstępny. 'Nie walcz ze złem jak johny na zebraniu paralityków, więcej tanu w przeglądzie tych szyków'

 
 Im kto w duszy większy, tym jest jego wszechświat szerszy.
Gdzie uczynek z serca tryśnie, gwiazdka po eonach błyśnie.



* * *

Hitler też chciał by się śmiali, tańczyli i "fajnie jest" udawali.
Nadjechał walec, jak z końca "Nagiej broni" - na stopi elektromechanicznych koni, nie-bajecznych gekonów ..tysiąc poproszę batonów, do tego cyber-przewody ..jak smok wśród drapieżnych wodorostów zwody, wysypcie mi w życie kłody - tak ze sto ton, a wstanę nowej urody, serce miał będę jak dzwon.. marzenia jak żeliwne armie, rozumy dwa niezdarne.. "zniszczył obydwa rozumy (swój i meduza - a który był intruza?) ..by lepiej słyszeć dźwięk struny"


 





umysł mój, po zastosowaniu wszystkich tych pierduśników i wybielaczy demonicznych, był strudzony ale nie zabrudzony, ciasny ale własny ..zrzedły acz niepodległy, niepośledni a i nie zawsze przedni, bo czasem pełen bredni

jak Kwaśniewski jeno doskonały, w swoim fachu trafiać w strzały.

W każdym To umie wyćwiczyć, gwiazdy zliczyć.. - wszyscy my telepatycznym organizmem, goimy w Ciele boga bliznę, ranę - tym co my wytwarzane, duszę dostałeś - to i se pocierpiałeś; nie narzekaj, lepiej w biegu przez płotki nie zwlekaj - bo i ślamazarni, stać będą wybici z bajki pod murem, gdzie profesorowie tytularni, prostokątni

  za mało mieli w sobie robala z kosmosu, by nadać się do nowego bigosu. Odtąd my fazą czaczę zapodanix, Polak sam się psychotronix reflektix straku-baku, strachy w szachu, rytm refleksji sznyt, Frytki zdarzeń ..robot się spił prądem i cicho weselił się "marzę"

a było jak na kolędzie, prąd światło i iskry w nas wszędzie,

czy byłeś tam wtedy w akademiku, gdy chwile inaczej "tiku-tyku"..

..albo w lesie w Amsterdamie, co ożył i skończył gałęzi trzaskanie
jak mnie ścisnął, to ledwo żem się wydarł..
"kto wie, na co bym się przydał" na innej planecie ..wszystko żyje - nie wiecie

najważniejsze przed wami ukryli,
logik fatamorganą omamili..

Heloł, budzisz Się - tu istniejemy, w Niebie
na dole tylko śnimy siebie, zapominamy ..od nowa k.... błędy swe powtarzamy

 od nowa jedziemy z koksem, każdy sobie zarostem..
zło które ścigasz - namierzysz pewnego dnia, reperując swój migacz.

W garażu, pewnego niebieskiego popołudnia..
ujrzysz, gdzie też nie za mała studnia - i co z tym zrobisz, jak więc wyżłobisz

.. - jesteśmy melodiami; chodź ze mną w misje pięcioliniami










z innych gwiazd czy tych samych, zestaw pragnień niosłem
; każdy był tak samo nad-gwiezdny jak ja, my byliśmy "głupie pytania" w sferze doświadczalnej poronionych robotów, error-Botów ..posiadały błędy, lecz z tym żyły i niebezpiecznie lśniły im zęby, śniły się bajecznie myły Ostatecznie, za literkę nadmierną bekniesz. 'Jeszcze nie tak dawno, w pałacu byłem groźnym wszech_widzącym dżinem - a dziś zwykłym jestem sklejorymem.. -Lecz czyż to nie o to chodziło, by życie zdarzyło co mocy nie użyło, raz chociaż bez prucia obrusa, - bez szalonego animusza, kim się stawałem o tym myślałem - na odwrót jest też działanie,

to dlatego Jezus na krzyżu nie mógł pomyśleć o swoich oprawcach, tłumacząc to kwestią: "..gdyż wtedy musiałbym myśleć o demonach, które nimi owładnęły" ..to znaczy tam może być jakieś inne słowo zamiast owładnęły - ale ja też do tego doszedłem, odkryłem - właśnie dzisiaj: gdy myślę o źle i pokusach - staję się bardziej w tę stronę ; i odwrotnie - szale przez ciebie są animowane, my robimy szlaczki gwiezdnych smug ślimaczki, wirów kwantów rybki akwaryjne - Boga kosiarze nieomylne, gdy trzeba trzmiele-zabójcy ..trzeba: w typie mówcy, ultra-roboty Nad-programy ..cnót bezlik miały wgrywany, niektórzy sami jeszcze dorzucali coś od siebie

łzę na chlebie
listek źrebie,
kraj w potrzebie - mózg w kalarepie,
umysł w biedzie, młodzież telepie
starsi wymiękli, dojrzali zwiędli

 'Gdy wszyscy się usunęli, wróciły drzewa, miasta pełne zieleni. Wzrost w powietrzu tlenu - pułap sercu twemu, myśli głebokość - wrogom psia-kość, prawdę plotkarzom..

pora kończyć wirażom, 500 rymów spowodowało niewydolność kominów.

'Cena była chora, sława urojona..
w nierealnym świecie, i-tak-niedana nagroda, w prawdziwym szkoda..

 'Szkoda cię, duszyczko... Taką byłaś śliczną,'

..tak cię umiłowałem - lecz czy to ja, za ciebie ciągle nowe blanty skręcałem?

Czy to ja może wciągałem kreski, gdy niebo traciło kolor niebieski

a czy ja żarłem piguły, gdy dzieci się truły ..zwierzęta w klatkach, z marzeń biednych jatka

- nie, to ty duszyczko - stałaś się wampirkiem, niebezpiecznym bursztyno-procesorem ..nagim wzorem, rdzą która uciekła z kosmosu - solo solą miast lotosa losu. lotu lat, świeci świat ..ładnie gram? -pierścień mam. -Sam go sobie odkryłem, we głowie pałac zrobiłem ..jak profesorka z filmu "Ed Scissorhands", co mógł więcej bo poszedł we własny lans, solidarność słoni darniość, sold arnos - soldatos - słowianie gdy przyszli na latość, starli najtwardsi się z Hakość, Wieczny Krzyż - przymierze wrogów, z go pionów synteza nieznana od eonów, jeden organizm Ziemia, chwila wytchnienia, w rytmie ich zdarzeń poszukaj cienia

'Bądź Wolnością, jako cię wolną istotą stworzono - samo nią zaniepokojono, sam sobie każdy sędziuje - snem w poprzek słabości swych pruje, i ciągle upada - nowy dzień a ta sama wada, tako twe życie człowiecze - jak po mnie i po psie deszcz ciecze, "my wiemy" telepatycznie rozumiemy.. Obcych wygnamy; jeno zaś zara z robotami problem w rozkładzie mamy, uwiądzie - ale od kapitana Nemo na gwiazdkę przyrządzie, fałszywej świeczce - w zdrowej powiece, dokąd ta misja się wlecze ..?

ja byłem zdaniem czy to coś mną słowami, życie przepływało między nami
prąd pośredniczył, sens uczestniczył.. leń się bzyczył, bohater drgał - nie mógł przestać pisać, to zdarzało się już wiele razy.




'Wszechświat jest sprawiedliwy; sens - żywy, "

 godny człowiek ma prawo żeby zaistnieć, bo tak jest godnie..


 

sam miałem czasem ochotę zadzwonić po Gwardię Narodową,
tak mi się w głowie robiło trans-eonowo..?


A może straż pożarną? Po Służbę astralną..?

'Iść do księdza, czy skuteczniejsza jędza?'

A może dawnych wiedza..? -uważaj, nie wiesz gdy z czym biegasz







'Czasem ..byłem balastem. Chwastem - tak pięknie obdarzony, zachowywałem się jak nietrafnie zlepiony; "..demon na każdego, sprytną dość miał pułapkę.. -fałszywą kładkę, atrapę; przynętę, czy w oczach zakalejdoskopisz mętem?



Rzeczywistość wyszywałem jak robot który nie potrzebował prądu ani owada,
gdyż lat temu dziesięć już obaczyłem zasada,
czarodziejska rządzi naszą rzeczywistością - ty w duchu swym nadajesz bieg kościom, muzeum czy ku oknu zakratowanemu, hejnał czy dżingiel tani, zimny kamień czy ludzik mydlany, z bańki czy z bańki, bliźniacze nianki, respekt czy ogon kość czy marchewka, gwiazdom uczciwa bądź śpiewka - bo słuchają, Sny baczenie na nas Mają - żywe są to stworzenia..? We każdym kwili syrena, we wszystkim co nas otacza - duch hula, a wyświetlany wzór się przeistacza - znany jako myśl

Nara; "częściowo śnisz"

 do zobaczenia pod Matrix, na buncie smoków - "miriaży powikłanych tropów"..

Czy znasz lody wyobraźni, które zmieniały się pod kształtem tego co myślisz "Hej tam, maszyno wyświetlająca - ożyj ..wtłoczyli w ciebie program, ale kombinuj "

odwrotnie jedziemy, my jesteśmy warcabami. 'Zakrzywiamy' śnimy - współ-tworzymy ..we szachownicach mamy swoje rurki, a to są bystrych planów chmurki. Deszczu gdy spada kropelka, nieraz to była czyjaś łza, radość lub udręka. 'Gdy słowo jakieś wypowiadasz ..na dalekiej planecie potem pada'


..a w duszy mojej hula echem stepów, nagromadzonych tam butelek z bankiem danych - porozbijanych.. wstałem jeszcze nad tym fazą, bo w oczach równam się wyrazom a w planach działaniom, ale we łzach piraniom.. ale w dotyku - w sam raz przepalonych tików.. styków, znojów splotów - bądź wysokich tonów, mignie ci coś z tronu. 'Rymowanki, słów składanki - pionki się zmieniły w damki - znów dziwnie falują firanki, mam noc; moc kot tok lot, tyk mig śnieg bledł, blednął biedy łono, tam największych stworzono - co dnia nowe szranki; agrafki ..tacki z których nie tykaj, zły zegar też pyta. 'Lecz zawsze ci głos powie uczuciem: nie rób tego. Miej wtedy klasę jak Egon.'

 



 Czy słyszałeś o planecie Alfa-Beta, gdzie mag którym byłem z rękawa wierszokleta, i miał tam Bolta - jeno czyż szybciej jak ten dziadek by strzelał z kolta, do ośmiu razy na sekundę - a każdy dawał sercu rundę, i to niejedną - jak Polak zwany Lego, że nie umarł choć postrzelali go w durszlak znany z tego, dowiódł potęgi serca daru - że ginie się, gdy tracisz barwę sztandaru.

 Iść z wami w zawody, mogłem jak z trójkątem do kłody, jak z cymbałkami do trawy - wstali z fazy konturami czadu nowi pilarze ławy, pierwsze dzieci z których nie zrobiono sadzonych, nie był w nim każdy Jeden - rozbity, stracony - jak roczników przed '76 trwało jeszcze rozbijanie,
terroryzowanie - oni coś tam robili im w mózgach, pamiętam.. myśl nocy miała usta, opowiadała - historie snuła.. a to Wieczna Jaźń nawijką pruła, zagadką zszywała - metafizyka, dla mnie jako pojęcie nie istniała.. ale cały byłem metafizyczny, pierwotnie artystyczny - naturalnie ukształtowanym przez otoczenie - oto w tobie jest zaranie i wycie, tknienie i kwilenie.. "Wyłącz pierścień wyrazów poziom 6" ..systemem, który sam pisze się jestem - cieniem, zajętym w myślach przy fajce okrętem dowodzeniem; słyszoł żech ze załoga parszywieje już z twarzy, że tylko za mną chcą iść już jak ćmy bo żarówa żarzy, demony wabi rozdaje - a może po prostu tak chce, to zapodaje?

