Fraktalne refleksje 43
Czwartek, godzina 23:47. Po obejrzeniu fragmentów kilku programów dokumentalnych, m.in. "Sekundy grozy" i "Chasydzki król kokainy", a następnie odcinka serialu i połowy filmu - włączyłem monitor, żeby coś porobić na kompie. Ale jak pomyślałem o odwiedzeniu tych samych portali, co zawsze - tj. onet.pl i gazeta.pl, i już w myślach przebiegła mi ta retoryka, z którą się znowu spotkam ..te wypowiedzi "ekspertów" i innych "autorytetów" z firmanentu.. to jakieś takie obrzydzenie mnie naszło, że stwierdziłem - nie, jednak poczytam "Iliadę" do końca. Choć tam na każdej stronie kogoś przepoławiają, to jednak o wiele to będzie milsze i lżejsze - taką kalkulację wykonał automat mojej świadomości.

 Tylko ci to zrelacjonowałem, niczego nie upozorowałem. Niech to posłuży za papierek lakmusowy, jaki jest poziom dyskursu publicznego w Polsce a.d. 2012. Ci sami, którzy tak płakali, gdy odchodził JPII - patrz teraz, co z tym krajem zrobili. Już nawet gdy dzisiaj w telewizorze mignął mi na mównicy jakiś gość podobny do Putina, to miałem przez chwilę nadzieję że to jest on - że posłucham czegoś ciekawego, jakiejś innej optyki ..orzeźwi mnie powiew prawdy, na taki czy inny temat, a raczej na taki - na którą z ust nikogo z przedstawicieli naszych elit nie ma szans. Może to kogoś oburzy, ale to fakt; to się zdarzyło naprawdę - o czym to świadczy? Gdy gość podobny do prezydenta obcego mocarstwa, wywołuje u mnie podniesienie powieki większe, niż głowa własnego państwa?

 Wiecie, co jest najbardziej kontrowersyjnego i szokującego w tym moim pisaniu? Że to po prostu wszystko prawda. W dzisiejszych czasach szokuje już jak puma przy fontannie w parku. No dobra, my tu gadu gadu - a czas pomyśleć, żeby zostać jakimś transwestytą; wtedy nie będą mogli mnie ruszyć, czy wyśmiewać że jestem psychiczny. "Główka pracuje" - ich własną bronią ich pokonam, i każdy z nas - zabierze jedno z ich kłamstw ze sobą, gdy będzie konał.



09:52 16 XI 2012
W dzisiejszych czasach, możesz sobie zamówić u chirurga dodatkowe dwie ręce, i mieć razem cztery, albo kazać sobie wszczepić w plecy drzewko bonsai - i nikt nawet nie będzie miał prawa powiedzieć, że jesteś dziwolągiem. Z ciałem możesz sobie wyczyniać co chcesz, ciało ci oddali, to ich nie obchodzi. "Dzięki"...

  Ale świadomość - o nie, tu kończy się taryfa ulgowa. Tu poddani nadal są poddanymi, a władze ustalają dla nich ryzy i kary. Na mocy prawa wypalana i niszczona jest roślina naturalnie występująca w przyrodzie, która umożliwia każdemu powrót jaźnią do wielobarwności świata przeżyć, jaką odczuwał będąc dzieckiem.

  Czy to przypadek, że czołowi europejscy poeci - tacy jak Byron, Mickiewicz i Słowacki - praktykowali stymulację jaźni środkami uplastyczniającymi świadomość? I potem zademonstrowali po wsze czasy zdolność okazyjnego docierania do jakiejś esencji bytu, głęboką penetrację pytań Istnienia, udowodnili czarnymi literkami na białych kartkach, jak nieraz zbliżali się do magii i nadludzkiej doskonałości? Jaka jest szansa, że to przypadek?

  Żadna. A jednak wciąż nie brakuje takich, co "tylko wykonują rozkazy". A potem się dziwią, że w ich życiach nie układa się tak, jak by chcieli - i główkują z kwadratową miną: "czyja to wina?"

 Pewnie moja, jak zwykle.





  tobie ja, napisałem to na rowerze   

wytrwałem przy własnej wierze   

kraina która dała mi litery, warta była jak rzeka bym był dla niej szczery   

  

wiele obcy tu zmienili,   

by pokazać my przybyli   

  

PRZYZNAJ.   

  WE SERCU TWYM, Blizna.   

  

 we sercu twym ja jestem pieśnią daru czaru serc, herc cech ech hehe ehe, hę? aha, ha ach-   

  

sam nie wiem jak to robiłem, po prostu czasem Kimś innym byłem   

  

darom czaczy fazy taktu barw, baza snu - w rzece jest ukryty bród, w życiu cud   

  

Kraj znam za duży nie ni za mały,   

 jest morze, są dumne lesiste skały.   

  

  Znam kraj co jeden na świecie chciał graniczyć od jednej strony z Niemcami,   

a od drugiej siłować się z Rosjanami - i tysiąc lat tam trwał,   

a przyszłość swą najświetlistszą przed sobą dopiero miał.   

 Wstawało wojsko nowe, gdzie ziemia i redliny wyborowe,   

 dziewczęta taktowne, ..a sylwestrowe schizy, szykowne.   

 "Gdy nikogo nikt nie zamyka -
obojętnie kto na czym pomyka".   

 Jeden dzień taki powinien być w roku chociaż, a nie ma   

 czy ty czujesz swąd gdzie ściemnia   

swąd się ściele - czy zła zakusy, udaremniasz.?   

  

 'Znasz li ten kraj? Tak kurczasz, znam.   

Dlatego byłem najpokrętniejszy na świecie,   

że znałem jak życie gniecie.   

Nieraz mordą twą bruk zamiecie,   

ale o wiele gorsze, niż splątania strun losów   

są ognie z ludzkich oczu stosów.   

  

 


 Nadgwiezdny się porobiłem, ale i prawie zęby na murze istnienia zbiłem
intelektu pierścienie, które se tyle lat we różnych kolorach barw-żyć wyrobiłem, ostrzyłem uwagę i tercję o chwile, a iskry snopy szlachtności szły, z prowizorki fazy taktu barwy kamienia

człowiek w lustrze we pomarszczonej tafli stawu w swą twarz, w jej oczy spozierał

"a równie był zamyślony, kaj twarz gdzie piramidy na Marsie masz
, dawno sfotografowane - a przed tobą, jak przed niesfornym, głupiutkim dzieckiem schowane.

"Skoro nas takimi widzieli"
-"to pomyśl odwrotnie: takimi też widzieć nas chcieli"

 ja byłem mrokiem, ale i prorokiem
ja byłem błędem - ale i co wymyślał sam siebie, obłędem.

