W poniższym materiale wideo omawiam dzieje mojej truthseekerki oraz sypię ponurymi anegdotami z miasta gdzie tylko na pozór wszystko lśni i jest cudnie, a w głąb ludzkich dusz i sekwencji czynów - strach zaglądać, że nawet ja się przez chwilę zawahałem, czy to opublikować. Ale jednak trzeba, bo ktoś inny mógł nie mieć tyle szczęścia - i również mnie dawno by tu po cichu załatwili i to wspólnie przyklepali, gdybym nie był taki silny w Internecie; a potem dalej udawaliby ofiarnych patriotów oddanych obywatelskiej służbie, kochające rodziny gotowe do poświęceń itp. syf że cały świat się odtąd będzie śmiał z tych żenujących samolubnych aktorzyn, choćby mnie już nie było. Tu jest Polska - i tu będzie Polska.. . Nie będziemy już hejtować, ale co się musiało stać - to się musiało stać, skoro k.. tyle lat bezkarnie wyprzedawali ziemię, za którą dziesiątki pokoleń przodków przelały baseny krwi.



Na filmie znajduję jakiś rowerek i zlew, gadamy też o narkotykach, jak z nich wyjść oraz czemu najlepiej w nie w ogóle nie wchodzić ..a także jak się zachować w przypadku spotkania przedstawciela obcej kosmicznej cywilizacji (Tak, zgadliście - wypłacić mu w ryj; oni nie przybywają tu w pokoju, ani w dobrych intencjach. Cała ich pokojowość polega na tym, że zjawiają ci się w pokoju - w dodatku bez zaproszenia).


Poniżej zwykła relacje a'la codzienny dzień patrioty - czyli jak wystarczyło być narkomanem żeby zostać bohaterem, ale to nie ja się tak wybiłem - tylko lokalne elity poszły na dno (za kasą..) :


Platoński mit o jaskini w jak najbardziej nieoczekiwanym przełożeniu na realia moich okolic



 A poniżej materiał, na który wszyscy czekali - czyli zapowiadam, kiedy się poddam:






16 IV 2018 : właściwy człowiek wśród właściwych szmaciarzy   Jak polski kontrwywiad zrobił z siebie złodzieja i niemiecką wydmuszkę, siedem lat sprawdzając czy nie jestem rosyjskim agentem, biorąc za to kasę zza Odry - bo hipotez Albanii by tak nie łykali, gdyby nie było tak dobrze posmarowane - a na końcu czekali aż umrę otruty albo z uduszenia czy też może ktoś mnie wreszcie załatwi. I bardzo jest im teraz przykro, tym oficerom którzy nie mają prawa nosić legitymacji z orłem białym, że ani nie umarłem, ani nie okazałem się wrogim agentem - ponieważ siano wpłacane mi przez te wszystkie lata przez czytelników-patriotów, którego dopływ blokowali ..."gdzieś im w międzyczasie zaginęło". Szmaciarze.


Czym się różni kontrwywiad po wschodniej stronie Wisły, od tego po zachodniej? Po wschodniej stronie Wisły chłopaki mają sukcesy w powstrzymywaniu obcego mocarstwa i dojeżdżaniu jego agentów. Po naszej stronie rzeki chłopcy współpracują z agentami obcego mocarstwa, a sukcesy mają w aż trzech dziedzinach: 1. niezauważanie kolonizacji ekonomiczej i przejęcia regionów metodą "kasa dla elit" 2. głodzenie, dojeżdżanie i atakowanie bronią elektromagnetyczną patriotów-truthseekerów 3. podprowadzanie kasy wpłacanej przez czytelników-patriotów twórcom niezależnych mediów, takich jak np. ta witryna. Jak ci agenci "polskiego" kontrwywiadu chronią polskich obywateli? Tak, że jeśli jacyś bogacze "na lewo" wykupią z uniwersytetu teczkę z wszelką dokumentacją 5 lat studiów osoby czynnie przeciwstawiającej się germanizacji - te gnoje nadal się do nich łaszą. Bo dla nich kasa jest ważniejsza niż orzeł biały. Nie wiem kto ich przyjmował do tego kontrwywiadu, tym zajmę się potem - ale najpierw z tych kolesi zrobię taki przykład, że przez 43 lata żaden Polak nie pomyśli o tym, by zdradzić rodaka dla Niemca. Gdyby trwała wojna, to wiadomo: kara śmierci - ale inne byłoby wykonanie: nie rozstrzelanie, nie powieszenie, nie krzesło elektryczne - tylko naokoło domów tych zdrajców ustawiłoby się specjalne dmuchawy, których wyloty podpięłoby się do wszystkich okien, drzwi itp. komina. A potem zaczęłyby wdmuchiwać pieniądze, dużo banknotów - ile wlezie, aż wypełniłyby dom szczelnie pod sufit ...skoro tak im na tym zależało.



..czyli jak koleś z polskiego kontrwywiadu spał czekając aż mnie zabiją, a potem waflował bogaczom niezależnie od narodowości, ani co sobą reprezentowali. Omawiam niemiecką walkę z przeciwnikami germanizacji rękami polskich karierowiczów oraz lipne dochodzenie polskich służb wokół mnie, polegające na tym że ciągle tych "agentów" wokół siebie widziałem - ale darowizn wpłacanych mi przez czytelników z całego kraju nigdy nie zobaczyłem, bo to brali do siebie, dzieląc się w ramach sitwy.
  Skąd przybywamy, po co hejtujemy. Na poniższej pixelozie wideo opowiadam swoje wspomnienia z poprzedniego życia i zastanawiam się, czy są prawdziwe - czy może dziecku ktoś to wgrał, niby katrdridż wetknęliby w komputerek.




Mind parasites - how and why all the nations should unite against interdimensional beings, oppressing humanity since the time immemorial:



20.04.2018   Na filmie uczymy się o zmianach w wielkopolskiej poziomicy zdrady. Spada stężenie sitwy.. Ciśnienie bezkarności pikuje ostro w dół !

Zdrada po wielkopolsku, czyli jak narkoman został bohaterem. Niemiecki plan sprowokowania wojny między Polską a Rosją w celu wkroczenia później na pobojowisko + przeprosiny dla starszych pokoleń za to, że jeszcze nie ogarnąłem chciwych ludzi wywindowanych przez niemiecki kapitał na szczyty wielkopolskiego przemysłu i lokalnych władz, którzy wyprzedali dorobek trudu pracy ojców oraz ziemię przesiąkniętą krwią dziadów:


Jak zachodnioeuropejscy myśliciele i humaniści-pozerzy postrzegają przyszłość tolerancji i antyrasizmu, czyli: waflowanie bogatym narodom, a kij w oko biednym..

  Jak polsko-niemiecka sitwa ze służb rozumiała wolność słowa i poglądów, dając mi do zrozumienia że dostanę w końcu kasę, którą przez 10 lat wpłacali mi czytelnicy, i przestaną wrabiać mnie w rosyjskiego agenta, gdy tylko zacznę realizować rację stanu Berlina szczekając na Rosję i przestanę sprzeciwiać się germanizacji mojego regionu - Wielkopolski:









powrót na stronę główną