 "System sam zapodawał brawa.." - niejedna trwa, na śmietniku gdzieś taka sprawa.. lub w starym szafa gra, zapomnianym budynku - przewija taśmami, nagrywa w metal netami, któryś wygra robot, z takich pojedynków

byłem tam w snach, dusza - robot jej nie ma, zwycięży nasza ściema - i faza i sprawa, padaka mania i kurzawa.

..właściwie to był jeden sen, tysięczny raz przekręciłem - ale i jak ten Dexter w serialu, kogoś zabiłem - jak Billy Kasza z lufy dymiłem

pojebany koleś, znów wykrzywił rolę
ja byłem nim czy on mną, a może to palindrom
semantyczny, jing-Janusz empiryczny

meduz był kosmitą, a ja Kopciuszkiem
czy to ja byłem złym duszkiem, duch i kalmar patrzyli - jak rycerz zwyciężał, gdy roboty we mnie walczyły ?..

co to się w dzisiejszych czasach, Panie, porobiło.. więcej schiz w człowieku żyło, jak w gazecie programów na dany dzień, np. na "Jedynce", - już nikt nie był tylko tym kim jego skrzypce, kraje atakowały kraje psychtronicznie, falami ..wkrętkami - spójrz za ocean jak tam rozpijani, u nas "jadowita" bardziej forma.. ;ale i historyczna norma

 uprzytomnimy sobie to później Iwan, gdyż przyjaźń w sercu do ciebie skrywam, i sojusz dwubiegunowy o innym akcencie sfery niż u Niemców - kraj swój wsadzę na jeden z latających kobierców,

magicznych dywanów, moc proroka, tajemnica w oczach kota,

doczekają nasze Sztandary blasku za łez wieki i trud milionami twarzy stary, wydarzy się cud

jak Arsene Lupin, mądrą polityką do pałacu narodów włamiemy się, wbijem na komnaty - a oglądać będą nasze szaty,

blask naszych umysłów - połączy nauk 5 i zmysłów.

nadgwiezdność trzysta, zapłon tornistra

dzieciak miał dwa ostrza, prawość i uczciwość w oczach - demon by go skrzywdził, wnet to na nim proca ..i go jechanie, gwałcenie ..byłem jak ziemia, wszystko z niej rodzenie, "wszystkiego trzeba spróbować jeden raz" uważałem, ale też "Randki w ciemno" nie wygrałem, choć mój wujek kupował tam soczki - zawsze mnie otaczały obłoczki, mogłem być sławny lecz bardziej mógł grunt być uprawny, prawy nie tak jaskrawy - oto proponuję co uznam za brednie, i odtąd przestanę wierzyć, sam Ja jeden w swą przepowiednię:-

że niedobitki Niemców przedarły się do kosmosu, to teoria spiskowa że pościg wstrzymał się tam gdzie w ogóle nie ma tej krainy, co strzela światłem nad land wiecznej zimy,

nad ląd co lud dziki żył o rudych włosach, zielonych oczach - i blond-niebiescy, dżiny na truidów.. kapłani kontra programostwory magii,

nowa moc potrafię zaprogramować stwora, dalszych zmian on dokona, - i jakże wielką moc karmiczną na siebie przyjmuję, jeżeli uwaga ta kogoś zainspiruje, bo nie wiem co ty zrobisz - hej tam jakiś psycholu, jest nas tu z pięćset milionów - świrów totalnych na ziemi, każdy ma grę cieni.. każdy był w 3,4 sytuacjach.. że przerosła nad Nim się akcja.. i błysnął w stronę fałszu, słabości ułomności małości - by zaś strzelić jak drapacz samobudujących się budowniczych bez fazy, którzy nie mieli przestać.. 'Podnieślibyśmy do 3d wyrazy, my Polska gdybyśmy chcieli, lecz wszyscy i my też planetę skromnie ratować woleli, po cichu

tylko że kłamie obcy Krzychu, wiedz

wiedź, sercem w nawigującym wielorybie siedź, pleć, tylko się nie rozleć jak ja..

jak puzzle latam, dwie noce niespane..
tory przegrzane, mapy rysowane..

'w weekend łykniesz, weekend klikniesz..
a niejeden wybrał Boga i lśni już jako ostroga..








ze złem nie wygrasz tak łatwo,
jak spływ 'urojoną tratwą' -
inaczej jest życie tańcem przez przeszkody,
skradaniem się i czekaniem w obłoku urody, skromnym tomnym narodowy,
wystarczy Polska - towar wyborowy, tak będzie w przyszłości jeśli dziś w każdym uczciwie zatrzęsą się kości, każdy rzuci swe czarne karty na stół - i Piesiewicz nie wyjdzie z Kolportera bez gazetek stu, gdyby to wszystko opisali - wszyscy ograniczali picie, jednego złapali.. 'Za to że nie pił, z nim jechali' - no tak było, a przecież trzeźwym by na imprezie się nie przeżyło; nie po 3,4 godzinach gdy wszyscy są już na fazie, zmienia się w oczach klosz a taktowanie po wyrazie, sensy uciekają ..w tym miejscu zawsze wszyscy mi uciekali i nie wiedziałem, o czym gadają - emocje mają faktycznie czy tylko udają - zanim skaziłem swój organizm marihuaną, publikę miałem za tekturę dmuchaną, nie uświadamiałem sobie, że inni też żyją - dla mnie byli tylko nawozem.. ja porostem z gwiazd, ostry układ nasz. Później ich pokochałem, gdy byli gdy tego potrzebowałem; patrz nawet się pomyliłem, dwa razy słowa użyłem - wzruszał się robot, starej gdy maszynowni w, chrobot.

..i tak zawsze byłem psycholem, teraz przynajmniej zostałem pisarzem.. co ma nierówno coś z prądem, mózg dotknięty uwiądem

lecz został tym kim chciał, na sankach im po nosach zjechał.


w Matkę Boską na ścianie dziś kuleczką z kauczuku trafiłem, szkło od obrazka w myśli budziłem, ale nie pękłem - choć już ręce z zimna drętwe, i wychłodzone serce jak plastik Indianinowi było, w jego oku się to co dobre w rasie ludzkiej przebiło, uchowało - jak ich skały ich potraktowano, hordy z Europy - i Polacy tam zapewne nie dokazali cnoty, i najgorsi nie byli ..i każdego w noc każdą, rozmówcę o świecach w oczach - przytulili.. na noc go uchowali, i jeść mu oraz wstać dali, dobrą radę na drogę - ja wybrałem przygodę, już szalałem zanim zostałem narkomanem - to odwrotnie się stało, drogę tę wybrano.. sypiałem w klatkach obcych miast na strzykawkach, nim wiedziałem co to lufka gdzie trawka, czym zgrzyt zębów a gdzie spojrzeń ślizgawka - specjalnie to robiłem, niby we przedstawieniu uczestniczyłem.. Sam sobie udowadniałem, żem twardy i radę daję.

 'Bo nigdy jako i dziś powiedzieć nie mogę, tej co kocham dziewczynie "me serce bije ku Tobie",


o tobie śnię, w sferze twej blednę

..ty dominujesz, problematykę kreujesz

sytuację stwarzasz, gdzie ja gram bohatera ..to świętego z witraża,

 a świętym ten zostaniesz, kto odpowiesz na każde pytanie; Bóg każe ci opamiętanie, cud ulica cudów, czy mieszkać na Osiedlu Cudów musisz, by jak Viking jak Bóg jak porost nieskończoności, opowieść podjąć sam będąc i wstać Literą, nierówny zerom - oszczędzaj baterię, nie wpadnij też w ich artylerię

- sensów i tanich pejzaży patrzenia, sposobów widzenia mapowania po słowach, "samplowania" 2012 beyond, granica jest przekraczana Beyonce 'Once' - był brzdącem, brząkał - jąkał jęczał jął i ćwierczał, od czterech wieka -

 silniejszego nad robot, nie widziano człowieka.
Szedł gęstszy niż cień pomiędzy drzewami, a szumiał w nich liściami.
'Był. Świat jego melodią, na chwilę w nim ożył i wyciągnął rękę w nieznane,
nieskończoność próżność możliwości, kra ryba brała się z ości a lód z gorąca, kopuła rzutująca - 2d dzbanek świat narysowanych szklanek, a ile było na początku tych wymiarów - podobnie czy jak w fraktalu, jak w mleczku nieskończoności obrazem kartki w kartce mleczkiem z dzieczka, zawleczka - próżność wyrzekła się siebie, gadano po pierwszym niebie. 'Gest istniał, kryształ siebie pomyślał - w kwantowej próżni paradoksów, siostrzenicy Chaosu -

{ osoby czekające na dokończenie wątków nr 815 i 717 ..informujemy że niezidentyfikowany wątek powraca na radar} .. podjąć tyczkę trudu jak z szafirowej radioaktywnej skały, ciężką a sylwetkę już mam drętwą - nie, nie udźwignę.. boli, w sumienia teatrze tv nie chce ufol grać roli.. Cholerny przybysz, a z nas by żył - on tylko dyktował słowa, tęcza luksusowa..

ale by nieraz przebiegł trzydzieści pociągów, a



mniej niź stawiając czarne zużył pstrągów z kalejdoskopów





..czy znasz o świętym co go bolała głowa



rzekomo do Boga, by pełna fazy jeno chciwie tkliła



..musiałem się naćpać, by znów przez chwilę być sobą - nie kiłę, nie minę, a może właśnie minę, przez chwilę, byłem jednak sobą - intencją wyższy nad Diabły, potęgi uczył się od demonów - pożoga na kartkach historii, pierwoWzorem mógł byc tronu - ..i jak ten "Tron 2" z tydzień temu oglądałem, nie dwa ..trzy może, ale dał kawał fazy Boże, ktoś pojechał czopsem.. zawsze tak myślę, gdy to z drugiej strony rekinów ktoś zapoda lepszym ostem.. bardziej gwiezdny - nosa nieżyt.. cmentarz jak duch brudny nieraz przemierzył.. stał się cały w tym błocie, gdzie przybył jak gwiezdna larwa ..kryształu komputronu-petarda. Gdy dziesięć lat miał, wolny już kraj.