 We wymiarze sensów teleportowałem cienie Matejków waszych słów dawnych,
które musieli ustąpić, gdy szedł ludź nowo-spawny

 i wstawał posążek z terakoty zabawny, miał ład wystawny
wasz porządek logiczny - to dla niego był lód-śliczny
człowiek-kryształ jak w krze ład w nim błyskał skrze ssał swoją słoń cal przystań.

 wiązki znaczeń dwie splótł elektroprądem jak w gierce "Ghostbusters", i wyszedł wielki blef maverick na turnieju masters -
a szybszy był niż krujzer, bo ostry był to krój serc i słony jak łza
słońca łajza

zaje łono, łoskot
 skotłowacono, kot koc noc. co no, ok

czy słyszeliście o robociku zbiegłym z fabryki snów co latał,
w krainie pytań biegły był że wymiatał




- a odradzali, a idź pracuj namawiali
żeby dostać pieniądze - a od kiedy ja potrzebuję pieniądze, żeby coś dostać ?

  Przecież jeżeli ja w swojej rodzinie, coś od kogoś chcę - to ja jemu nie daję pieniędzy, żeby to otrzymać;  i podobnie między przyjaciółmi jest -

szachów tysiąc, jak potworek z kosmosu, nagle zadałem im na fest, skierowałem przeciw nim ich własną broń - posiadałem granat skuteczny przeciw teoriom,
 algorytm wspaksłowny - ten gen musiał być rodowodny,
- a umysł przybysł z gwiazd - efekt jak w komiksie "Superman" masz,
 gdy Vril Dox wsiadł w ciało Brainiaca;
"tata, co pod sufitem lata?" nie było książęk
z których by dzieciak wyjaśnić mógł, czemu brzdęczy pieniążek
i ledwo sam zostanie - pomyśli, gdy to się staje. Wtem?
"a może mi się wydaje" - i wiem że każdy to przeżył,
 skoro rzadki trzeźwiej co bieżył.


 bo ja właśnie się nie omamiłem, nie oniemiły mnie ich sensy
tanie pozory - więcej dawał Bóg, kto ku niemu skory..
niemy skoro - łono w Nieskończoność, bądź dzieckiem gwiezdnej dominy - dla ciebie idą wszystkie przyczyny, więcej kosmos miał tam, w gwiazdach, dla ciebie ukryte
  a czyż każdemu jest należyte - no sam powiedz..

 Aha - słaba jest ta opowieść? Bo powiedzieli, że mózg będę miał do niczego - kto ściemnia więc tu, kolego?

  Bogacze powinni jak najszybciej sfinansować wynalezienie naszych polskich szczepionek na wszystkie te znane groźne 10 najgroźniejszych chorób, a reszta bez przesady - bo i tak to nie od samej materii zależy, czy kto będzie żył czy nie. Te nasze polskie szczepionki powinny być podawane polskim dzieciom, a nie jakiś syf co nie wiadomo co jeszcze im wyłącza, mnie na przykład wyłączył zdrowie - co można by z kartotek dowieść.

 "I magii już tak nie widziałem,

  że prawie robotem się stałem.

Lecz zaś powtórnie przybyłem,
swe szaty ponownie włożyłem,
nadmagicznie się zrobiło - aha, czy coś tu mnie nie uwięziło?

Czyż aby nie jestem podłączony, do złudzeń sensorycznych - już eony,

 a ja sam siebie oszukałem, w to wkręciłem, sam byłem cząstką sobie film wyobrażałem

 "paradoks wyobraźni" - spójrz, ile można naprodukować z jaźni

 baśni ba, śni - nieskończoność istnieje,
 nicość to dla słabych dzieje - co zapomnieli o wiecznym duchu,
z którym każdy przybył tu w duchu; był tu w druchu; w oczach czasem podobny do otuchy dmuchu - wszyscy my bracia, zanurzeni we wspólnej niewidzialnej sieci

istoty niewidzialne używają niektórych z nas jako strażników przeciw drugim, a jak to zrobione wywód jest za długi

 na słabe głowy - takich, co od alkoholu zaliczają rowy.

 "wory..." - to oni mają nad sobą, diabły cicho czekają
 "całe życie się przypatrują, i twe grzechy na Końcową Rozprawę zliczają".

Bo tak jest - bój się i ciesz.

a nie jest koniec od razu jak nie zdasz - pierw wędrujesz do nich robić za seks-orzeszka, generator złych energii.. i cyfr mątnych, zbyt nie-skromny

  Wiele furtek do nieskończoności otworzył jednocześnie
- czuł to co w oku ma szpak, zjadając we wilgny wieczór czereśnie.
Znał pianino, sanki rymom

"Tak byłem od nich gorszy, jak Robin Hood od szeryfa z Nottingham"

A co mnie nakręcało - nie mogę ci powiedzieć, co mnie tak wyczulało
zamiast tego mogę jedynie liczyć, że kosmos sprawi, że przypadkiem
akurat za chwilę jak wymienię jakieś dwa linki, to będzie to niezbyt różne
od tego, na co wolałem podać konkretne namiary niż żeby ludzie błądzili,

 bo są potworki i zło na świecie, moi mili - a czasem to my, w masce więc źli więc źli, toniemy. Na własne życzenie, "gdy to nie my" nawijamy - a prawo czasem złamiemy, gdy słusznie spoglądamy
-
lecz teleportowani we innej epoce, gdy za dobre czyny są koce

 w nocy - i chełpią się pyszni, a blizny mają prorocy.

 "Była cena, istnienia" - ..a mało kto się tu nad tym zastanawia, który.. - w ogóle nie wiedzą co to jest Filozofia, to akurat wiem bo się pytali różne ludki co studiowałem.

  Królowa nauk, głąby. Matka, z której wypłynęły poszczególne dziedziny - matematyka, estetyka, epistemologia, logika, etyka i tak dalej.. muzyka.

 Rozmieniają was tu na drobne jacyś szklasze, hej tam słabe minki, bez charakteru - "podobni do innych"

 podobno każdy taki winny, "grzech zaniechania" - a moc jest przecież dana, gdy pozostaje niewykorzystana - to znaczy że przez ciebie misja olana.
 Wiem, wiem że cię namawiali - lecz na co mogli liczyć ci, co tak się usprawiedliwiali?
Te, aha - linki jakieś miały być, ale nie wchodźcie tam jak nie macie osiemnastu lat, bo kto wie co tu miałem na kompie, a ja mam piętnaście lat już dowód,

..a te dowody są coraz lepsze, już niedługo mam nadzieję dowód będzie we mnie i będzie miał antenkę,

"a ja będę łaził po ulicach i sprawdzał dwie rzeczy, po pierwsze czy każdy ma dowód, albo znak że ma - a po drugie, czy czasem ktoś nie jest najarany.. bo wiecie, zmienianie sobie świadomości na sposoby których listę przysłali, jest zakazane"

 mam nadzieję, że nie zakażą tych dowodów z antenkami w ciele, mikro-elektronicznych urządzeń ..bo jakieś oszołomy mogłyby ich nie chcieć.