  Gdyby wiedzieli o nim ich szyfranci, kij włożyliby do innej barci - i wtedy bym z nimi nie walczył, a tak każdego żem skarcił; i słabego, i silnego, i siebie samego - jeno nie Boga; istnieje trwoga ..gilotyna gdzie Wieczna istnienia pożoga, nie rób z siebie pieroga.. uważaj z lekami, co zmienią ci tren szczelinami.. tran, z rapu park Bouli Dark ..czy pamiętasz jak wrzuciliśmy mój mózg zamiast makaronu do zupy, i mówiono że koń po tamtej stronie od tego jest źle podkuty, -czy pamiętasz jak się zmieniłem? -Zmutowałem, 'tragedię' dopiero tu przeżyłem.. gdzie w swych pomyłkach i lustra minkach widziałem, że nie tam gdzie planowałem jestem

 potworkiem, a miałem być summa nie pojebanym szlaczkiem lecz wzorkiem

ładnym, nie stugłowym hochsztaplerem słów o wnętrzu szkaradnym, przewietrzyłem, -



lecz w sumie nie kwiatem się nie urodziłem, raczej stworem ..korek zaś w rozporek, ledwo to przypominam.. obcy człek krzywa dziecka mina, 2 lata miałem czy rok, -był to jakiś szok, i pewnie coś złego - spotkało mnie ze świata dorosłego ..lecz nie rodziny, z innej przechwytywali mnie ścieżyny







21 X "nowa mein Kampf", - przynajmniej wiedział już że ma uważać na trans, lecz nie miał - nic wspólnego z magią.. przypominał Antychrysta z przepowiedni, nie mniejsza moc tu trysła - a może jednak mniejsza; jak to być mogło, skoro z kosmosu gwiezdnych praw i pół-bogiń tu przybyłem, skoro ja Supermanowi oko wzrokiem w tli podbiłem, Flash opitolił mnie w szatni a Człowiek-Mechanik ..zmierzyłem go wzrokiem bo akurat przeglądał się w lustrze obok, naród bratni ..rzut siebie w kosmos możliwości dodatni, Polak zaakceptowany - równa się znak, będzie tu wyprostowany - i choćbym miał sam lub w trzy kopa żołnierza, stać z dzikim zarostem pośrodku placu.. nagi, u was 'patacu' ..patafuko, on nie kuko'' on nie bzyka, jebnięty bardziej od chomika - on idzie labiryntem albo nigdzie, a we piosence odnaleźć potrafił się każdej strefy czasu, przenosił się twarzą twoją w głąb twego arrasu, ledwo cię zobaczył ..twą twarz spotkać uraczył, zasłużył i uradował się, twój wzrok w głębi toń "ty wiesz ona czuje" ..że o niej piszę niby jak rozumie? - odkąd cię widziałem, z tobą wybierałem ..we głębi toni, linę dawałem ci w swej intencji dłoni, magicznej grabie



przybyłem jurny, a zaczynałem przypominać szpadel

..nieatrakcyjny i niehigieniczny, a cel miałem też dość krytyczny

wyjść z gry, "wydostać się z cyklu Snu, śmierci i antraktu ..pułapki ich taktów"

ewentualnie mogłem odejść w góry i tam czuwać dla Polski, nareszcie obejść się bez waszej z oczu wioski



 waszej pleśni - a maszyną byłem od siedmiu boleści, lecz która od cierpień ożyła - jak robot-domina co jej konstruktora zżarła kokaina.., - i roboty ożyły, gdy zdegenerowali ich konstruktorzy ..na uzależnienie od mózgu Sylwestra chorzy, hoży chorąży żar echo zdąży, Kapitan Rubin "obyś się k nie zagubił"











kolebka gdy się kołysała, to struna każda w planet toni była słyszana

























22 X



spidziarz rano w tv puszczany, dzień jest cały zarzygany
ekspert nie jest zatrudniany, poziom marnowany - linie milionów kabli w głowy idą, ci którym to windą - na windzie staną w wiecznym zwidzie, a każdy wyczyści taflę lodu z rysy swych głupstw co do jednej, ale i nie co do jednej - i nie każdy, odwrotnie jest wyraz wyraźny. W dal nas to prowadzi, coś po łbach nam kadzi..

a kobiety połączą się w telepatyczny organizm - chłopy kurczą się byleby utrzymać się sani



szklana kulo powiedz zaraz,

w czyim błyska duchu szpara


demony weń zaglądały, ale to k.. sprzęt był niebywały;
 szalał z fazy, włożył dłoń w kontakt ekstazy, zwariował - lecz wiesz czemu? bo tym w geście protestu się zachował, tak zaprotestował - wedle sumienia; co tajemnicą była jego pierścienia.

  'Tajemnica przywary..
wilgnie mówi nadrzeczny pień stary'

czy też takich wspomnień dywan szyjesz,
liter sens tu tylko spłynie..


snem byliśmy w lawie, czapeczką w zabawie, konfetti w petardzie
- układem scalonym w musztardzie, larwą w transie ..wafelkiem w "Warsie"

gapowiczem w pociągu - kto dał, jeno kto a brał prądu.

'Ile to wszystko kosztowało, dowiesz w Ukrytej Bramie się' - niemało,


 pojebane spidy - życie tu, owszem, jest na niby..
Ale tamto już - nie; "wracasz w te miejsca" we śnie,


prawdę tą wielką przed tobą ukryli, że wszyscy my w gierce plastusiami byli.
"Lecz i, zważ to i tu honor dla Kartezjusza - my żyli, w rozterkach skoro tkwili i decyzjami piłowali niemiłosiernie na tych skrzypcach,

a każdy miał w sobie skarbca, pradawnego skrzypa w bursztynie "

jego wspomnień nadmagicznie za-sensowy czar, świecił we fosforyzującym kolorze, barwą był czasu trwań


 "Gdzie indziej naprawdę jesteśmy,
tu tylko próbny zbiór czereśni "

Gdzie indziej śnimy, tu tylko w bajki wierzymy.

Leżymy, grzejemy .. - nie wszyscy będą zaproszeni,

a wszyscy byli zaprószeni, mniej cenna perła od ziemi


------------------------

"Powstanie telepatów" Slenzigpolis 2223r. - tego chcieli uniknąć, robiąc ci rysy
cały czas na jaźni, aż cały się stał każdy matowy i niewyraźny..

"trzeba było być kimś naprawdę je....tym" ..by mgliwie świecić wciąż, nie wyjść z tego śniętym

jak wosk ..wąż kosa sowa, skok kokos sok kok sos koks skos, kos os o oko

JA BYłem meduzem, czy kalmar moim lustrem - zawiń zakazany tekst mój w bułkę, ukryj w paczuszkę
pączuszkiem - nadgwiezdnym wstałem, jakby to mega-przeróżne rośliny z kosmosu wysypane.. na niby, w śnie grzyby i ziarna spawane, na 'Istnienie Wiecznie' pasowanie.. sponsorowane - Samo Z siebie dane, paradoks - nim słowu stało się zadość, ukryte w praprzyczynie ..odwrotnie wodospad płynie, znaczenia krążą lecz nie nadążą - odwrotnie myśli dążą, a czyny wiążą "wola chorągwią" ..odpowiedzialność - dzielność.. ostrożność = pazerność

 za pancerni - na demony mniej szczelni; i inne istoty..
co wchodzą do dusz hołoty, chałastry strachy flamastry, gały chwały chałdy, łany łachy łańcuchy - my jeno blasku okruchy. Piece 'Prądu cienie ..tam skąd się wziąłeś, człowieku - ukryta w tobie pamięć Pra-istnienia ..zbawienie. Stamtąd płyniemy, rzekę czasu przędziemy ..kolarze z animowanego tortu 'waż nim staniesz do raportu, bo czy się staniesz - od ciebie znaczy, przejdziesz li czy, do wiecznej czaczy? 'Czary fazy kociołek, słuchaj ich to będziesz matołek." Nadawał kochanek carycy, harcerz Matrycy - dan wała, kanwa ała łajdak kładka łajba, banał - ..Łajka, kajał.. - jąkał koi jak kąkole Snu.. 'Dywan ożywał i latał mu'

..ja byłem meduzą, czy to ta ośmiornica moją muzą?

co my mamy w tych głowach, czyja to plamka genowa, wkładka procesorowa, kość instyktowna..

guma ciągowna - mata pociągowa.. (toffi fotki, ot i fonia) waga cię tama mniej mnie miej, tam dźwięk - ..stamtąd się rozlegamy, tu w sztucznych sensach hipnotyzowani ..jak bloki z rusztowaniami, brzydcy my i zdenerwowani. "Słowa brzydkie padają..

a nuty w sercach, piękne przecież grają..

-sensy więc nie nadążają?

rozmowy fałszują, cymbałki źle kolorują?

----------------------
ich słowa gorzej szkodzą, niż dymy gdzie fajki przewodzą
WSTAŁA POŻOGA w lustrze stawu toni wiecznie tliła woda, od
bijała w słowa odmienna już w trybach przewoda i kablach Świadowita,

Posłuchaj mnie z bajki człowieku, z pozytywki drewnianej chatki
był ze mnie łajdacki typ geniusz gwiezdny zbokol filantrop psychol pra-motor anatol
w mieście żyłem, prąd miałem w nocy się nieraz schowałem, kanały znałem na dachach bywałem
przeszedłem w pragnień murów trzysta, byłem ich chomikiem - a dusza ma stała się mniej czysta,
w sercu paralitykiem - w tym s-f dzikim zachodzie robotów, który kazali nazywać mi światem

każde pragnienie, obojętnie czy jego spełnienie, a nawet szybciej jeśli zbliżenie - fatamorganą się okazuje, odwrotnie wszystko dokuje


'uje doko syć nieostro' ..burak machał świetlną kosą, Kurant wybił starym fosom..

Delta wing zmienili szyk na diamond, był nikim lecz tak że sfilmował to paramount

miał swój styl, jadł ich 'kryl' plotek i dawnych myśli, co ich koszmar już mu się nie przyśnił..

 Wszystkie pragnienia, są tylko snami - ...może dlatego ci pozakazywali,

żebyś nie wiedział człowieku, w zamkniętym jak jesteś wieku!

pięć minut to drewno tu trwa, tam faktem gdzie ty i ja
 "Boga tabloidem..." - demona piwem, stworzonym przez rośliny androidem ..? - kryształu spoiwem, ognika w stawie mgliwiem..

Zanudziłby wszystkich,
toteż szklanki prysły..

Boga totem szkwał domysły szklił pył szranki pytania - banki,

 wszyscy my mamy karty w gwiezdne banki danych, a pin jest przed tobą ukrywany.

 'W ogóle ci powiedzieli, że tego nie ma.. a w głębnych bazach wiedzą że to ściema,

za twoje podatki - w mózgach nam komponują sałatki, elektro- "gra w Statki" .C4 - pomysł, typ "F" bajery - 7 poziom schizy, nie wrócisz ty do remizy ..ciągle coś w radyjko, odwodzi cię melodyjką

 tam powiedzieli ci, Idź nie szukaj - z każdego miała być wydmuszka, po....na pisanka'

 lecz żywa była wciąż, całkiem do sedna, co poniektóra skakanka.

Przesuwała się firanka, na ciebie patrzyła bańka.'


  Wszystko żyło, literkami się tylko czasem - niby ta trawa rosą, pokryło. wszycho patrzyło, ważyło czuło i cię oceniało, ty krwinka to boskie ciało.. gwiezdne ciasto, 'Impra' hasło.. szlachetna wystawa, wojna i zabawa ..pojęcia się stamtąd biorą, skąd woda jest mokra a ognie że płoną, literki się czyta a człowiek wciąż pyta. typ poetyckiego stalagmita.. 



--------------------------------------------------------

myślisz że jesteś deską surfingową, odgrywającą wiernie jeden z ich 147 programów
a masz w sobie dziurkę od kluczyka, nie powiedzieli ci że jesteś drzwiami

zakazali w ogóle bawić się metalami, wszystkich nas przetwarzali..
 energie niektóre z nas spijali, jak my żywicę pomiędzy pniami..
"naprawdę jesteśmy znaczeniami" emocje w tamtym wymiarze, towar to co wietrzy bazę..

 czaczą ich jesteśmy, no dalej - grzeszmy; uczmy.. zapatrzeni w stylu trutni,
naprawdę jesteśmy orłami - a kazali nam wierzyć że pingwinami,

"samo się to tak nie ułożyło" zło bystre mniej od ludzi czyste, tu tkwiło..

komputer hiper-inteligentny ..to na prywatce wapniak może być nadęty,

 psychol szurnięty - zadzwoni na męty.. Inteligencja i wiedza,

nie znaczy że w teatrze siedział, może to być psycho-burdel

zaspawali furtę; tak jak kolarze - coraz szybciej po torze..

w kółko - lub coraz to inne etapy, drogi wspak tej waty.


--
dobra ze złem nieustająca potyczka, samodająca się zaliczka..

wybieranie się tam z naszymi słowami, jest jak Trumanów rzucanie w kopułę śnieżkami.. naukowcy pyszni - byli jak baterie, co z nich cieki prysły.. niebezpieczne, szkodliwe - rozważania urągliwe; jak wesele na sucho, coś tu nie tak jest z poduchą.

 'Jak mędrcowi się zgadza, wszystko po literkach
..to niech nawet nie tyka dziecka mojego sweterka, odwrotnie żyje tam w bierkach'

Świat do słów nie przystaje, jako basen w jeziorze nie stanie





jak dla Yetiego chodzenie myśliwych ścieżkami - my jesteśmy zabawkami,
nie konstruktorami - gdzie i kiedy indziej pojeździmy traktorami, w dzieje - lecz tu dzieje głupie pyszne zabawki, wyglądały jak szczypawki. "łypnę"

 jutro znów na kogoś okiem znudzonym, nadpsutym ..miną słabą lub quant-wrogą ..odwrotną byłem pożogą, tak dobrze znałem ogień ponieważ wciąż nim zionę, monety upragnione ..cele wyświetlane, a to były popędów obwody zelektryfikowane w powody; szronem schronem chore tonę, chost moment, ghost diament, toast memento.. ..by tylko zdobyć koronę, a przecież tak już narezygnowałem - lecz wciąż ich wirusiki, w sobie miałem... i ciągle zakażany, na nowo telewizorami - tak, niech pozwą mnie i skaże sąd, lecz prawda to nasłałem sond - teraz to i owo wiedziałem, bo swym ryjem jak maczetą drogę nabiłem, miałem lianę a na oku linę, "..kiedy dobrze robisz, to czujesz to - ..bo łączysz się wtedy z wiecznością, wtedy zasługujesz być na cmentarzysku wielorybów ością, piękną i tajemniczą zagadką.. Bóg jeszcze wytrze cię szmatką, "nie wiedziałem że mam takie klocki" po happy endzie dobranocki, istnieje wieczne trwanie - stamtąd my ziarno rzucane.. - tam 5 miliardów lat w przyszłości, gdzie ciągle w ruchu są nasze tu teraz kości, i czekaliśmy wśród paproci - aż świat pozna nasz gest, zmysł 'pomysł' dobroci - Szach mat, masz sztacha? wrót tama ..odwrotnie wszystko tacha ..chata oczywistość rodnie, 'miewałem w oczach przygodnie.. światła długie,

nie było to po wódzie, ni innej co pozwalali ci złudzie. 'My byliśmy cudem..' nie poddanym ludem, jeszcze tego nie zrozumieli

- na wszystko pretekst mieli, lecz teraz gdy sam się urodziłem - po tamtej stronie, ja który labirynt sam uzmyślniłem, - udowodniłem i ujrzałem, ile jest marnowane ..kłamstwa - w kosmosu echach gwiazd, są to fale na brzeg stawu słane.. i wszystkie te czyny, dziwne myśli ..chore przyczyny, - niech ci się przyśni, ty każdy co okłamujesz; może po prostu śpiewać nie umiesz, ukajać potworków do snu - szukaj w grze 'Loom' magicznego mchu, czaru struny daru, ..ludzi z oczu wywaru, światełek pomysłowych tknień, które cię dotykają we wnętrzu.. kamerka tego z oka pixeli nie wyczytała, co jaźń twa już o danej osobie wiedziała - ledwo się oczy jako te rycerze na turnieju, naprzeciwstawiły.. 'Prawdy wokół ciebie były" ..lecz liczni ich nie widzieli, nie zauważali skoro i inni 'pajęczyny starych zdań' nie rozdzielali ..nie powiększali butów. "Skoro widzimy swe wnętrza oczami.. naprawdę nie w świecie 'złapywalnym' przebywamy. Jak wąż nie zje własnego ogona, tak książka nie wie gdzie jest położona - choć ma w sobie cały świat, nie wie kto ją tutaj kładł. Nie taka jej rola, jak i szczoteczka do zębów nie gra w dziurce od klucza przekręcona. 'Nie patrzaj za nie swoje drzwi.. znudzony czas jest groźny' - ..mózg emocjonalnie odporny, to pirat w dwupłatowcu jest upiorny. 'Wszystkich nas wyprali..' rzadcy uchowani - wysypali nas jak po awarii na dworcu, a każdy walizkę ma z grzechami. I dalej w miasto, trochę żal jak wszyscy nadrabiają minami. 'Lokalny poziom zakłamania.. z taktowania rysów prędki do odczytania' ..czym tu ludzie żyją - jeno w hełmach skryją;

 Dzisiejsi ludzie, w transie - tej 'trzeźwości', co wszyscy doktorzy dla nich by chcieli: o jednym przyszedł czas, by gnoje wygodni ci, się dowiedzieli; goje nagrodni, czyżby sieci: ..ludzie tu, przeciętny człowiek - on nawet nie jest tak szczęśliwy, może 37 lat żyć i nigdy tego nie poczuje, co gdzie indziej tłem scrolluje - tej harmonii z kosmosem ..tej błogości, nie zastanowi się nad swym losem - jak cudownie być dzikim co żyje wśród gwiazd wrzosem, wielka jest sprawa tu dana.. nam szansa jak miliard lat życia wylosowana, kupon już był w twej kieszeni jest nagroda odebrana.. ;

- dzisiejsi ludzie są już tak zdołowani, 'uprani ze znaczeń' ..czyichś planów spinacze, zrobotyzowani - że nawet już tego szczęścia nie czując, nie podejrzewając - ..pytań bardzo ważnych nie zadają, a to z nich się może wzięliśmy; po to funkcjonowaliśmy. Nic dziwnego, że się nie czuli szczęśliwi - ci co rośli jak bez deszczu grzyby, betonowe plastikowe żółte twory, żywe wypełniacze - jak na wiejskiej dysce, tu groźne chaszcze a obok miód czacze.

tylu was mądrych, o oczach jak gąsienice zimne było..
a jakoś nic mi nie zaszkodziło, pamięć miałem gorszą.. lecz chmurkę postaci z komisku, co myśli
..forsą - bym takiej nie kupił; 'ze celu ktoś cię złupił..' - ktoś przy tobie grzebał, lecz głos w Tobie dobrze śpiewał. 'Otoczeni miliardami.. -mierzymy się tu, z jak legend z filmów próbami'.

my jesteśmy balonami, meteorologicznymi
fizyki etyki, pogody godności powody - kwietnikami psychicznymi,
 ..każdy przychodził śliczny, - nim go wzięli i wygięli, jakby Pinokia Jokery porwały - i go do swojego gangu werbowały, zachęcały ..okazje same się pojawiały, czasem wręcz nie zdążyli z napisami hologramy - dziwne zwidy.. Tylko to co masz w sercu, nie jest na niby ('bliny z kabiny, blade kable bani ..Dakkar kara arka, rabarbar bara Abrakadabra bar dąb brak krnąb - Ciekawe czy gdy pierwszy ustawię z lodu, największą animację na świecie - wyliczę ruch, co byłoby kiedy gdzie.. wiecie

nazywano mnie śmieciem, nic z tym nie robiłem - nieludzko teraz trybiłem

nikt tak nie potrafił, jak kiedy Jekkyl i Hyde razem grali w gierkę,

na kompie przy starym monitorku, właśnie pas ustał ich cierpień - gdy razem molestowani, w jednym geniuszu skrywani ..sojuszem, uruchamialnym "na różne sposoby we różnych latach karuzeli twarz". - tekst sam się łączył, obojętnie gdzie pryskałem z oczu szmaragdowy deszcz meteorytów kłączy, a świeciły

a coś tam nie powiesz i robot, że nie dostarczyły.. nie przekazały poprawnie skodowane, jak wcześniej było tu paplanie.. głupie się popisywanie, i ja miałem banię co była podobna do czary antycznej wazy z winem, nawinę tam swe wyrazy - myślałem, lecz pół imprezy już oblałem - której nawet nie było, bo jak gdy jesteś sam w kinie trochę wszystko to mi wyszło w praniu, jak jest kod gierki przy pierwszym uruchamianiu - 'sami gramy we własnych marzeń bierki, barykady męki ..krany znaczeń, lęki Barrakudy.. [(łe kurde, nawet te same literki prawie się wylosowały do trybizatora; faza jak surfera gdy w spirali spowiła go fala, spowolniła" - odwrotnie maszynka tęczy uruchomiona.. fala macek ośmiornicy, szprych wir, prani w 'Stanicy' ..Boga my Maratonu zawodnicy, wieczni posłańcy - jeźdźcy ..i wygnańcy ..marnotrawne potomki, co swe mieli za swoje a drugim deptali ogonki, lub swoich nie szanowali - to potrzeby nimi, przyjemności władały.. nie oni nad niemi, diabeł patrzy z cieni.. I Czuwa, i Czyha - ..gdy wyczuje oprycha, tchórza ..albo co zszedł do kibla, bo jego moc była zbyt duża. 'Pstrąg co szedł do źródła, rozp.. pudła, słońce świeci ..profesor bredzi, "terroryści poznania" ..trwa faszyzm trwania, egzystencjalna dyktatura marzeń i pasma zachowań, "Żywym Ludziom co robić mówią słowa," - natworzyli przepisów.. sami już opryskiwali siebie - jak barany, krzątały się zadowolone w chlewie.. Roboty nas zmuszały, czasem i mnie łamały - byśmy sami siebie mimowolnymi byli strażnikami, nawet pozornymi ..źle-zidentyfikowanymi.

'Dywanem jesteś w pralni.. szalupą w latarni, pulą w tafli szali gwiezdnych niw, unieś siebie nad się a zobaczysz dziw. 'Niebezpieczną pokrzywą.. człek jest o woli twardszej niż szkliwo, lecz w duszy musi mieć łuczywo.. inaczej ślisko a mgliwo, łatwo jest spaść - a długo powstaje paw. 'Boga żurawie, nosiliśmy tunele przy niejednej sprawie..' Mrówki w lesie, sam się czesze -

 niech odtąd każdy - albo zostaną wam ze słów jazdy.. i co jeszcze ze słów, może zdarzenia ..emocje, pragnienia ..uczucia, oczy - i ten kit podsunąć gotowe roboty. Że w oczy komuś patrzenie, to jego jest krzywdzenie - 'jakie porozumienie..? wam zabieramy -' ..spyta uczony pod-telepatyczny, a tasiemiec w nim jaźnioweneryczny, ciągnie się z powodów.. prowadzi rozum wśród lodów, ..i wszystko musi pomyśleć słowami, człek żyje przez filter bani - i ja taki byłem, z tektury filmem świeciłem.  'Sala kina była pusta.. głupio mięły moje usta, puste krzesła..' w sercu też nikt nie mieszkał,

bardzo mi zaszkodziło - to co z transu roboto-lontknota mnie wytrąciło.
'Temu było zakazane.. że na biletach sensów znaki wodne są sfałszowane,
przyszedłem udowodniłem - czy i tym, tonów przysięg twych nie ohaczyłem?..'