Z Polakami lepiej nie zaczynaju, bo inaczej śle kosmos demon na haju,

i marzeniom imperiów baju baju

kiedy robot śpiewał, co się ocknął na w innym wymiarze balu

 "To było już w sfer dalu, poza kręgiem lauru, czaru barwy lury, lunety tunelu ..utuli

'Panie czarodziej, po co są te pierścienie?
Obudziłem się nagle jak rodzynka w dżemie.'

jak kufer skarbów w haremie, jak nieskończona perfekcja, co w ułamku sekundy drzemie
a to jest właśnie kiedy ją przedłużysz, mopanku
tę chwilę, co jako fala za falą, twe serce przez nieskończoność sumień płynie.


w wielkim paradoksie Istnienia jest Ukryta Prawda Sądu

pradawne bajki żab, są więcej ważne niż wyroki ziemskiego sądu,
niż to ile Rusek ma głowic,
a czy Maras wyhaczył Mariolę z Katowic.
Matrix citko, słowa wasze były dla niego cybernetyczną galarytką

 zobaczył je od nowa - gdzie kowal sylabę kowa,

 stamtąd poszła wiadomość bezkryptonimowa, w eter

 wszedł Stwor a witano wierszokletę, skromnego chłopaka ze wsi -
drzemał w nim Zawieja z przypowieści,
o jednym co legion wyciął - a było tak, mogła przysiąc.

nie tak inny struny losów żyją, odwrotnie wilki wyją
węże czekają - i czyż jadowicie, oczy ich nie patrzają? na innym tempie psychicznie - dla nas kontr-kosmicznie w tempie_brąz echa barwy żaru szans kosmosu trans stan transza sztaba struna starcia Sztandaru - nie każdy stworek chce cię do swojej wizji bigosu, uważaj - jest skok o tyczce łatwiejszy o wiele, od trików ludzkiego Losu.

nie tak inny strumień płynie,
 zwodnicza melodia się wije, sie wie - to oni dziś totalitaryzmu źrebię, "co rację mają, bo powiedzieli im nauko0vcy" ..po prostu na innej płaszczyźnie ZOMO-wcy..

co złe oczy powtarzają,
 a korzenie twarzy się małe wydają.

  "Jeden nauczył się żonglować 20 piłeczkami,
a inny rzucał noże słów w tarcze z żywymi sensami,
na innym wymiarze byliśmy petardami, a gdzie indziej kwiatamy"

 kiedy to splatamy, nagle jakoś na innym etapie wyszywką, piękna wibracji-kolażu z myśli i uczuć, i śnij śnij to się przyśni

- czy myślisz, że to po papierosie
dokonowałem czarów prądem wzroku na swym sosie

"
Otwórz naraz wszystkie furtki, a jepniesz na top z dwururki

Jep jep - pejcz jęcz czerp dreszcz deszcz szedłem dyszałem szyłem żyłem mżyłem "

chyba cię jeszcze nie zanużyłem?



oto co usłyszał Rusek w Delfach: "Z Polakami albo się pogodzicie, albo zawsze będziecie mieli problemy" - a żaden człowiek nie podpisał się pod wyrokiem tej egzegemy,

nasz agent nadawał kod latarką ze ściany czasów, skąd wszyscy Istniejemy

nie rządzą maluczkie ludzie, tą Tu Rzeczywistością

oni ikrą i weryfikowalną, jak przy taśmie, jakością

"to że Istniejesz, to jest jakby kredyt - I Albo
go spłacisz, lub nie"

"nie słuchaj, gdy mówią do cię:
chodź, przejedziemy po sensach się; nie wsiadaj do ich samochodu

to porywacze są, co porywają każde dziecko za młodu

zatruli nas fałszywymi sensami, nie tylko "konserwantami" i "lekarstwami"

spójrz jak byliście zmyleni - jak sądzisz, gdzie indziej docenieni?

 'Uszanowani? -Do dlaczego wyśmiałem to wszystko bez trudu, takie było do bani..?"

 "Dlaczego Antek nie miał wrotek, a Stefania się rozwaliła na bramie? -

bo ktoś tu ostro ściemnia, mój panie
odkryłem to niby ninja skryty za parawanem,
a ja byłem z dworca dziwnym panem,
i z parku potencjalnym draniem,
 i narkomanem, i leniem - i tylko powiedz mi, w kim jeszcze taka moc drzemie..

 "Dawno temu tu przybyli,
jak chcieli - dzięki waszym "mędrcom"
fryzurkę wam ułożyli,
ale nie na głowach, tylko w głowie
i sam trik że to o Tobie opowieść,
twoja - że ty reżyserujesz, to jest cały motyw..
każdy z nas dostał jak gdyby taką szansę, wyreżyserować film czadowy dla innych

..i jest właśnie tym filmem, tym aktorem - to się dzieje naprawdę, ta "magia, co z kina"



















mieć aby prawo brzdąk, innym być niż jak robotiks

wciąż miałem "na bycie ninją" docisk,

"musiałem zmieniać kolory emocji barwami,

by film ze moich chwil mógł być pokazywany,

  we Wiecznym Rejestrze istnienia, co tani literkowy mędrzec

 jeno ci żetony podmienia, naturalnych warcabów które masz od kosmosa.

 Wąż boa wzorki losów, typ tułaczy, typów tentów tęczy łaty łany tany łaty ta tła

 Atlantyda istnieła - to ona se po skorupie, rysowała.

 przecinki jak Polak stawiaj,
nie jak utopijny, Europejczyk namawia - trop zmylny, wyginatix. Zdradzis - narazis, wieczne prawo















 "Tam muzułmany przeszły, a u nas nigdy"


- nie wiem czy za to jest już więzienie, wszak dość prawdziwe to stwierdzenie.









 Miej w życiu dużo czadu fazy czaczy, fajnej zabawy

 - a Bóg cię uraczy,



 kosmos nie mataczy, kto daje

 .pod tego rozdaje? -karty masz, ale sam musi każdy wykorzystać te okazje? Kosmos nie robi z niego upośledzonego, jak nadgorliwy rodzic..? -Lecz jeśli nie wykorzystasz jakiejś szansy, a później zrozumiesz jak wielka była to okazja - bądź dalej sobą, a karty znów będą dobre; zaufaj.



 "Dokąd te rozstaje ?"- pytałem nie raz na rowerze,

a lud polski z tej gleby, co nas żywi - oczy świetlne w wierze,

w nadmagicznych życzeń wychowany eterze, i potem sam to sprawdziłem - do tego co dzieckiem o grzechach mówili mi, przez całą mądrość wróciłem

  tylko że teraz, kim innym już byłem - lecz poznałem czym wobec metafizyki banały. 'Inna faza'

 inna czacza - tu tylko słaba Wierz! barwa.

 "ośnieżona narta w akwariach" mask - kasował se maski, gdy odkrył że tysiąc ich pokrył twarzy jego rysy,



 świetlnie leci zwierzeń trop, i mądrze doradził chłop,

 rolnik się teraz nazywa, - nieważne; moc tam w oczach skrywa

się najlepsza - to, co we miastach - to sieczka.