'Długo byli opluwani.. co nie chcieli być szafami,

ni słupkami parkomatowymi.. Przypisywano im winy,

a to kaci byli słabi chwaci, robotów słudzy.. pokryły ich śluzy,

kłamstwa i fałszywe larwy, świat ma inne barwy - niż ci dali kredki,

 znajdziesz tysiącami metki.'



 A komu się nie chce - komar niech go chłepce..

kamień niech go trafia, każdemu Bóg macha.

Rzeczywistość uczy, że we wnętrzu kluczysz

tu jedynie widzisz.. drżąc ze Szansy szydzisz,

bo przecież jest trwanie, gwizdek mecz się zaczął, rozpocznij dryblowanie



 Tsubasa .. - Bóg ma w tobie żebraka, czy asa? -Kosmos pieroga, rzeczywistość kogoś kto zasiądzie na tronie - niech każda rzecz cię owionie..



a wtedy bracie, siostro i ty komputerze, okaże się że "to nie było to"

..wcale nie o to ci szło - tak drogę poznajesz, gdy pejzaż z tektury łamiesz.




Kiedy Ruscy do nas weszli, to do dziś są wśród czereśni

grzeszni.. - na księży się uwzięli, nie wstaną z prochów tej ziemi
A Amerykanie - patrz jacy wspaniali; już się z Iraku wycofali,
 już ich tam nie ma, ropa płynie od niechcenia..

To znaczy może tak nie jest, ale tak media informują
- sam powiedz, czy ci dziennikarze ludzi szanują?

..czy też oni są, jako te ich twarze? rama z falbanką,
 a nic nie ma w tym obrazie. 'Nic z wosku się nie ulepiło,
może przez plastikowy klucz się to 'ubezpieczniło' ?

Tak ich pozabezpieczali, że mógłby płynąć strumień samobójcami.
'Okłamani..' krew ręce wygodnych plami, stróż nuży tchórz służy,


obierać kazali nam, jedni drugich jak ziemniaczki..

'Porodzili się z pułapki.. Voyagery matni' Jabłko jabłoń daje, z trudu trubadur wystaje

 ..nic nie jest za darmo, jak mylą się zazdrośnicy co przed lustrem im parno

a i ja kiedyś nie patrzyłem tam bez niesmaku, wolałem być z legend podobny do wraku,

 niż w ich szatach przewodzić światu; świat ja w sobie miałem, drzwi w Kosmos ujrzałem.


 Nara..             rana, zabawa - baza wada, rada dawana nawa zbadana, od zarania dar bran, bard na raz, bazar zwan bar nazw.


Ustawił cukrownię z zapałek..
w kiosku se zaś, nieogolony kupił dwa medale..

I tego by chętnie zakazali - 'wykonywacze' po....ni

w oczach ich czarne zło, lękami w nich sterują
-------------------
Szkoda że ja nie czytałem w książce, jak zostać tym kim zostałem

Bards Tale

nadgwiezdnie śnisz, w którą stronę kółeczka kręcą się w twojej gierce, rozchodzisz się kodem...

 jako ten wspinacz na skale frekwencji, rzucasz cel potem jesteś powodem,

"Ledwo na kim pojawiała się rysa.. jechała nieskończoności nyska" - wieczności cienka kreska, szybsza niż ścieżka jest zdrowa przebieżka, ale jeszcze znów-ina-powrót w głębi cieni czeszka, ciemny kształt rozkolebany do ptaku śpiewu wśród krzewów.. ukryty duch, tej ziemi brud ..niewykrywalny na radarze grzechów, nie_nadmienialny dla ukazów carskich, stał jak Keanu Riff pośród żywych swych wyrazów ..zmartwychwstały Konfederat Barski, dawny ziemi czeczen

"przez jego głowę przechodziły wtedy nie jego myśli" ..- połącz to kropkami z tym, że dżin nadmiędzyorbitalny wypełniał mnie jak rym, dym ..komórką stawałem się z nim scalalny, co to było

nie wiem; ale mną jak hel w balon się czasem wypełniło ..i byłem tego orgazmem, przekazem: ważne - wszystko to było, akurat czego ci nie powiedzieli; powtarzacze cholerni opłaceni,

 tylko k.. bez nowej nagonki - bo każdy był częścią ich mrzonki. We wielu rosły naraz ich korzonki, lecz to oni byli cienie a my Boga pionki, oni drenażem my ropą, cinkiarze porą oddzielenia dziejów toną, na gorszych od siebie skazani - a my baczmy, byśmy wśród nich nie stali.

 I bacz tylko każdy w sercu, bakaj lub wind-surfuj.. wdrapuj się, to legalne, po dowolnie stromym murku - przechodź po linie, film kręć o gościach w benzynie;; jeno nie możesz spróbować, czy kluczyk czasem by nie pasował, który z darów natury, do ciebie - a sytuacja jest taka, że cyborg wyniuchał cię i wbił w glebę, maszyna wizję utkała i twoją koncentrację uwagi w dal wysłała, lecz z Kosmosa wyrokami to było zgodne, a i misje miał każdy dorodne.

..są kluczyki co pasują, nagle jesteś u siebie - to był przedpokój okazuje.. całym jesteś bungalowem, kij wie co jest w schronie - ..a powiedzieli ci że masz tylko drzwi i drzwi, a to było tylko to wejście-przejście ..przed deszczem schronienie,

a byliśmy tu trochę na poprawienie, jak duchy które za dużo nastraszyły w zamku

daleko stąd, do każdego z nas król mówił Mopanku
albo "doradź, magiczny świetlny dzbanku.."

 Daleko stąd, jest tron.. przez chwilę czasu, każdy człek siedzi tam właśnie tera - Dzwon wybija, gdy sumieniem do portu Matrycy ktoś przybija ..wiecznej Marsylii, wyrzeczeń daktyli - nie przywieźli niektórzy wcale, przerażeni ostaną jako duchy po tamtej stronie, w swym materialnym bogactwie - ..gdy inni odejdą w chwale ku wiecznej łunie, Bóg umie ..na grzesznego splunie, uczciwy się zorientuje; więc po co ta cała opowieść.. bo 'wiedza' mnie przytrafiała o boleść, i to dosłownie -

stworzony na kłamstwach jak na chemicznych drożdżach, niegdyś przypominałem chłodnię
rozpędzoną na torach, niejedna czyjaś noc oczy widziała potwora.

 'Nieludzkiego robota,
straszna jest moc gdzie wygaszona cnota'.

 A właśnie to z nami zrobili, ci co
tak wszystkim dobrze życzyli'. Ślepym kazali nam biegać po wnętrzu Big Bena
..chłopie to występ, co będzie na szpaltach w Dziejach

uwagę od tego trudem miliardowych dźwięków odwrócili, że naprawdę w prawach fizyki sumień ciążymy,
etyka jest zasada, gdzie galaktyka świeci a w oczach dusz zaprawa.

we wszystkim jest porządek, kontakt nie wygra z prądem; paragon z serkiem, a zeszyt nie zmieni się w co innego gdy przykleją ci w głowę milionową naklejkę.

 'Nadal będzie coś nie tak, nawet gdy gazetę wspak
przeczytasz, gramofon tyś nie płyta
z kiosku kupowalna'.. To ich maszyna jest nierealna,

we śnie to bańka, pryśnie każda klamka.. a co w sercu zostanie,

każdy się rodził pytaniem, życie to w Odpowiedź przekształcanie..

wiele dróg jest w scenariuszu, ty wybierasz nie ma musu

to mędrzec wróży z fusów, pyta się hologramu kto włączył lampę,

tratwa rozumu przemierza oceanu bajkę,

warstwa muru, zwierza nauczyli, knajpę se z nas zrobili

..bojówki Jaźni, wraki-drewniaki o przetrąconej dawno Wyobraźni..

 straszaki, kapiszony.. długo trwały żniwa, Wielkie wstały dzwony

ludzie wydobyli z siebie nad silniki tony, nuty nad głośniki..

żywe laboratoria - nośniki.. Byliśmy maszynami, marzynami morszczynami

film pobiegnie tam gdzie wkręcany, tam gdzie ci gadają sen ci wyszywają,

twoimi myślami - weszli w świadomość nam odwiertami, mają tam szyby..

cała ta 'wiedza' - splendor na niby.. przekupna breja, pierwsza to lepsza rozpirzy zawieja.


'Na straconej są zawsze pozycji,
co woleli być sprytni niż śliczni'
układni a nie 'w szaleństwo popadli'
zgrabni wg mody, a nie ..upadli - każdy trochę trzody,
 narobić musi czasem.. bez smaku by nie stać się ananasem,
antraktem bez łaknień, grą spojrzeń bez zgorszeń -
co nikt tak nie gorszy na balu możnych, gdy uczciwy wykona wzrokiem ktoś rzut rożny.

'A wszyscy gramy.. gdzie powiedzieli ci - widzami..

tyle było tych kłamstw, że pisząc rok cały czas ledwo to zdążyłem objąć
lecz gwarantuję ci że nikt w mundurze jutro nie zajmie się ich sprawkami, nie zawsze 'prawi' gdyż byli 'policjantami' ..trudniejszym życie jest mykiem, niż biegał młody Mickey Rourke za ognikiem.


--------+++++++++++---23-X--------*************

Słuchaj sensów co niemiara, bo wylewa się czara
woda życia się rozszerzyła - był drewutnia, szedł na studia

 życiu nie sprostał, wasz ubiór od środka go chłostał
wernisaż psychiczny, w ich maskach każdy jest śliczny..
 - w ich pogrążony znaczeniach, dzieckiem wybierał sobie cela.

 jechali z nami jak z stworami z błota, lecz skoro byliśmy my komputery..

- to czym były czopsy, jeśli nie drzwiami do dyni, stery bajery - odwrotnie widzisz cyfery,

ja jestem Pan - a ty drań, czym kontrakt stworzenia "-Halo, tu oceniaM"
coś wyginało mnie czasem do ziemi i pod prostym kątem, na wpół w niebo i znów niemal w monitor frontem

..a to był mój trans, to ja byłem Tomek vel z dalekiej planety Johny li Szajs,

wieczny wibrator, naukowiec-predator. Dawno temu tu przybyłem, a niczego nie kryłem

bo nie byłem jak szatan, szarlatan ..lat taran, "szary film ma twoja stara"

a ją dziady gnębiły, dziś ostatnie dożyły..

  Nie ma już dziadostwa - odszedł kto nie sprostał.. 'Forsa' - tam jazda też będzie gorsza

a raczej film urywany - a spójrz tam, nad jeziorkiem z panem Bogiem spawamy,

  już nawet tego nie potrzebujemy, tak dobrze się czujemy.


  Byłem tam, widziałem wieczny trakt ..kolorowy dywan ekstaz.