 'A już we telewizji, najwięcej tam schizy prysły' - lecz jeszcze nie najgorsi są te dziennikarze,
ale te niektóre twarze - twarz na obrazie, Matejko ci wskaże

 kto Polak, a kto udający owcę wilkołak.

  Skoro tacy fajni byli,

 to czemu nam dzieci zmienili..?

 Ale nie komuniści, ni "tolerancji fundamentaliści" - co zabrali słowa,

 tym którzy nie znają telepatii, łączy ich rozmowa

 'Już prawie o niczym nie wolno napisać,

 co się myśli - albo ci się nalot przyśni'.

 

 "Gorzej jest jak w czasach Klossa,

   pod niektórymi względami - teraz trzymają z mędrcami."

 To co ważne zakazali, resztę ci do zabawy - jak głupiemu dziecku, dali.

 A bo i wcześniej cię ogłupili, ze magii przemocą odarli i tysiącpokroć zmylili, dłuuuugo tobą kręcili..

 lecz można się odkręcić, więc idź zawsze tam gdzie nęci.

 

 

 A ich prawdę - niech sobie zostaną oni, ze swoją prawdą

 a my zostaniemy ze swoją prawdą, i tak będzie dobrze, uczciwie - sprawiedliwe.

 "A jak nie, to się nie dogadamy" - nie raczej, ale na pewno.

co wiedziałem, powiedziałem;
Ojcze, który to już wagon słów przytachałem..


dziady i pradziady, dla mnie kraj godziwy zbudowały i go wywalczyły

zatem spokojnie wszedłem na wilgną jeszcze od rosy polanę o samotności słoneczka w dobrą pogodę, chmury ptak i ja i kwiaty podziwialiśmy nawzajem swą urodę, wtem kaptur a jakby powoli odrzuciłem - i siły swe nad trochę ludzkie wytężyłem - dla Polski, dla Ziemi, dla Matki, dla Kniei - "o, kurwa, Istniejemy !!!" - wykrzykiwał gość, który wyszedł z jaskini; oszalały - był jego los dość osobliwy.

.

* * *

wiesz jak mędrca nie domyka sprawa?

jego sens badzi, że kwadratu dziatki będą prostokątne, i przodkowie też byli jakieś kanty proste lub ostre, nic nie mieli we sobie półokrągłej krwi



a spójrz na taką dawną piłkę nożną, białą w czarne pięciokąty, "klasyczną"

tam masz pięciokąty o ostrych bokach - przekształcone we okrąg, we innym wymiarze ..przerzucone są sploty sensów wyznaczeń,

  te, robot - nawijasz, o czym ci tłumaczę? Nawiń se to na szpulę, odstaw teraz trunek; niepotrzebne ci browary, gdy zew ocucisz prastary.



te Ziemian robotix ziemniakis, brodziks - wesoły samochodziks,

łatwy dla demona, do skradzenia.



 "Widywałem już świat, z perspektywy cienia"

 z innego wymiaru jaźni - w kajdanach wytwarzali nas wyobraźni, umieścili nam kagańce na jaźni.

  'Ciebie to nie obchodziks - ty nie wiesz o co tu chodzi,

gwiezdny szlak świetlnej drogi kosztuje, rób jak czujesz











Historię nam tu skrócili,

długo tu my między polami byli.

Które przerobiliśmy, z kniei - co był las dziewiczy,

gdzie szedł zwierz wielki a tajemniczy, spokojny a sojuszniczy,

 telepatycznie." Położenie Ziemian krytyczne, ich umysły zatrute - raportuję



 wyczytałem z księgi Karty Prawdy, gdziem był wcześniej zwykłym zbójem,

 niszczycielem sensów i kramarzem z targowiska wartości,

co upadł śród swej słabości, ustąpił gdy napierali -

na Innych, na prawdziwych - wciąż o to i owo, nadskakiwali. Prawo mieli, ba - nawet byli zachęceni.

"Historie grozy" - będą mieli szok w 2400 naszej hipnozy,

  jak byliśmy ich robocikami - tych, co skrywali się między nami.

 "Sensy sztuczne, nam dali..
A od innej strony przybywamy,
się z Boga w Kosmos intencją na nowo składamy -

Transformers - we filmie Boga, nieustanny performence.

 "Czy warto cię oglądać, - w krainie znaczeń i ważeń, tylko ważne -

jak to wygląda. Za siebie się nie oglądaj, patrz przez z siebie - i z serca swego kurs bierz zawsze na tej glebie,

a obudzisz się w niebie, a nie w piekle - jak ci, którzy uwierzyli obłudnym mędrcom, co pokazali się w literkach mało-cudnych, niekiedy nudnych, kredyt za trudny - literki wszystkie kłamią, ich sensy po szkołach mamią

'Oni nas odwracają we drugą stronę, żeby patrzeć; od Jasności Istnienia.' - ściągają nas w swój film, a to my mamy prawo być i reżyserami, i aktorami, i scen pisarzami w nim, narratorami - tafli jezior jaźni skuterami, ..a czasem ukryci cichymi łódkami, "Dlaczego się musiałem całe życie ukrywać, przed rodakami?" coś tu jest nie tak, coś tu niegra - granice są tuczenia - wykminka się rozkleja - i ludzie zrozumieli, że cały czas do czynienia z niewidzialną matnią mieli, siecią pajęczyną - szytą przyczyną,

ci których nazywa się mędrcami,
są jeno na wietrze wiatrakami.

22:13






zakazali tu środków pozyskiwania wytłumaczeń, stymulowania poszukiwania

depresji Batyskafu Jaźni wytrzymałości powiększania, nowych światów odkrywania - świecidełek stworzeń ukrytych na dnie sumienia


  Dopiero u kresu drogi, odkryłem że nie dragami, lecze umysłem się wychodzi
"choć bywają drogowskazy,
 jak włazy wstecz z ich ziemnej bazy"

- ot tak, podsumowałem; bo taki się stałem wczoraj potężny nagle, ża aż się w końcu w nocy porzygałem.

  "A mówili ...kanalia,
pomijając szczegół że nie mniej zdolny od Romaria"

 ten jest bezpieczny, kto zrozumiał wiele
kto słuchał jeno - przesadził w Boga kościele
z pokorą - po to światłem dzielono,
by każdy okręt żagle i ster swoje miał,
..nie go jakiś obcy ściemniał
"fajne statki, ale oczy słabe.."
 i ja znałem, miałem wadę.

 "a niejeden wolał ..w tajemnicy słuchać brzydkiego obcego,
niż kolegi ze szkoły dawnego, bliźniego pięknego"

 czy piękny byłem, jak rzygałem - nie wiem;
ale takie są efekty przesadzenia z tą marihuaną czy zielonymi dopalaczami do palenia;
 niezbyt przyjemne, podobnie jak niektóre schizy - ale jak dla mnie
o wiele lepsze niż po alkoholu, bo przynajmniej na drugi dzień
nie boli mnie głowa i "jakoś" mogę funkcjonować..
05:55 17 XI 2012 Sob

 "jakość" nie równa się "psia-kość"
 ..czy obcy tak pozasłaniał ci w głowie, że i tego nie widzisz..?
 hej tam, panie "ja po prostu wykonuję rozkazy - no co wy chcecie ode mnie"
..to że usprawiedliwiasz się nadaremnie,
bo z czynów my sądzeni -
nie co ktoś się pluł i klenił.

mówili homosiu kiedy winni Ktosiu
mówili mendo - musieli zaś "giń przybłędo
z gwiazd komendo, zjazd komentą diaz minerwą dawaj z nim w "rrrrrrr"

 otworzył pięć z siedmiu,8) furtek naraz, z pierścieni buchnęła para
 różnokolorowa - dr. Senkto Sztajn pracował

 robił co chciał kiedy między wami latał, nikt tak jak on nie wymiatał
Ile kto tyle bakał, Holender? Nie, on więcej - miał dawno za sobą już "mendę"

czy fakt że w Holandii w wieku 26-27 dzieci przestają jarać "na potęgę" i dalej już tylko robią to rzadko lub nigdy, nie potrzebują tego już -

 czy to też mam zignorować, a może to już przestępstwo nawinąć szpulę o tym w gwiezdnobarwny automat

którym każdy z nas tu przybył, każdy z nas został zmieniony zaś
a Niejeden wybył, ..ale liczny lud - co nie chciał walczyć, dał się zmylić
  "ich mniejsze głowy" ..robocik myślał typowy

 "jak się wkurzę, to tam pójdę do tej Warszawy, i to wszyskto rj.. telekinetycznie "

 potrafiłem nadkrytycznie, I gdy film wyreżyserowałem - to jednocześnie jako krytyk już w tym stałem, dołączony
 bonusem - z hen konstelacji cosinusem, czy wiesz jak tu czadu

 

















"głupie niewidzialne oka myślały,
 że jak ich nie widzę, to ich nie wyczuję
- czyż długo plan ich w przyszłość pruje,

 Ziemianie mnie wytrenowali, że radziłem se między potworami
a byłem z gwiazd - więc efekt masz. "Fraktal dwusymetrii
- a ile mogło być tej galanterii -"nasze umysły 2 z 399+n do potęgi k*g

Einstein, łapaj ten wzór
..bo był tam na murku
rzuciłem i z powrotem na boisko wróciłem"
i tak wiem, tak Stefan- ..to me intencje winne

oj ty Stefanie, myśleli że jak będzie ich miliard.. dranie


ja byłem najlepszy na świecie - czy teraz na ich taczce jedziecie, "akurat w danej tej chwili" - i czułem to nieraz ciężko jak 50500 tysięcy ton, moi mili

 "nie mogłem wstać - demon przygniatacz, a może to był jaki inny ciężar"

różne miało zło, i dobro: typy oręża,

 
 Broń psychologiczna - nie od dziś już śliczna,
 bo 50 lat temu potrafiono już zmieniać elektronicznie w głowie,
 co mędrzec drugi, płatny, komentował: "on jest w głowy chorobie"
 
To chodź i tak opowiedz, panie doktorku 
 a jak nie to spadaj "nas jest miliard" stworku
 a jak nie to ci pokażę wasze miliard, wasze miliony ..właściwie tysiące, nie, dziesiątki - setki

..ile ich właściwie jest

o k , ..ich jest tak naprawdę 0..

Ale jaja!
----------------------------- no tak, tylko demonów jest trochę pomiędzy nami, ..
i to one sterują zza kulisami
jeden nawet mógł siedzieć w moim pokoju,
to ty k... mylisz sylaby, gnoju ?

 


 "otworzył furtek sześć,

 minął Mickiewicza i był tam gdzieś klękł

 

 co prawda tylko przez chwile, ale naprawdę jeśli się nie mylę -.

 

 "Co tam jeszcze rozmawiasz? -Nie, naukowiec ..ty stawiasz."

 

 długo dawać ...py, teraz zapłacisz za swe tanie buty

 grubo szytej skóry, odwagi chałtury, w umyśle bzdury

 "ale spoko, i ja byłem kiedyś z tej tektury"

  i ja nazywałem się wigwam, lecz wiedziałem gwiazd Duch na coś mnie przysłał..

 i czułem to zawsze w sercu, poślizgiem szedłem więc po kobiercu

 po arrasie, wiecznie w trasie

 ..kurzem nie bądź, zgniłym na ich ananasie.

 


 

 "oni bali się kogoś takiego jak ja"

 dlatego nie chcieli, by wstał mały Polak

 

sylabami ważyłem, jak Salomon we dawnym kolektywie

inwektywie lokum przyszłości - szedł każdy kto wspak prawości,

prawdomówności i szczerości, i wierności - Polskiej jakości,

 Słowiańskiej szaloności - fantazyjnej podskrętnej historii wielką,

 którą każdy albo piszesz, albo nie piszesz - a jak nie piszesz; to oddaj zeszyt komu innemu.

  "Lub Stefan, weź wreszcie; zapodaj z cerca cekaemu, herca CKM - z której planety obojętnie bądź tu przybywasz, jaką fantazję ty tam skrywasz - czy przybywasz z planety ideału, gdzie Amazonki gwałcą mniejszych o dwa razy panów - czy czeszesz tu z bazy innego wigwamu, samotnego drzewca a mędrca tomnego, Twin Peaks skate piwny - zdolniacha przedziwny -.. to co zrobił sobie z mózgu, było kosiarką do lukru - kombajnem do luftu, ale dwóch żołnierzy z siedmiuset dochodziło na klif - i to właśnie mógł być jeden z nich;

  Nie jeden drugiemu powinien grzebać w czymkolwiek, czy nawet mu zaglądać - "oczy zmieniają" nie tylko ręce dotykają, nie tylko fizyczne istnieje - każdy osobne i nadkomplikatyczne ma dzieje, a jego istnienie jest problematyczne; tak że zostaw lepiej bliźniego, zajmij się raczej błędami programu swojego.

czy z kościoła czy na haju, kombi czy z hej gwiazd pedałów, bitew możnych lesbijek nad-technologicznych - obojętnie skąd jesteś śliczny,

  Każdy tu z innych planet się dyskiem twardym zmiksował przez bajtów tysiące milionów - nic dziwnego w sex-shopie nie mieli jednej dużej półki dla klonów, ale różne kategorie

"a nie tak jak masz w tv - wszyscy jedną teorię,

napodają - nie k.., ludzie tak jak mróweczki nie biegają"

"Czy znasz o incydencie w krainie baśni,
gdy dowiedziałem się " - mówił, że dzieckiem które kupiło ode mnie "staw, był Super Mario .. "

 płakał potwór, tak czule że zanim znów podpalił świat - lód rozkuł, w sercu niejednym - mało na dnie wrednym, jest tam złota rybka ..we każdym odwiecznie fika, inaczej Bóg po co by cię trzymał na tym świecie?