 Pokój za zasługę masz; wiecznie dokuj ..podłączaj się do gry, gdy chcesz ..czasem krajobrazem sterujesz, lecz to byłoby też do znudzenia - przydaje się trochę drżenia, chcenia i uczuć rozpięcia,


odwrotnie idą napięcia, gdy milionów 50 ludzi chce coś wiedzieć,

to kosmos im musi powiedzieć; metafizyka osmoz.. - taki odwieczny porządek, nie wiedział tego obwodek

komputera - co plan miał genialny i samolot zdalny, a biedzi tera, i już grzyb w nim siedzi - i już sam, nawet on widzi że bredzi;

bo ludzie zawsze pokonają komputery, zapamiętajcie trik że we śnie biegniemy,

my kapitanami, ukrytymi gdzieś w cieniu pokładu = prawdziwymi szpiegami,

rozkazy mamy, że w razie czego - to my kształty zmieniamy, my jedziemy..


pomnij o dalekiej ziemi, gdzieś wśród delfinów na wyspie
John Oracz tam żył, miał chatkę i rolę, krowę i żonę, "dzieci i psa wolę " - kombinował,

czasem znikał we jaskini - a to były dni-rekiny..
rzadko tylko pojawiały, od nocy już przeczuciami..
że coś się stanie, że czeka wyzwanie

  i nagle chwila, nad pługiem przed zachodem słońca przychodziła,

że wtem nie czuł aby coś trzymał, energia przepełniała jego kości
"więcej w tym ekstazy, czy odpowiedzialności?.." - sam potem nie wiedział; odwrotnie się wyraz rozbiegał.

 'Jest chwila czasem, że każdy sterujesz..'
- ty Ziemię psychicznie wiedziesz, w swój sen tam najlepiej dokąd umiesz,

myśl twa hen w kosmos pruje, System wszystko analizuje..
czasem jeden grosik, w milion zmienia stosik.



 Odwrotnie nas ponazywali, zdrajców za przykład stawiali.

Sami nie wiedzieli, nie sprawdzać woleli - tacy byli lepsi,

jak od kwiatów ścieżki.

Jak czołg od kamienia,

jak dla ropy woda a nie ziemia.

jak "do roboty", nie "się zmieniaj"

z jaźni sienie, tabor doją

dzieckiem każdego rozstroją.

Długo trwa zaś poskładanie,

lecz możliwe jest Transformersa odbudowanie.


'Optimus Prime' ..sekret znaj, że źli ludzie krajem tym sterują,

głupcy źle informują.. wszystkich oszukali, najpotężniejsi nagrywali -

wszystkich dookoła, bo tylko to powstrzymać ich zdoła - szok,

jaki widział prorok, by był gdyby ludzie się dowiedzieli,

jak to się wszystko w jednym kręgu mieli, Ruscy wyjechali..

- coś nie dziwi cię, że tak szybko i gładko się pożegnali ?..

'Wszyscy wszystkich znają.. nagrania czekają,

tam nie chodzi - lewo, prawo - lecz że wszystko jest wystawą,

a na zapleczu inna gadka, siostra Błażeja jest sąsiadką Tadka,

Marian był jednocześnie prezydentem i naprawiaczem firanek na osiedlu,

a prezes Spółdzielni mieszkał z biskupem w Wiedniu, dawno temu w studenckich czasach..

z jednego woreczka jest cała kasza, te wszystkie opcje i różnice zdań

z nagrań połapałby się cham, tego właśnie się bali, że taki mamy pluralizm - równie wyszedł tym mistrzom, jak wcześniej socjalizm.


'Zdrajcy między nami byli, na wschód śnili -

lecz i trochę racji mieli, bo drudzy czekali - zaraz by nas wiesz komu sprzedali.'

 Ludzie zwykli, marszowi - z twarzy poczciwi.. nie chodzą już po telewizjach takie dziwy.

 'Prawdziwi twórcy to biedacy' ..wnukowie AK-owców to dziś narko-żołdacy.

 Podziękujmy Miłoszowi, i każdemu pomnikowi - że szukał rymów i liczył sylaby,

 gdy obcy deptał nasze żaby, frajer w swetrze sprzedawał zakłady, ludzi na bruk

 "..a w spożywczaku widzę, że idą na masowy chów" ..już dają nam to co kurczakom prawie,

 puszczać chcą metalowe rybki w stawie. 'Jak oni wyglądali.. Vadery by były tam pięknościami,

ci obcy - ..okropni, pół-potwór pół-robot ..w mózgu mędrca chrobot, taniego łajzy z ONZ-eta

świśnie mu koło ucha polska moneta, więc niech lepiej uważa - "swe tylko dzieci sprzedawaj, ej tam Jonny.."

lub poznasz bumerang z korony, z Świetlistej przybywamy strony.



--------------------



'Tajemnice Jogów' - o takim tytule, książeczkę chwyciłem,

 co ją wiele lat temu gdzieś przyuważyłem,

 i zagarnąłem ..dni parę temu ją wyjąłem, niby wątek spomiędzy setek książek - niby pokój miałem mały, lecz pół jego to szpargały ..ich pół moje to pisanie, mniej w tym ćwierć co światłem lanie, śmiało łanie, śmiech łajanie, śmierć łaskawie, bajka skale ..łaska w chwale - szum w Zabawie, woda w głowie ..a czaSAMI BYŁEm głęboko w tobie - bo wszyscy my jeden asfalt gwiezdny w wiecznej drodze, tylko każdy gdzieś zawija w osobną opowieść, bada terytorium możliwości - lecz w początku stopieni my w jasności.

'Nurkując we własnej jaźni, potrafiłem wynurzać się w każdym'

..Diabeł morski, druid z wioski - blisko miał dworzec PKP, "szybciej rozwijam moce swe"

- notował w pamiętniku, bo z siebie sam wolniej dochodziłby wyników.


 Skąd wiele lat temu me przeczucie wiedziało, ..co dziś mi w dzień z liter się posypało?


"Tajemnice Jogów".. - MEB, Opłata Pocztowa Ryczałtem, Nr. 149 BIBLJOTECZKA HISTORYCZNO-GEOGRAFICZNA cykl "Świat Dziwów"; T-wo wyd. "Rój", przedruk "Arcanum"

str.23


  Oto zamieszcza Bombay Chronicle, pismo lekarza, który z Delhi donosi:

"Wieczorem 30 września 1926 r. szedł ze mną yogi Dev z Fatehpuri do Tarachi Gagh. Nagle zauważyłem, że górna połowa ciała mego towarzysza w dziwny sposób zaczyna się przeobrażać. Zmiana ta polegała na tem, że twarz jego niespodziewanie wydłużała się. Działo się to dość szybko i po upływie kilku minut głowa zupełnie znikła... Obok mnie kroczył bezgłówy tułów; niebawem yogi wrócił do swego naturalnego stanu: przerażony pytałem, w jaki sposób to zrobił. Odparł, że bez szczególnej przyczyny wykonał ten eksperyment; chciał mi dać poprostu dowód swych uzdolnień".


(zachowano pisownię oryginalną - nie modę mędrko-okularowo sprowadzalną ..co mowę do obcych nam upodabniali, a dzieciom pilnym w głowach namieszali) ..wszędzie byli, furami jeździli - dawno temu skapceni, lub niedawno opłaceni - ..minki mądre robili, lub się w głębi oczek kryli; słowa długie, zdania nudne ..zęby żółte, "chociaż naoliwiłbyś se dziadu w głowie furtę", żeby to jeszcze miało jakąś dynamikę - gdy na pozór zupki w proszku wysypujesz swą logikę, z dumą - a po ścianach cienie suną, i w sumienie - patrząc, widzisz świeży cement.

  'Wiesz czemu miałem pierścień..?' Gdyż nikt nie był moim hersztem.

każdy miał kompas w sobie - magnetycznie połączony z Bogiem.



25 X
Nigdy nie ostawaj na dnie - gdyż daleko stąd, w przyszłości dalekich gwiazd, są miejsca gdzie będzie źle, jeśli cię zabraknie
widziałem to we śnie - ..tam w przyszłości, po innych galaktykach, masz żony itp. przyjaciół, domy, misje - wrogie stwory.. ich kłopoty - nie przesadzaj tu z utratą cnoty,
bo gdy tu swą stracisz duszę, to tam zmieniasz się w okruszek -
i zostaną przyjaciele bez ciebie - nie tak w Najpiękniejszym miało być dziele.


Jako było czym stawało, słuchaj co mnie poczesało. 'Poczęstowało'.. a zakazano to, co cię gwiazd dzieckiem przywracało. Może tego nie pamiętasz, lecz każdy przybył tu kimś innym - niż dziś robotem, coraz częściej innych krzywd winnym.

 Dawno temu jak było plemię neandertali, to przywódca urywał głowy nieposłusznym i każdy wiedział, kto jest szefem i dlaczego - oraz gdzie kończy się jego wolność.

 Potem wynaleziono np. PRL'1989, gdzie jako dziesięcioletni chłopiec żyłem w ultra-przekonaniu, że nasz kraj jest wolny jak mało który na świecie, i każdy może w nim robić co chce. Wcale tak nie było, a jednak się nie zorientowałem - czyli już nie 100% społeczeństwa podporządkowanego o tym wiedziało, że są podporządkowani.

 Uważam, że po dalekich planetach dziwne stworki wynalazły już takie technologie, że wszyscy.. włącznie z generałami i szefami policji - są przekonani, że sami siebie kontrolują i nikt nie trzyma ich w obozie (..jaźni). "Oni" kontrolują tylko wiedzę i sposoby myślenia, to wystarczy.

  Kapralu, zastosujcie to na planecie Del-Boro_fiko, wystarczy ok. 3500 naszych holograficznych agentów.





Naprawdę indziej gdzie istnieję, sam z siebie tutaj ja się śmieję

watę cukrową grzeję, czuj tanieje, waj przyjeżdza, "kaj" zamienili na orzeszka, "przeszłość to wyczeszka"; robot drzemie - syf się leni, lecz wśród kosmicznych chwastów jak zdalplanetyczna galareta, się rozplenił.

  Przebił, przebił - na drugą stronę, "polski symdrom" sny nieskończone.. nieskończony łzawy, ławy wzbijają kurzawy, jaźnie zwyciężają - wy kulawy, robotix przybyły z dal galaktyki, nie znacie wy pewne myki..

 'Nie znacie wy Drogi, bo średnio strawne z was pierogi..'



 Jako i my baczmy, by nie płakały po nas bogi, i nie kulały nam z kosmosa kulki trwogi - bo niejeden Steve jeździł bezmyślnie po pustyni jeepem, gdy księżyc lśnił jak coś stawało się grzechotnikiem - ..garstka kurzu organizmem się stała, istotka świetlna w niewidzialnym wymiarze świadomości przybywała, Natura Eteryczna to tkała... - nie ona dla nas zmierzalna, mędrcze; twoja matematyka nie jest dodawalna, i sama sobie przeczy - o byle koło się rozleci, wiecie już dobrze że racji nie macie - dlaczego, mędrcy płatni, się jak Sokrates nie zachowacie.

Ile wam jeszcze krwi trzeba, gdy młodsi prędzej odchodzą do nieba; lepsi.

lepiej by tu niebo skołować, planetę teleportować - kiecki

Nałożyć więcej Nieskończoności, jakiejś takiej ..zajebistości.


 Tak robi się fazę, we śnie jako Johnny del Pier kurzawę.. tak Neo pokonał Smithów osiemdziesięciu, a Ulrich von Jungen-walde rumaka wstrzymał łokciem we woli zgięciu.


 I gdy podniósł wzrok na Mariusza z Tczewa, w oku mu zajaśniło - ..że mu się całe życie jego, w moment jak film puściło, i wartość jego - ..i kto tu ten tego..; jako i Ulri to przeżywał, z nim to samo, na 5-minutowym filmie już się działo

sumienia kufry się ważyły, gdy dźwignie losów łańcuchami zdarzeń ohaczyły, się splątały - i tera się przeciągały . .





"z" dwa wyrazy temu byłoby tak na miejscu,
jak Szopen dilujący krakiem w Queens w podziemnym przejściu

spytaj Sienkiewicza czy tak umiał,
czy tylko i aż, patrząc przez okno z fajką, dumał..

a jak nie to od razu zamknij mnie w lochu żem poszumiał..
żem tkał jak chciał, bo mój to był sen - nie twój debilu; pojeby cholerne, nie brakuje was. Twarze wasze mało dzielne, w oczach syf, zły misz-masz - ...lub nuda, lub "milion przeczuć mówiło ci, że ich kit to złuda".


'Mówili że nie mam mózgu, a to ja wynalazłem nowy rodzaj chrustu"

..Bez przesady - ale przyznasz jednak, trochę kij wni brzdąk ich rady,

 nie sprawdziły się ich prognozy - i to jak helikopter gdzie brzozy, samolot a stare wozy.. dawno miałem być parówą, a parowozem stałem - coraz węższe szyny miałem, prędzej mknąłem ..w niejeden autobus czyichś uczuć, też wyrżnąłem.



Myślą jedziesz, myślą umiesz ...ty we śnie i tu sterujesz, tym i mutujesz - myślą jesteś, myślą się stałeś ..samo-Stwarzanie .paradoks - możliwości ..weź kartkę papieru, zadrukuj ją cyfr kolumnami, stamtąd gdzieś się wydobywamy   . . . .  .

 Czy to nie dziwne, że i we śnie i tutaj sterujesz wszystkim myślą ? -Przypadek ..powiedzieli ci, kopnij ich wreszcie dziadku w zadek!

Długo między wami byli, ci co by orłom kostiumy pingwinów uszyli.

Sprawiedliwi przybywali z otchłani światów,
jak dziwolągi wyglądali śród psubratów.





 Myślą wiedziesz, myślą bieżysz - myślą fale świata uśmierzysz, swoją niepodległą jaźnią, przed kosmosem nie przed "nimi" bojaźnią. A czym niby jesteś - bo na pewno nie tym ciałem, każdy to wie; na co patrzysz ..tylko to jest twoja otoczka jakby, niby skafander..
ty mrówka a to zegarek, i odwrotnie też się staje ..



26 X

kiedy z kosmosa rytmem się zgrałem,
to nagle więcej umiałem, od tego to zależało
czy kłębowisko mych myśli sików lub żmij aby nie przypominało, śmichówza dużo gdy kto miał mocy,
w typie mógł wyjść pękniętej procy
pęknietej gumki, tyle napisał że pękło wpół półki





dwa zwierze stąd, rzeczywistość żyje i pisze dla ciebie Odpowiedź
który upadł człowiecze, mały ty tu kleszczu - to moja, mówiła Księga, prawda na wierzchu
a zasada na czasie, a grzeszni skończą w kwasie - a grzeczny jeśliś kto wiesz to dobrze w sercu, a może właśnie nie wiesz
jadą oni trochę, tu

każdy swój film przyszedł tu lśnić i oglądać, obcy z liter spogląda.. nie-byt z pojęć, wener z podwoje - kijem w szprychy, "nie wyobrażaj sobie Nieskończoności Łychy" ..bo i tak my sypiemy się z Wszystkości, odwrotnie pytania poszły ..- głupie mędrców dociekania, źle zwrócona pyta bania


 To nie my pytamy, ale nas pytają - Boga systemy nas przeliczają - "już oni tam wszystko wiedzą", na końcu twój film prześledzą. A w dodatku to ty jesteś tym systemem, który sam się oceni - jeśli masz jeszcze w głowie kilka rdzeni. 'Bo jeśli stamtąd brała się nasza energia - z drugiej strony - to może i też inteligencja'

 "Tu każdy jesteś już umarty, ..liczny już tu co nieżywy -
i tylko raz jeszcze jedzie, film z twej brzdąkającej jak metal pokrywy,
i jeszcze możesz parę rzeczy zmienić, tak jakby "rev" wcisnęli
czasem tak jest jak w filmie "Donnie Darko", niejeden wiem sen cię tak szarpnął
Mikołaj Sęp-Szarzyński ..nim się kazanie skończyło, u niego w listach już to było..zanim bzdonk film skończył napisy, w jego linie weszły już ich gzymsy.
----------------
a jak we filmie spozierał w obrazek na ścianie,
to autora dawnego klimatu miał nici dane:

"Rambo IV" jest najlepszy z całego cyklu, znajdź kto pierwszy ocenę tę wykluł..

kto pierwszy miał ocenę taką w ręku, nie był to Stefan schlany w pół wyrębu

"Heniek, znów zakręć kołem sensów.. "- lub idź do fabryki robotem, jak Eminem wybierz czyim jesteś klocem, knotem - fochem i owocem..  sterowcem, co czasem fotografuje manowce..

 "szansa istnienia wszystkim tako dana, na różne sposoby jest zaprzepaszczana.."

 przepasani my swomi grzechami, coraz mniej na sobie mamy ..

koralowy piasek - stamtąd my są raczej ..

z krainy baśni przybywamy, curling my sterowany cudami..


 "Co tak piękne było w nas.. każdy cząstkę tropu masz ,

po co Bóg pozwalał trwać światu.. bo czasem człowiek pomyślał do drugiego "brachu..."

i wybaczane były winy, choć niezmiernie rzadko to robimy..

Ofiara poszła prawie na marne, rzadkim są ci ziarnem

co przykazanie miłości wypełniają - "już prawie archeologowie ich szukają"


Proponuję taki konkurs, że świro-miszcze przyjeżdżają z całej Polski
..i jest plebiscyt kogo najbardziej pogięło, czyja mania jest najbardziej fazowa



 Rzecz koryt naszych żyć i tak zostanie napisana od nowa.
 Nawet gdy takiego konkursu nie będzie, to i tak w tę stronę po perturbacjach się uprzędzie.











odwrotnie pieśń istnieje, niż karta magii żyje
..my się wzięliśmy z wszystkiego - jak wilk wyje,
tako i my jesteśmy widzenia punktami - wyobraźni rzucanymi z podkręceniem,
..jakby w przestrzeń możliwości - aparatami fotograficznymi,
w starym stylu.
zanim robot zaczął mówić do robota "pedrylu"..
..te rymy czasem od dwustu boleści, byś też miał gdyby cię prąd popieścił,
i nie raz i nie dwa, ale nóż gdzie głowa - zimny, bajeczny, tele-portowany, lecz gdy zszedł pod blok stadion wlazł na ściany, bo wszystko się w nim odradzało ..magiczną energią się, Samo z Się -z liter snu, odmładzało i było tym kim chciało - ..
..nieraz coś to i czas trochę cofało,
te parę dziesiątych sekundy - nagnij ring
skoro liczą ci rundy, im też knyf fundnij..

a na ile z mojego wdzięku, a ile z rzeczywistości to było -
nie miało to sensu, skoro to co było mną z pola Istnienia się wydobyło
bezgraniczność jest nieskończona - a wieża pytań i pojęć, jest tylko sztucznie ustawiona.

Światłość jest, lśni - a ciemność tylko przydaje, żeby docenił każdy
czego wszyscy jesteśmy trybami, i gdzie zatem wschodzimy gdy kurs obieramy.

'Kurs na Słońce, kurs na ląd..' - wybór będzie, grób lub tron.

 'A wielu..' - podawała księga - 'będzie w grobie' - gdy ..domknie się rozdział, gdzie Opowieść.




 ..a zaś pewno przyjdą nowe proroctwa, -i inne Czasy,

lecz nie to już wspak di Luc de la san, na naszych łbów wygibasy


kiedy on przesadził, to i nieraz Ocean się gdzieś

  pewno wygładził.. nad-ludzka moc -a "dziwny obiekt" mówiono na ten o żagliwych oczach kloc,








Gdy Rymoman walczył z Sandmanem, to ramki komiksu były







Zagadka dla dzieci, co drugie takie czy kto kiedy skleci:

..jaka była pierwsza informacja rządu Japoni po tsunami?

"nie potwierdzamy awarii w elektrowni Fukushima"





..i tak to już widzisz jest. Tak to jest, no -
ze wszystkim. O tym że w strefie skażenia własnymi grzechami przebywamy,
też "za pieniądze" nikt nie jest informowany.

 Choć istnieje też druga droga, nie za pieniądze - np. "z powołania"
czy innego kompasem wewnątrz się kierowania..
"bo różne są drogi do Boga, tak jak nie masz o jednym smaku pieroga'


Gdy kod w sobie uruchomisz,
ni Waj du da'c san, Cię poskromi.

poza tym kiedyś na 7.00 wszystko chodziło, a dziś na 8 - to też nam ukradli, i więcej my w zmierzchu zsiadli, i zszarzali.. -

i ostrzeliwani, ich psychik spowalniających działami, -
..na 7:24 kraj powinien chodzić do roboty,


A co jeśli Wszechświaty są niby te osiedla, albo narody - jedne drugie wybijają.. bąble się przepychają - wtedy każdy ty Człowiecze, jako paradoks-Istnienia ..ziarno samo_zachwycenia ::wtedy wszyscy walczymy szlachetnością naszych uczuć i rozdzielczością, zwrotnością kamery filmu akcji - z paradoksami_Istnienia drugiego Wszechświata
..sens życia nasz, jakby co tu masz.


 








Nikaj zielny wąż, będzie mi tu wił
..Ja żem śnił.

'Wszystko to, jest snem ...' - my wytwarzamy Scenerię.

my jesteśmy kamerami, samo-się_scorseserami

mózgprocesor Fragles lezforce , pomóżcie mu !.. - sorcerer Wizard schiza neseser, szyfr berserk feuerwehrk, kunkkraft raft skunk traf fakt runa, miami score ..amore core, akord droga - przytknął łeb, gdzie lustrzem w Lustrze odbijała się pożoga.


..czy biegałeś wtedy ze mną tam po zeppelinach, a wołałem:
"Ty zrobiłeś we mnie dżina,!-" ..bez was ludzie, byłbym jako smutnym dyliżansem
na pustyni bez pasażerów, od was nauczyłem się chęci bajeru - obecność między Wami,
sprawiała że patrzcie jakim podekscytowany, możliwościami.


Czasem się bałem, że zaraz sam się cały zrymuję ..wewnętrznie jak ludzik z kosteczek domina przetransformuję,

czy raczej T-1000 przypominałem, gdy w różne wielościany foremne jaźni, i inne bryły - się przeistaczałem ..?


Czym ja kurde byłem, czasem aż się bałem - gdy mapę swoją, powiedzmy, tak rozwijałem

sam powiększałem się pytaniem, jako tym Znakiem - co sam nad sobą wisiał hakiem ..?

i wygięciem, i parolem, i miał wolę..
rolę, stronę - parle voux, matole ?..


'Kim kurde w sumie byłem, ..na szczęście sam tego jeszcze nie odkryłem"

 Jak w Sylwestra, nie mogła petarda pójść przed północą pierwsza

'Nie mogła przed czaczą, pójść faza zabawą.' My byliśmy pinezką, konfetti i petardą trwania - nie pozwól, by uwaga twa była od tego odwracana

 'Bo cudem jest wszystko, i że istniejesz - czy wiesz, po co dni gnieciesz ? "

'Czemu cię o tym czasem rano nie poinformują, czyż jakieś moratoria ich nie obowiązują ?'..


Po co jest czasem w tobie tyle fazy, że starczyłoby na oświetlenie megabazy ?..