  Gdybyś był mało warty; ..czy i ciebie woreczek w trawach wśród dworca, woła czasem "podnieś mnie"










 wyznaj bez ściemy co twe herce skrywa, krawa harce katarahari, katharsis sissy, hit y sith na fali? ..syk na mandali ..fraktali wizje - przeszedłem we odwrotnie matematyczne wzory, znałem jaźni przysiady nie tylko i skłony.





  czy pamiętasz o pisarzu, który cenę taką zapłacił
  że stronę 155 napisał 7 razy, a nad 224 wypalił 21 żary.  



 .tłenty ejth Elm strit - poker fazy, afazja kapotaż szantaż sabotaż szanty tyfus, żarty razy - Eukaliptus, kaktus.

"polonez sylab dwutaktu" a czwarty miał pierścień sensu,
 kolekcja bez precedensu.
..A może kiedyś nie mieli klawiatur
kolektur, losów synekur ..syndykat sensów,

  więzi i zmienia każde dziecko,
i wstrzykuje mu substancje fizyczne oraz szczepionki semantyczne.



Pedofile z gwiazd, przybyli i ostro zmienili nasz świat.


  byłem zły, słaby - więc zszedłem tam na dół do kopalni,
odkryłem rubint świadem, świecący diadem
wiedzy światłowód drogi - róg w lustrze rozbijający
powody własnej trwogi ..(powódź szansą ubogich, relokacja - ponowna w każdym aktywacja)



jednorożec - każdy z nas może.
 "Nikt nie był tu pierogiem" ..wtedy by nie grał w filmie z Bogiem


Ja mogłem, bo nie ugiąłem się przed kłamstwem podłem.


że zdrowe jest to co fazę przytępia, domyka
 a nieważne gdzie się we wnętrzu unosi powika



 czas ucieka człowiek zwleka, wierszokleta latał jak Van Damme,
a w plecaku podwójna rakieta, charakter miał jak wyciągnięta zawleka - pułapka; każdy się w nim pogmatwał swoimi myślami, co się wpatrywał niegrzecznie chciwymi oczami

 co on kurde robił, sam tego by nie upodobnił.
"Nawet gdy geniuszem byłby kłamstwa lub zbrodni"

  wiesz co, Maras: "- to chyba był promień przewodni? ".

chleb narodowy niepośledni, dzień z przepowiedni
dziękuję - to ja wam dziękuje, nie wy mi
z łatwością to przyszło mi,
wiesz jakby gdy na jawie się śni
ślę
Pokazał drogę, światło rzucił dla 221 tys. batmanów
asfalty autostrad puścił po grobach narkomanów.
każdemu dał, to czego tamten chciał - i sobie się w tym spodobał,
  że Miłosierdziem też przypominał czasem Boga.
"gapo, idź w pogo "

 Wu, nam tabsy y te ne dej a dwa w dal - i cóż ej oł tai epopeja łagr
zrób se lusterko w głowie, ty snujesz opowieść "co możesz"
a czego nie wolno - chcą zrobić z nas rasę ułomną
 czy widzisz te rzeczy co ja, fraktale w jeziorze ..albo jak czarna ziemia przy drodze, ułożyć się może.


 Górnicy wyszli z kopalń, miałem dla nich samo_powiększające się góry złota,

  nie byłem hołota, ale polska cnota
cny Gołota, szach cara, szachraj cezara, zecer jechasz Hasz atol giń Katon kapsel pele sopel opel, spopiel dopiel, lotus tu lot los suto
otul

co innego jest być narkomanem,
 gdy ktoś mógłby darń swej jaźni zatruć,
a co innego czasem popalanie,
gdy aria zagrzmi pośrodku teatru






 "Dlaczego to jest zakazane, bardziej niż mówią
- to skomplikowane; i to wiele, ich sim-lock odblokowuje ziele."


Pan Bóg pokazał mi coś co pokazywał mało komu
 bo w typie się posłusznego, jak zachęcali, nie stałem złomu..


  lecz tym w sercu pozostałem, kim przybywałem - a raczej powtórnie wróciłem, sam zginąłem lecz ich też na łopatki rozłożyłem.

 musi być ofiara, gdzie nagroda albo kara? - nie wiem nara,
mara pragnień - tchnień wył nad dnie end - enigmatic taktic, magik tkakix, kiks x i atak, kniga mityga gmatwa - "Maradona słów,

  wykąpał się nieraz, w magicznej krainie, we wodzie ..śród delfino-psów".



 Tam dokąd był tam śnił, a zjawiał się ..czy czekał już rym - ? "Odwrotnie jest wszechświat zrymowany,

 gdy każdy wiersz zostanie napisany ..


"ktoś miał taką moc, jak Ja"? - pytałem na rozdrożach, i w karczmie

  nie warczcie



        nie walczcie lawa czuwa ej n o               
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
                                dodali nam zgłoski i litery,   do niektórych słów - których nie powinno tam być: np. "imaginacja" się mówiło kiedyś imainacja - lepiej by weszło w trybizator, mieszałem w nim ja byłem biegłym na to.       Odkryłem to przestawiając zwrotnie literki, ślicznie okropnie


nie znała cywilizacja tego, co odczytałem wspak pod prąd ego


w spokoju ukoju ops w


 "Jak Flash umiał w przód szybko, to ja umiałem powoli - ale w obie strony"..




 zagłuszyli kiedyś we mnie dźwięk wahadła, ale sprawa ma jeszcze nie przepadła

 a jedno co mi przeszkadzało - to ludzie; choć z nich wiatru w żagle tlenu, było też barw niemało.


 "o mało mnie głowa nie rozbolała", ledwo znów stara chwilę pokrzyczała


ale czy i ja o ból głowy nie przyprawiłem, niejeden
raz wszystkich zmyliłem, stchórzyłem - " ale na drugi brzeg, panie Kapitanie, się przeprawiłem".



 demony wabiki sytuacje analogosowo inteligentne samo_powstające losowo ..."inteligentne sytuacje, mamy was" ; powiedzieli ludzie


 i było po pułapek trudzie -=poziom wytłumaczenia 50%, przejdź w inny tryb: opis okoliczności=- zauważyłem że jedna osoba coś powie, a trzecią w to wmieszają - kłótnie się rozrastają, osoby gdy niewinne się włączają
::"inteligentne sytuacje, samo_powiększające się grzybki zawiści " ..i zarodniki miłości - oto czym my lasem oczu w wielości.



 Gdy wora węgla w lokomotywie w dzień załopatowałem

taki wielki się zrobiłem że twarz w gwiazdach schowałem.

gwara w gitarach, Poznań - miejsce nieskończoności oznacz, powagi - give up. PUP PaP uwaga, paierosy sroi aposy a posteriori - ale istnieje również a priori

 sztuczny podział, wycofywany rozdział.

a ludzie coraz się głupsi stawali,


gdy tamci im stuff dziwny wstrzykywali -

 chyba wiem po czym zdrowie straciłem, i są na to w kartotekach linije - kto czeka, warto


jara to towar ja ot - kto umie odróżnić, co dobrze na niego wpływa

"ten pamiętał i dzieckiem, kiedy się stała mniej barwna pokrywa"

a potem żeliwna - kiedy jego zęby wypełniła substancja dziwna.



  był szybki i 4x więcej pisał niż inny 2 razy czytał, więc też inne rzeczy też robił w tempie dla was "na przyspieszonym filmie" - jaranie, okna zamykanie, jedzenie ..nadruchliwość - on po prostu żył w innym czasie, każdy jego zegarek przyspieszał, jego rzeczy się nie niszczyły ..czasem było to widać na meczu.

  a czasem był to już ściek w deszczu,
a wyglądał i czuł się niepewny, jak na centralnym w Warszawie świeżo przybyły Rumun z Bukaresztu


 dziwny spaw krytyczny, ryk wyczytawalny - tryptyk wykonywalny, ich ściema wkodowana - może pod każdym względem, być przełamywana.

 


 Był w kra-niei praIstnieji, widział skąd bieleje biel się leje w bieli,
a zaś sam spłynął którędy karmazyn z czerwieni, a pomarańcz spomiędzy drzewa słonecznych cieni -spontanicznie, zakwitło życie.

"..ich ściema wykonywalna, a twoja jest misja - hej,
  w sercu bardziej realna,
niż ich propaganda tandetna a nachalna,
misja we krótkim zdaniu, skracalna.

przykra, arkyptoid - nieznany tu patoid; overmatrix - samodeche - echois


skyloptics..

  twoja jest czacza fazą, a żaba baką - peryfrazą, perypetią - przez wertepy - trep rzeźwe cierp wezmę, weź rzekę - sęk w nerkę, Ren kęsem, Man serwem - Maser werwen. nerwe resemanten, tematen reseten.

 .."from pierścienie bringen kasteten".

 ten dostał największy talent - co nie waflował kto im wcale,
ni towarzytwa ich nie szukał - z okienka miał teraz lukać,
nieskończony talentus,
król czopsów - poza lukru. "Urok Luwru" lew w ulu, Zulus w lu lu lu

  a czy to bor luk wzrok - be or not to be, ton or beton - Ron not beret, roboton tron, boto neutron ..promieniujący przez kosmos "beztrosko"..

bo też kosmos nie chciałby swojej fazy nadawać nad wieczne dziwy w wilgne zbyt ścieżyny,
on lustrem jest co ty jesteś za..bistą częścią tej kruszyny - to w tobie jest jej dobro - nie odwrotnie; Wszechświat nie jest mniej dobry,
to ty jesteś mniej dobry.

spójrz jaka wielka szansa jest nam dana -
"kredyt" ..czasem spłata wystawna,
"równie jak rzeka była spławna".

 ..a myślał że to wata szklana, ich sensy - wtłaczane nuty, młodzieżom "każdy my przybyli zza krain snu perypetii".




 ja też, ludzie - demony wkole siebie w akcji widziałem,
ich boty gdy myślały o mnie, jako ból w czaszce to odczuwałem.

 'chłopcem od gazet byłem', ukrytym mistrzem świata co nie szukał sławy.

  Nie waszej dla przybył tu wrzawy, ale kosmicznej sprawy - komicznej komiks kiks omnibus sun amnibikus skubik mana, skok oko sowa wosk osnowa sok kos S.O.S., komis osiłek sensów sok pił, łypał przypał pytał?

 niedługo i długopisy będą zakazane, bo "skaleczenia od nich trwałe"

albo wolno będzie myśleć, mówić i zapisywać - ale tylko wszyscy "zmarchewkowieni", którzy raz w roku zjadają wielką marchewkę 20 kilogramową, po której przez trzy tygodnie nie mogą ruszać lewą ręką

Odwrotnie jest szkła sprawa dziwna

spytaj czy inni tak jak ja umieli, czy jeno obrzucać błotem się chcieli



  "Z Paradoksu Istnienia - wynika konieczność, przed sądem się stawienia"

 powiedzieli "nie myśl o tym, dlaczego Istniejesz - i co się może pod tym kryć, za co to morze być

 "kredyt istnienia" - za to konieczność jest zapłacenia, jeśli się nie sprawdzisz - Szansa, ty farcisz: życie wieczne jest możliwe, po to zostało zasiane to ziarno żywe."



  kazali nam nie myśleć, o tym nie wiedzieć że wszyscy płyniemy, spływamy właśnie teraz w kanoe w bystrym nurcie, po wodospadzie szansy ale i danej ci transzy palety, teraz maluj - "o, rety " Tadku,

ale ja ci żadnego listu nie dałam, Zosia zaś kombinowała: " przecież szansę otrzymałam - że Istnieję"- czyż nie cudowne to dzieje, i godne to pogodne; nie zlekceważ tego, bo czyhają na każdego głupiego.

 bądż w transie - inaczej stan atrapą; wszyscy my przybywamy w magicznym transie, i tam dokąd odchodzimy jest barwnie i losowo-semantycznie ..tylko tak Wzór może istnieć..










  -== * =-^





 są sytuacje ludzi przyciagące, jak rozrastające się żywe pajęczyny..

są i wzory - co same napisały się, i stanowią swojego tekstu przyczyny -
a tekst oddziałuje - we wymiarze znaczeń sens odwrotnie cię kreuje,

 my nigdy tego, myślami nie zniszczymy - to my rozpięci pomiędzy te liny
 wiecznych sensów, które wszechświat stworzyły - praw, paradoksów ..ssa - się samo po sensie - jak "Jeden" się rózni od "Dwa", i tak miriady sensów masz - w układzie, wiecznym tle ..z niego, jak skromne postacie z pikseli,
        wydobywamy się..




nie mów bacy że źle hulał,
bo gość Pałacami kulał.

nie mów że się źle utułał
- umie źąć też twoja tuleja?

lutuj, mniej miej, wątp dąż mąć trąć troć


"w tak wielkiej rozdzielczości wyrazów,
nie mówił i król grotołazów."

pili, wyskoczył z konopii
czy i ty znasz dziecko które zaczęło się zachowywać się bardziej bezmyślnie,
w jakiś czaś po szczepieniu?

















----------------------



 "kiedy się wyluzowałem, - wszystko lepiej

umiałem" ..lecz nieraz też prawie dżinem i, o rozbitym dzbanie - zaś pod koniec nocy, gdy wykolejał się już pociąg z węglęm o 75% stężeniu proroczym - promieniotwórczym, oniemio-odtwórczym ..sam siebie tyle razy oniemił, że tęczowym światłem się już mienił, niemy.


  "Nie jestem z waszej Ziemi".