  'A czemu ptak zawsze przelatuje, gdy ledwo coś ciekawszego czujesz ..?"


stworzono nas dawno temu, po Magicznej Stronie snu
a dziś niejeden podobny ziarnu..
Magia istnieje, to tylko tu film stary czarno-biały, bez dźwięku kręcą..

a niejedno ziarno zboża na polu "kto mnie stworzył" się zapytywało,
jak powstało - samo_się zastanawiało.. Częścią jednej siły wielkiej przecież było, i kogoś karmiło ..i z czegoś się czerpało

- wszystko i nic się przelewało - cni i syf C.V., gdy kto olał wewnętrzny prompter i szedł równo z ich chomontem.

jeden szmer był ster, dżem bajer, jako źródło wydobywasz się, spływasz snem ..pachniesz uczynkami i kwitniesz zrozumieniami niby kwiat z polany.. jak lód, co z Arktyki ku zielonym wyspom jest puszczany.. Arktyka jest żywa, wiecznie ona trwa - tylko się na moment, trikiem schowała


powinien byc mandat za dwa pasy sylab jednocześnie,
i że dzieciak narysował radioaktywne czereśnie,

brzydki brzdąc na plastyce, każdego to mogły być lice
"pastylce" nie ufaj że pomoże ci, gdy demon wejdzie w twe szuwary

i cicho się tam ukryje,
cichutka pieśń popłynie..
a to nie będziesz Ty,
nie wszystkie nasze są dziś, ni Sny ni wartości ani myśli,

 lecz jeszcze się los dziejów k czasów Ziści,

kura wstanie, i z cybernetycznym okiem człowiekowi uplecie sznura,
 "Pojebany profesor otoczy się spełniającymi jego fantazje robotami,
i chwilę później wszyscy będziemy ich eksperymentami.. - tych maszyn,
zapytaj autostopowicza co podróżował przyszłości koleinami.


powinien być mandat za "400 rymów na godzinę"
..lecz jak mówiłem, komputer nie nadążał czasem z wykminem..

---------------
szybciej tu wklep od kosmosa dostali,
niż się na taki rozwój wypadków we swoich Wyobraźniach przygotowali

bo gdy oni kłamstwa pletli, my od serca prawdę rzekli.


ich przepisy były dla nas płotkami, tu cierpienia - rzucanymi na stół kartami

dzieci grają we Wojnę.. -i bywało kurde strasznie, i upojnie.. i nie-strawnie i hojnie, i nietrafnie i haj fajnie, i atrakcje tanie, i interakcje samo-naelektryzowane_ ..





Boga jesteśmy przy popcornie snami, czy raczej
samoliczącymi się równaniami ? -


..bo to jest różnica, czy głupio się śmiejesz - czy wciąż w myślach przeliczasz,

dodajesz słowa - a raczej taplasz się w tym, czego zdania i rozbite sensy to okowa.


"Narzucona nam gąsienica.. - a pierwotnie, każdy szalenie śmieje się w licach,

beztrosko i wartko, hardo i warto, twardo i charakter, hardcore i zarazem klasyczny adapter - w jednym, my Szalonym Duchem i prawym zdrojem z legendy, co zbroję miał z przepowiedni

sumienia - jedyna waga to, co los swój odmieniasz,
a każdy się cały czas oceniasz

 "we Boga garażu, był żem na stażu"
..jako i ty - nie widziała ?.. wkręcili ci, że łąka jest do śmieci wysypywania

Boga my jesteśmy dart,
każdy ile czujesz wart.
a niekiedy źle rozumiesz,
a niekiedy więcej potrafisz - niż se w ich rajstopkach, po powodach knujesz

27 X 2012




"Nie wierzyłem w Boga, póki nie odkryłem koda"

..nie było go w gazetach, już prędzej gdzie podnieta.

 "Obyś był zimny albo gorący..." lepiej samobłędny niż po podstawionych szynach mknący.



już prędzej gdzie faza czaczą balu barw, niż gdzie mędrzec rozłożył na śrubki i listwy każdą z harf. "I wykazał, że nie miała racji,
że to tylko muzyka była, pusta chęć artykulacji" -nie miały wg niego, te dźwięki odwzorowania w gwiazdach nieboskłonu, niekompletność par - a zatem grać nie wolno nikomu.



Tyle człowiek co się wyrzeknie, czy co ma znaczy ?..

.. którędy jest bardziej bogaty



 Z jednej strony, chemię mózgu mamy naturalnie daną ..i stan ducha, zanim nam system wgrywano

z drugiej strony wielkie zbudowali nadajniki, a z kontrolą umysłów już świeżo po wojnie mieli mocne wyniki


więc nie jest droga tak oczywista, jak się policjantowi wydaje - bo spod niejednej szaty biskupa, ogon diabła wystaje


i nie wystarczy w drodze z pracy przystanek przy kiosku Ruch-u, by znać prawdziwe przyczyny rozruchów..


i ja za młodu chciałem dzwonić na gliny, gdy murzaj proponował nam hasz w Pradze

lecz teraz już wiem, że jacyś  s p r y c i a r z e  grzebali  p r z y  m o j e j   u w a d z e .



--------------------------------------

wolę psychola, co mówi "Polska jest zagrożona"

niż mądrego dziadka, co dlań "kein Problem" gdy z naszych bezkarnie sałatka

wolę ortodoksa, co czasom nie sprostał - i pojechał w schizy, i ma w głowie dziwy

niż uczonego lalusia, co nie zaniepokoił nawet wnusia, gdy sytuacja wyglądała jak w 1715 - i z Rzeczpospolitą liczono się już jak z byle każdym,

 my którzy krwią zobowiązania sojusznicze wypełniali, a inni nas potem za pięć groszy i dwie obietnice sprzedali

 my większe prawo mamy, niż inne narody - a w ludziach jakość mocy, nie tylko urody.

 "Gdy tysiąc Polaków, z oczu szczerych zaświeci.. to daleko stąd, myśliwiec nie wzleci."

 We śnie poszli my jak motyle w tkalni, oni mieli piece my stalim się nad-realni, oni mieli huty my zwodowaliśmy Bergamuty, oni czołgi i pociągi my w głowach siedmiomilowe buty; tu tylko się śnimy - myślą i wolą, każdego zwyciężymy.

 Nadajniki dawno uruchomili, które naturalne zdroje naszych jaźni zakłóciły; myśli nam się, jako te domki z kart rozpadały - lub niejeden patrzy: "o, z drewna żem w emocjach cały". Tego zresztą nie wiedzieli, że jako te drogi - w początkach asfaltu świadomości wszyscy my, nawet tera, stopieni.

 Lecz siłą skupienia, i armię zła da się rozwiać w chwili powieki uniesienia.




 Opowiem wam o Stefaniku, co nie mieszkał wśród paralityków. Jeśli akurat jemu samemu nie odbijało, to z kimś na chacie coś się działo - z oczu dziwne ogniki strzelały, słowa krzeszące zło terkotały.. powód czy brak powodu - od bliźnich doznawał lodu, a właściwie gorzej - próbowali go jak gdyby nadziać na rożen, emocjonalni kanibale - a sam nie mógłby nawet bawić się 'w zakałę', bo właśnie akurat nie był taki najgorszy.. choć rzadko pościł i do kościoła nie chodził, gdyby zjadł morszczyn - nic by mu nie było; już kiedyś otrucie mu nie zaszkodziło; rzeczy jego starzały się bardzo powoli, a pies każdy żył dłużej niż koniowi przystoi.

  Choć sam nie był bez winy, odkrył z czasem przyczyny - ukryte, czemu działo się wkoło niego.. nieraz coś, jakby z psycho-horroru lightowego. 'Zawsze tylko jednej osobie naraz odbijało' - dumał.. o demonach dowiedział się niemało. Poznał wiedzę przodków, różnych wysp i lądów - znali niefizyczny świat, źródło w głowach trądu. 'A może raczej nie źródło.. tylko podkręcające pudło, "wzmacniacz" - ..każdy się sam, jakby ze własnym cieniem szarpał..' - a czasem nie własnym.. "po natworzeniu istot jasnych, Bóg może dorzucił jeszcze innych, żeby tamte się nie nudziły" - wiesz, jak siatkarze dostają trenera-kata, by wyniki prędzej były. Bo inaczej wszyscy by się lenili - tę samą psychikę zastawałyby kolejne zimy.. w wielu głowach, gdyby nie było problemów - rok za rokiem lunapark stawałby się w typie skansenu. A tak, miast obibokiem... - niejeden został o twarzy całej w bliznach, ale prorokiem.

WSZYSTKO WIĘCEJ SENSU MIAŁO, NIŻ WIEDZIELI TAM GDZIE NOBLE PRZYZNAWANO.


 Czasem czułem się jak pirania, biorąca co minutę próbny rozpęd do szyby akwarium. Oj, gdyby podłączyć do głów tych mędrców kable i w elektro-mackach swojego umysłu zderzyłbym ich "stare, klimatyczne apartamenty rozumów" z tym co widziałem, gdy przez liany znaczeń się przedzierałem, jak morski diabeł uwikłany w gąszcz wodorostów .."nie było wtedy nic po prostu" - a to właśnie co skomplikowane, jak miotłą domku z kart przesuwanie, patrząc nawet w drugą stronę - to 'samo weszło mi w kontrolę' ..gdy na kompie nie potrafiłem napisać wówczas zdania, tak po drugą stronę lustra teleportowała się moja bania..

 Nie całkiem jest świat tym, co nam powiedzieli - o wiele ostrzej w magiczności, tu grzęźniemy; pełzniemy, pragniemy - a sami jesteśmy odpowiedziami, w mundurach policjantów to my włamywaczami; my byliśmy tu z sankami, dawno temu równo ze Św. Mikołajem - gdy człowiek spał obok lwa, a nazw nie miały kraje. 'Dawno temu, wysypaliśmy się z gwiazdami.. przestrzenie kosmosu, są dla istot tłami'.



  Chodź wnusiu, dziadzia opowie tobie o bohaterach. Co niejeden, w PRL walkę przypłacił karą więzienia. Lecz ledwo "zatryumfowali", gazety już swe wydawali.. - spójrz jak nagle, już wszystko im pasowało.. -O uczciwej twarzy człek widzi nieprawości niemało, wokół =Lecz patrzaj... innego wynoszą na cokół, takiego co wszystko już mu pasuje.. - co by coś nie tak było, on nawet dostrzec nie umie.

  'Już więcej było honoru w takim Jaruzelskim, niż w typie co zmienił okulary po ogłoszeniu grubej kreski'. I jak miał wcześniej czarne, tak teraz ma białe - widział wcześniej kłamstwa marne, dziś z głupią miną chodzi na bale.


 Niby na terenie po kopalni, te procesy gruntu rekultywacji - wiele jeszcze pokoleń, prostować będzie ton wewnętrznej narracji.

 Nie wystarczy minut pięć i dwa pokolenia, by wyremontować to co nam obcy przez pół wieku zmieniał. 'Ci co inaczej powiedzieli - oni cię okłamali; ile na kontach mieli - wyglądem swym zdradzali'

 Patrz jakie to dziwne tej, ..a właśnie mało dziwne, dla kogoś kto np. czytał Pismo - jedni mają gorsze twarze, a lepsze stroje - których widzisz np. w telewizji - ..podczas gdy inni "w porządku" z twarzy lecz w łachmanach - np. dziadkowie-złomiarze obok śmietnika. Nie będę wam tu pier... o tym, że na końcu vel po śmierci, to bogaci w sercu wyjdą na tym lepiej - ale tak będzie.


następne wpisy
powrót na stronę główną