  "Po co Kosmos tu diamenty rzucał" - co Bóg we eskach puszczał



  n i e   w i e   t e g o  we monitorku kreska    | |    choć i tam życie mieszka, lecz sztuczniakowa bardziej wyczeszka - a wszystko ma miejsce, po okręgu

..i punkt jest w swym własnym zasięgu.



 ja byłem kunsztem, baj sztukę - odebrałem musztrę, szmaragdy w kuszę napinałem, i do gwiezdnych ptaków to wystrzeliwałem ..

 a gwiazdy żyły, i czułem nieraz, jak na mnie patrzyły

przemądrze - czyż "naukofcom" szczodrze,
na tyle Rzeczywistość wynagradzała, by wzór pokazała im żywa fala



gdybym miał kamerkę, nagrałbym to co robiłem dzisiaj z piłką, i zresztą nie tylko ja

lecz system skazał mnie na poniewierkę, gmerano "padaka"

grzesznikiem byłem, prawdę o Sądzie inaczej odkryłem

..ja sobie wytłumaczyłem - faza czaczu barwy spawy way,



 jeden czarował sylabami, a drugi oczami poruszał pień.



  "Jeden był kaj big son jak Gibson - a ledwo rozum stracił, srodze obdarci"



 Te dopalacze jedną mają wadę, że coraz lepsze wynaleźli i wynajdują -
albo silniejsze, nie zawsze musi znaczyć to samo okazać -
gdy jednym buchem będziesz się już w kosmos-rzygi spawać

można dać radę za bardzo, czyż ryzykować Istnienie warto

 wieczną wejściówkę na film biegu - Przybędzie Milion Dredów, demonów-sędzi ..dwupłciowe, jedno-biegunowe mędzy

i ja gdzieś w głębi taki byłem, sam braki miałem innych zaś osądziłem

lecz sylaby i odejmowałem i 7 w tempie 9 puszczałem

sam nie wiedziałem jak to robiłem "o kurwa, kim ja byłem..?" - to na mnie los spoczywał Świata

i każda to czuła komórka, gdzie piękna Sałata. łat świat talala

w dwie strony wzór napier....

a dal epopeja róża w nostrzach, linach w orgazmów zawieja, wilgna jama - ma jagnę liwia, we strony dwie kosmosu Smuga pokrywna, Szpanu istkry rozwalały się na wszystkie strony -

efekt częściowo udowadnialny

ja byłem tam gdzie chciałem rymowalny

 "ja byłem nadrealny Franz, ty nie umiesz?" idź, zamów se jeszcze trunek, Frajerze z Ferajny - jar naj Ferrari Arafat, ta rafa irracje - ej Carri, afera

"rzeczy umiałem, jak mówiłem - o których nawet nie słyszałem"

do czego ja się dobiłem ..i z kim tam w korytarzu, piątkę przybiłem?

tego nikt nie wiedział, lecz każdy tu był by do końca swój film opowiedział - i wyreżyserował, i on w nim grał taką szansę sobie wyszykował - na Wieczne Istnienie, a trud pierwej długi był by obudzić co w Kamieniu drzemie, mieni się ku erze -

po ch.. brałeś tyle z tej studni, penerze?
w innym wymiarze pytali


by udowodnić im jak nimi manipulowali
nadwiezdny się stałem.. - tu to zakazane


"a co jest u nich dozwolone?"-pytały na orbicie, gęby potworów zaciekawione

sny pragnień, od niewiadomo jakich dragów przyszłości poronione

głupich schiz z fabryki, gdy stanie się to podobne do taniej elektroniki.



 "Dobrze jest być klonem, i mieć poglądy na wszystko, słuszne - oświecone.'


























 "Chciał to uratować, a to zniszczył

nie pierwszy raz Marco łkał wśród zgliszczy"



pobłudy granice przekroczyłem, już zmokłem zanim się wysuszyłem
o dopalaczach nawijałem, choć łatwiej w nich przedawkowanie - bo inna jest zasada, bardziej chemicznie fazę spawa; ale to po nich byłem najlepszy na świecie, a nie zamulony jak słoń w galarecie.

-..ale linka do jakiegoś zdjęcia, z już jakąś lżejszą erotyką - powiedzmy od lat 17, już się bałem dać

taki byłem obłudny, że znów się porzygałem - tylko na pokaz cudny,
no daj, daj im linka - nie, bo będę musiał pisać: "od osiemnastu lat".* nie tylko ja podwyższałem swoje umiejętności - w niejednym i rysowniku duch większy zagościł, z czasem sobie umościł - sam sobie Zazdrościł - i istniał, i się ziszczał.>|.



ale cienias; ja kręcę - tyle dostał, a tak mało był gotów z siebie dawać.





kiedy wyszedłem z jaskini, to przepaloną aż miałem główkę

ostro tam od iskier sensów dymi.



  każdy się tam zamieniał w ich poprzekręcaną jak choinka od lampek neonówkę migającą kolorowo, trans pokoleniowo, nafta Polakowo - niech Niemiec mieszka u Niemca, a Hiszpan u Hiszpana - w ten sposób unikniemy zrobotyzowania.



który język dasz mi co, ja we tobie znajdę schron, ..niejeden - werfen ferię w eter, wolę w erę - ewolwę w klaserze, lowem w kleszcze - klasę w erze, rzekę w klasie - klnę na basie każę Leniwych - wilk dziki wyjesz jak pojebany - ..lecz echa szum głębi ciszy ich kłamstw, był przełamywany.. i udanie w Oku jest poznanie, - i książek czytanie; i wszystkiego spróbowanie, jeno nie tej kiły

ku której literki ich złe małoduszne kusiły, na różne sposoby cię prowokowały - albo groziły, straszyły; ze mną tak czy siak szans nie miały, wspak czy owak

 przeszedł po wersach cyber-rosomak, sylab termitojad ..lep na muchy miał w sierści, dziwny przybysz z zupełnie innej części opowieści
===============================


  dziecko oczy boleć od czytania, za dużo nadawania



wkleili cię do swojego klaseru,

mieli tu pomocników wielu,

..a sami my nowych produkowali

niektórzy z nas za pieniądze "ich wiedzę" nauczali

inni ją egzekwowali



"Dwukrotnie zamknęli nam sens między ustami"



  i nie tylko mieli rację, ale i prawo nie dopuścić naszej racji do głosu - karać gdy się odzywamy..?



chyba są po......





========---------------

ale czadu przekroczyła barwę fazy chrustu, -









03:59 18 XI 2012

czy Budda też rzygał trzy dni pod rząd z przemęczenia?
 lepsze to niż trybić lenia, czy to leń jest w typie cwela?..

czemu jedni trzy miliardy tu wierzą tak, a tam dwa siak - przecież to nie może być inaczej niż efekt ukrytych odkształceń, nam wszytych..





mówili że jestem leniem, a ja z twarzą w rzygach ile razy płaciłem cenę

gdy przesadziłem - "nie kur.a, wtedy ci wierszyka nie podsadziłem "

 nowego nie sprowadziłem, teleportowałem - jak kombajn umiałem, to grzałem

 ale myślałem też o wyjeździe do jakiejś góry, by schronić myśl dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugą przed brzdękiem waszej chałtury


 palce moje same żyły, wyprawiały dziwy - ja tylko czasem byłem obserwującym je Laskowikiem
powrót na stronę główną
następne wpisy